> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Polacy nie gęsi i swój „LMD” mają |
|
|
Redakcja KP
|
|
21.03.2006 |
|
Gdy w Polsce powstają nowe media, od razu deklarują, że albo są bezstronne - co oznacza zainteresowanie wyłącznie zyskiem - albo konserwatywne - co wyjaśnia się konserwatyzmem polskiego społeczeństwa, o którym dowiedzieć się możemy oczywiście z mediów. W Polsce, gdzie tradycje i instytucje lewicowe zostały zniszczone przez komunizm, a następnie skompromitowane przez postkomunistów, sytuacja mediów lewicy wygląda bardzo źle. Mimo tych wszystkich przeciwności grupie publicystów związanych z wydawnictwem Książka i Prasa oraz periodykami „Bez dogmatu” i „Lewą Nogą” udało się powołać do życia polską edycję „Le Monde Diplomatique” - znanego na świecie miesięcznika poświęconego alterglobalistycznym i ogólnie lewicowym prądom intelektualnym. Pismo wydawane jest na licencji i składa się w przeważającej mierze z tłumaczeń. Już w pierwszym numerze pojawiają się wielkie nazwiska: Jacques Derrida (wywiad o terroryzmie), Eric Hobsbawm i Antonio Negri. Polskiej redakcji, którą kieruje Przemysław Wielgosz, udało się zaprosić do współpracy także wybitnych polskich autorów (Zygmunt Bauman, Ryszard Kapuściński, Tadeusz Kowalik). Polski „LMD” ma poszerzać nasze debaty publiczne o to, co się dzieje na świecie, a co nie dociera do Polski przez istniejące media albo dociera w szczątkowej lub fałszywej formie. W pierwszym numerze dominuje tematyka łamania praw człowieka w „wojnie z terroryzmem” prowadzonej przez Stany Zjednoczone. Jednak najciekawiej, szczególnie w kontekście obecnych wydarzeń politycznych w Polsce, przedstawia się tekst Loica Wacquanta, francuskiego socjologa, współpracownika Pierre’a Bourdieu, zatytułowany „Zamknijmy więzienia”. Autor pokazuje konsekwencje prób rozwiązywania problemu przestępczości przez eskalację polityki karnej. Problemy społeczne ujawniają się w rosnącej przestępczości w zdegradowanych regionach i dzielnicach, zwiększanej jeszcze przez bezrobocie i elastyczne zatrudnienie. Problemy te próbuje się skanalizować przez zamykanie ludzi w więzieniach. „Walka z uliczną przestępczością staje się permanentnym spektaklem moralnym i jako taka pozwala symbolicznie potwierdzić autorytet państwa właśnie wtedy, kiedy okazuje się ono bezsilne na polu ekonomicznym i społecznym” - pisze Wacquant, a nasze skojarzenia pracują. Redaktorom należy życzyć powodzenia i wytrwałości. Dzięki nim dziś można śmiało powiedzieć: Polacy nie gęsi i swój „LMD” mają. W internecie można odnaleźć witrynę nowego pisma pod adresem: www.monde-diplomatique.pl. Sławomir Sierakowski Tekst ukazał się w „Gazecie Wyborczej” z 22 marca 2006.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 21.03.2006 )
|
|
|
|
Na technice za bardzo się nie znam, a...
Echch, ale wam się marzy Wielki Polsk...