Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Rozbój w biały dzień Drukuj
Redakcja KP   
08.11.2005
Szef PiS ma teraz w nosie budowę swojej IV Rzeczpospolitej i dlatego łatwo zrezygnował z realizowania jakiejkolwiek skutecznej polityki, decydując się na rząd mniejszościowy. Obserwujemy drugi etap walki o władzę. - ze Sławomirem Sierakowskim rozmawia Marcin Szymaniak („Życie Warszawy” z 8 listopada).
Komentarze
Dodaj nowy
nameste  - celnie   |08.11.2005 21:02:46
przytomnie i ze swadą, bez sentymentów, choć nie bez emocji, i bez ściemniania
Rylew  - Sierakowski ma zapewne rację.   |09.11.2005 10:42:56
Jego analiza wygląda na solidną, chociaż ma swoje słabości, a nawet
sprzeczności. Jeśli J.Kaczyński rzeczywiście „ma teraz w nosie”
budowę IV RP i chce tylko dalej umacniać władzę w celu zbudowania silnej w 40%
wyborców prawicy, to zadanie to jest raczej niewykonalne. Nadzieje zostały
rozbudzone, oczy i uszy wyborców nastawione. Opozycja wychwyci i nagłośni każde
odstępstwo od obietnic wyborczych. Poparcie runie
„na zbity pysk”.
W istocie rzeczy PIS nie ma dużego pola manewru, jest skazany na współpracę z
Samoobroną, LPR, i PSL za każdą cenę, przynajmniej na początku.
Alternatywą
jest współpraca z PO, z tą grupką megalomanów „wiedzących lepiej”,
ale to napewno przy rezygnacją z postulatów społecznych, schładzaniu gospodarki,
obskrobywaniu najniższych dochodów i demontażu praw pracowniczych, a wtedy po
czterech latach obydwie partie „diabli wezmą”.

Sierakowski liczy
na powstanie prawdziwej lewicy, której na razie jeszcze nie widać. SLD która w
oczach wielu swoich byłych zwolenników przestała być lewicą de facto, musiałaby
się przeobrazić gruntowniej i zdeklarować co do swojej przyszłej roli,
zapatrywań i rozwiązań programowych. Obecnie młodzi przywódcy dysponujący
niezłym aparatem retoryki zdają się stawiać tylko na krytykę innych partii,
zwłaszcza rządzącej, z czego da się żyć, ale nie zwyciężyć w przyszłych
wyborach.
Może trzeba zatem zdecydować się i zacząć promować, którąś z
licznych małych partii lewicowych o potencjale zdolnym przyciągnąć do niej dużą
część sfrustowanego elektoratu lewicowego.

To prawda że spora część
lewicowego elektoratu głosowała na PIS idąc na lep prospołecznych haseł. Nie
widzę w tym nic śmiesznego, ani w tym, że PIS przyczynił się do wyboru A.Leppera
na V.marszałka Sejmu – to raczej uszanowanie demokratycznego wyniku
wyborów. Co do p. Komorowskiego to nie należy zapominać, że wielu kojarzy się on
z aferą Szeremietiewa.
Sojusz Kaczyńskich z Lepperem to nie „rozbój w
biały dzień”, a o wiele bardziej twarda konieczność życiowa.
Odpowiedź
na pytanie „Kto boi się Samoobrony” to temat do ciekawej być może
dyskusji.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.11.2005 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.40248 Seconds