Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Sierakowski: Koniec pewnej epoki na lewicy |
|
|
Sławomir Sierakowski w rozmowie z Jarosławem Stróżykiem, "Rzeczpospolita"
|
|
22.10.2008 |
|
Jarosław Stróżyk: Czy Sojusz Lewicy Demokratycznej się rozpadnie?
Sławomir Sierakowski: Nie sądzę. To raczej kolejny ambicjonalny spór Grzegorza Napieralskiego i Wojciecha Olejniczaka. Ten spór szkodzi partii, bo czyni jej przekaz zupełnie nieczytelnym i podważa jakąkolwiek wiarygodność, ale nie doprowadzi do jej rozpadu.
Olejniczak chciał poprzeć pomysły PO na reformę służby zdrowia, Napieralski był przeciw. Jak powinna zachować się lewica?
Nie znam takiej lewicy na świecie, która byłaby gotowa podporządkować służbę zdrowia logice rynkowej. Rację ma Marek Balicki, który stoi na straży lewicowego spojrzenia na służbę zdrowia. Głównym problemem polskiej opieki zdrowotnej jest jej niedofinansowanie. Platforma próbuje zrzucić odpowiedzialność państwa, którym rządzi, na wolny rynek. Lewica powinna z tym walczyć i pokazywać, że komercjalizacja szpitali prowadzi do ograniczenia usług medycznych dla najuboższych, bo nie da się inaczej zwiększać zysku w takiej służbie zdrowia niż przez redukcję kosztów.
Dlaczego więc lewica tego nie robi?
Ponieważ nie potrafi odnaleźć się na scenie politycznej. Cały czas się boi, że jak zagłosuje razem z PiS, to zostanie skrytykowana i oskarżona o popieranie prezydenta. A jak zagłosuje razem z PO, to się niczym od partii Donalda Tuska nie odróżni. To są słuszne obawy w sytuacji, gdy lewica nie ma samodzielnego pomysłu na siebie.
Może w takim razie przyszłości lewicy należy upatrywać w takich inicjatywach jak Otwarta Polska Dariusza Rosatiego?
Ale tam też nie widać nic nowego. To inicjatywa obliczona na dostanie się kilku polityków do europarlamentu, w czym nie ma niczego złego, ale nie jest to z pewnością okazja do poważnej rozmowy o przyszłości lewicy.
To może mamy do czynienia z końcem lewicy w Polsce?
Ciągle jest miejsce na poważne ugrupowanie lewicowe i to miejsce będzie raczej się powiększało, niż malało w związku ze spodziewanym pogorszeniem sytuacji gospodarczej i coraz bardziej wyniszczającym konfliktem między PiS a PO. Obecnie obserwujemy koniec pewnej epoki na lewicy i rozkład pewnej formacji, który trwa długo, bo jest sztucznie wspomagany przez dotacje z budżetu państwa. Ale nie potrwa wiecznie.
Jaką rolę w tym chce odegrać pana środowisko – „Krytyka Polityczna”?
My staramy się robić to, co jest niezbędne dla odrodzenia nowej i zarazem silnej formacji lewicowej. Budujemy kolejne instytucje, które są nie tylko zapleczem intelektualnym i kadrowym formacji lewicowej, ale już dziś szeroko oddziałują w sferze publicznej.
Wywiad ukazał się w „Rzeczpospolitej” z 22 października 2008. Zobacz: artykuł
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 22.10.2008 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...