Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Pawłowski: Pielęgniarki ‘07 |
|
|
Roman Pawłowski
|
|
21.04.2008 |
|
To był najbardziej niezwykły pokaz filmowy, w jakim kiedykolwiek uczestniczyłem. W REDakcji „Krytyki Politycznej” na Chmielnej zebrali się w ubiegłym tygodniu uczestnicy zeszłorocznego protestu pielęgniarek i położnych, aby obejrzeć dokument „Białe miasteczko”. Zrealizowała go [Magdalena Mosiewicz z Zielonych 2004] i Robert Kowalski, dawniej szef redakcji kulturalnej Jedynki, obecnie redaktor w TVN. Był z pielęgniarkami pod Urzędem Rady Ministrów przez dwa ostatnie tygodnie protestu na przełomie czerwca i lipca. Zarejestrował codzienne życie w miasteczku namiotowym w Alejach Ujazdowskich: narady związkowców, konferencje prasowe, wizyty warszawiaków, posiłki, czyli anatomię protestu, który wywołał szerokie echa w Polsce.
Na widowni bohaterki tamtych wydarzeń: „te panie”, jak je nazywał były premier, „dziewczyny”, jak mówią o sobie same. Na ekranie - obrazy znane z telewizji: namioty tonące w deszczu, rzędy policyjnych suk w Alejach, grzechotanie butelkami wypełnionymi bilonem. Dorota Gardias, przewodnicząca Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych wychodzi do kuchni na papierosa. - Nie mogę spokojnie na to patrzeć - mówi.
Półgodzinny film zaskakuje - nie jest to antypisowska agitka, przedstawiająca walkę społeczeństwa z kaczą dyktaturą. Nazwisko ówczesnego premiera nie pada z ekranu ani razu, mowa jest za to o stronie rządowej, która zwodzi, manipuluje, nie dotrzymuje obietnic, ignoruje żądania. To film o solidarności kobiet, które z determinacją walczą o honor swojego zawodu. I o solidarności społeczeństwa, które po raz pierwszy od Sierpnia ‘80 wspierało tak aktywnie strajk jednej grupy zawodowej. Kamera rejestruje wizyty artystów i intelektualistów: Karol Modzelewski i Halina Bortnowska występują z wykładami w ramach „Białego Uniwersytetu”, Urszula Dudziak i Ewelina Flinta dają w Białym Miasteczku minikoncerty. Tomek Lipiński śpiewa dawną pieśń Tiltu: „Mówisz o pokoju/ czy ty nie widzisz że/ są tacy którzy chcą żebyśmy/ pozabijali się”.
Film pokazuje determinację „tych pań”, ale nie buduje im pomnika. Są zwyczajne, kiedy z płaczem odprowadzają karetkę z głodującą koleżanką i kiedy zaprowadzają porządek w miasteczku, jakby to nie była ulica ale oddział szpitalny. Oficjalna premiera filmu ma się odbyć 19 czerwca, w rocznicę protestu w kinie Muranów. Warto go obejrzeć, choćby po to, aby przekonać się, ile w nas zostało z tamtej solidarności. I czy dzisiaj także bylibyśmy gotowi nosić kwiaty i jedzenie, gdyby jakaś inna grupa pracowników zaczęła protestować pod URM-em.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna, 21 kwietnia 2008.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 21.04.2008 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...