|
Redakcja KP
|
|
16.09.2005 |
Cimoszewicz nie dał żadnego sygnału, że chce i wie, jak być lewicową alternatywą dla nadchodzącej prawicy. W tym sensie odejście Cimoszewicza, który w razie wygranych wyborów wprawdzie ograniczałby wpływy prawicy, ale jednocześnie gwarantował konserwację bezideowego pragmatyzmu na lewicy, jest okolicznością dla Polski pozytywną, bo przybliża ostateczny upadek postkomunizmu jako lewicowej protezy. - pisze Sławomir Sierakowski w artykule Kres lewicowej protezy (Rzeczpospolita, 16 sierpnia).
Na podobny temat
|
Chyba mnie nie zrozumiałeś, właśnie c...
Brakuje pieniędzy na edukację, brakuj...