Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Społeczeństwo to nie partia Drukuj
Redakcja KP   
10.07.2006

Grzechem Marcinkiewicza jest jego sukces. Nieważne, że tylko wizerunkowy. Ta popularność premiera irytowała prezesa. Marcinkiewicz miał tego świadomość. Ale nic nie robił, odsłaniając brak politycznej dojrzałości. Zamiast uprzedzić śmiertelny cios Kaczyńskiego, budując wokół swojej osoby zaplecze polityczne, do końca grał rolę skazańca, który czeka na egzekucję. Ba, polityczne ścięcie głowy przyjął z uśmiechem na twarzy. Czy to koniec jego kariery? Raczej tak. Wątpliwe, by warszawiacy zaufali komuś, kto okazał się oddanym funkcjonariuszem partyjnym.

A co z Kaczyńskim i PiS? Prezes zagrał va banque. Odsuwając na boczny tor Marcinkiewicza, podciął jednak gałąź, na której siedzi. Dobry wynik PiS jest w jakimś sensie pochodną popularności byłego już premiera. Teraz sytuacja się skomplikuje, bo na czele rządu stanie polityk, któremu nie ufa większość Polaków. Nie przysporzy to zwolenników ani rządowi, ani partii.

Kaczyński zbudował partię wodzowską. Czy sprawny wódz będzie sprawnym szefem rządu? Wątpliwe. Po pierwsze, jak do tej pory nie pełnił żadnej ważnej funkcji państwowej. Po drugie, jest politykiem chorobliwie nieufnym, co naraża także rządową koalicję na wewnętrzne wojny. Tym bardziej że za pasem wybory samorządowe, w czasie których nie będzie przyjaciół.

Jeśli jednak PiS przegra wybory, mogą pojawić się ludzie, którzy zażądają głowy Kaczyńskiego. Leszek Miller też był wodzem w SLD. Kiedy jednak widmo klęski zajrzało Sojuszowi w oczy, Miller okazał się kulą u nogi. Trudno sobie wyobrazić, aby młodzi i sprawni politycy, jak Michał Kamiński, Adam Bielan czy Konrad Ciesiołkiewicz, chcieli umierać za prezesa.

I ostatnie, najważniejsze, pytanie: co premierostwo Kaczyńskiego oznacza dla Polski? Rodzima gospodarka, co pokazało ostatnich kilkanaście miesięcy, daje sobie radę o tyle, o ile rząd jej nie szkodzi. Jednak Kaczyński w imię idei solidarnego państwa może pójść na całość i ramię w ramię z Lepperem i Giertychem szastać publicznymi pieniędzmi. Na krótko zapewni sobie spokój. I da czas na budowanie tak drogich jego sercu instytucji IV RP, jak Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Nic też nie wskazuje, że poprawi się nasz wizerunek w Europie. Rządy unijnych krajów, także zachodnia prasa, krytycznie będą się przyglądać poczynaniom bliźniaków. Istnieje jednak obawa, czego świadectwem choćby reakcje na satyryczny tekst w „Tageszeitung” czy rezolucję Parlamentu Europejskiego, że Kaczyńscy każdą próbę recenzji ich poczynań będą czytać jako przejawy antypolskiej fobii. A to najkrótsza droga do izolacjonizmu.

Kaczyński chciałby zarządzać krajem tak, jak zarządza się partią. Twardą ręką. Tyle tylko, że wolnym społeczeństwem, nawet jak się dzierży całą władzę, nie da się kierować tak, jak kieruje się partyjnymi funkcjonariuszami.

Jarosław Makowski 

Tekt ukazał się w „Rzeczpospolitej” z 10 lipca 2006. 

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.55854 Seconds