|
Redakcja KP
|
|
01.05.2006 |
Nie ma to jak słuszne poglądy i ciastko w nagrodę. Spełnienie w
zesłanym przez Boga macierzyństwie, które się wybrało z nieprzymuszonej
woli lub, nie wybierając, dostało w charakterze cudownego daru. Zapewne
tylko przez niedopatrzenie Isakiewicz, która niedwuznacznie daje do
zrozumienia, że wszystko to ma, a na dodatek jeszcze orgazm, zapomina
dopowiedzieć, co jest potrzebne, aby inne kobiety też miały tak dobrze
- pisze Kinga Dunin w „Wysokich obcasach” z 29 kwietnia.
Na podobny temat
|
kiedyś chciałem kupić bilet kolejowy ...
gdyby mężczyzni słuchali instynktów ...