> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Majstersztyk i bubel roku |
|
|
Sławomir Sierakowski
|
|
30.12.2006 |
Bez wątpienia największym zaskoczeniem in plus był wynik wyborczy PSL i
zręczność, z jaką prowadził tę partię Waldemar Pawlak. Przez lata
wyśmiewany, porównywany do cyborgów, wyrasta dziś niemal na męża stanu.
PSL liczebnie wygrał wybory samorządowe, świadczy o tym również postęp,
jaki Pawlak wykonał w latach, gdy zszedł na drugi plan. Od lat spotkać
można go na konferencjach naukowych, jest także jednym z niewielu
polityków zainteresowanych nowymi technologiami i umiejących się nimi
posługiwać. Doprawdy zadziwia, że najbardziej cywilizowanym politykiem,
także w sensie kultury politycznej i klasy, okazał się polityk
stronnictwa ludowego. I to chyba jest rzeczywiście majstersztyk
polityczny tego roku.
Rewolucja moralna in praxis to chyba największe jaja tego roku, a może
i dekady. Daruję wszystkim znane przykłady kompromitacji formacji braci
Kaczyńskich. Daruję także znęcanie się nad nieboszczykami politycznymi
Giertychem i Lepperem. Świeć Panie nad ich duszą i nie pozwól wstać.
Nie lepsza okazała się i opozycja. Tusk się pokłócił z najlepszym
zawodnikiem swojej drużyny Janem Rokitą. A obaj nie umieli się
pozbierać po odrzuceniu zalotów przez PiS. Centrolew powstał i to
należy zapisać na plus, ale konkretniejszych działań nie widać. Zaś
byli premierzy Rzeczpospolitej Leszek Miller i Józef Oleksy zajmują się
skakaniem sobie do gardła w „Trybunie” - żywym trupie polskiego
dziennikarstwa. Smutkiem napawa zresztą cały stan polskiego
dziennikarstwa. Intelektualistów zastępują ubrani w zapięte pod szyje
garnitury wszechobecni „publicyści”, całą wiedzę o świecie czerpiący z
tego, co wcześniej sami w gazetach napisali. Zarazem dostają do ręki
coraz większą władzę w naszej coraz bardziej mrocznej teledemokracji.
No nie był to dobry rok…
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 30.12.2006 )
|
|
|
|
Na technice za bardzo się nie znam, a...
Echch, ale wam się marzy Wielki Polsk...