Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Prowokowanie jest polityczne Drukuj
ASz   
08.01.2005

„Seria zdjęć niemieckiego fotografa daje świetny pretekst do rozmowy o sensie wyznaczania ostrych granic. Sztuki i niesztuki. Iluzji i rzeczywistości. Piękna i brzydoty. Rzeczy ważnych i nieważnych. Kwestii, o których można mówić głośno, publicznie - oraz tematów wypchniętych w prywatność, pominiętych milczeniem” - pisze Magda Pustoła o zdjęciach Thomasa Ruffa („Gazeta Świąteczna” z 8-9 stycznia 2004). „Kontrowersyjny projekt składa się ze zdjęć, które Ruff ściągnął bezpośrednio z pornograficznych stron internetowych i przetworzył elektronicznie. Fotografie zostały powiększone do dużych rozmiarów i od 2001 roku są pokazywane w kolejnych muzeach całego świata”.

„Życie to pornografia” jest rozszerzoną wersją tekstu z szóstego numeru „Krytyki Politycznej”. W tym numerze zamieściliśmy niektóre zdjęcia z serii Akty

„Wymuszenie reakcji odbiorcy to protest przeciwko jego ciągłemu upupianiu przez media i polityków. Narzucaniu publicznym dyskusjom i zaangażowanym weń rozmówcom punktu widzenia kilkuletniego dziecka. To krytyka narodowych nianiek w rodzaju prezydenta Kaczyńskiego zakazującego Parady Równości w Warszawie pod pozorem dbałości o morale mieszkańców. Albo redaktora Pospieszalskiego w imię troski o dobro rodziny domagającego się autocenzury od socjologów badających zachowania seksualne młodzieży, przez ową rodzinę często seksualnie wykorzystywanej. […] z punktu widzenia elit politycznych społeczeństwo rozbite i niezdolne do podejmowania wspólnych działań jest idealnym materiałem, na którym można przeprowadzać najróżniejsze eksperymenty. Bezwolni się nie zorganizują. Nieświadomi nie zorientują się, o co w rzeczywistości chodzi. Przestraszeni pozwolą się sobą zająć. Politycy grają na lęku przed kwestionowaniem tego, co znane i oczywiste, więc - bezpieczne. Wykorzystują utrwalany przez kulturę masową bezrefleksyjny odbiór świata i odzwyczajenie od myślenia.
W tym sensie Akty Thomasa Ruffa są jak najbardziej polityczne. Zmuszają do wysiłku. Budzą”.
Komentarze
Dodaj nowy
ali g  - przeciwskutecznie   |08.01.2005 22:31:54
Respect! Ciekawy esej, ale dlaczego nawet recenzja o charakterze estetycznym
musi być skanalizowana na potrzeby polityczne? Jasnogrodzki refren musi być
(marsz tolerancji, butelki i Kaczyński) i wszystko na siłę wtłoczone w teorię
społeczną. Czy zaiste kobiety z Biedronek z bolącymi od noszenia palet karkami
poczują się lepiej, jeśli PiS odpuści prowokującym artystom?

Trudno się
doprawdy zgodzić, że redystrybucja nie jest (dla lewicy) najważniejsza.
Zatroszczmy się o lepszy dostęp edukacji, ochrony zdrowia i rynków kredytowych.
Smak przyjdzie sam z czasem i wzrostem zamożności (autorki rodzice też pewnie
mniej wyszukani od córy…). Pochylanie się z troską nad gustami estetycznymi
ciemnogrodzian to raczej priorytet pełnego brzucha.

PS. Zawsze się
zastanawiałem jak przetłumaczyć ‘counterproductive’ - teraz już wiem -
przeciwskuteczne. Deprywacja też brzmi ładnie.
konrad   |13.01.2005 12:12:40
przecież tutaj nie idzie o gusta ciemnogrodzian tylko o to, że estetyka jest
polityczna w sytuacji kiedy jakiś jej kanon zaczyna dominować w życiu
publicznym. relacje między władzą i wiedzą ustalającą pożądany kształt stosunków
społecznych a estetyką są zniewalające. wszak zawsze mamy do czynienia z
sytuacją kiedy jakaś kreska, jakiś obiekt, jakieś przedstawienie jest
"niepożądane". mogą nie wpisywać się w idee społeczeństwa "dobrze
urządzonego" i mogą nie współgrać z pomysłami Pinkera na interpretację
sztuki jako produktu biologicznej ewolucji gdzie napięcie między artystą a
odbiorcą jest rozładowywane przez będąca produktem ewolucji harmonię.
"niecne" idee estetyczne mogą wywoływać różnego rodzaju paroksyzmy
polityczne. ot co…relacje między estetyką a polityką są często tak koszmarne,
że nie można sobie pozwolić na milczenie. od Ruffa do Kaczyńskiego nie taka
długa droga…
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 08.01.2005 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.42948 Seconds