|
ASz
|
|
10.02.2005 |
„Jeżeli nawet u źródeł III RP mieliśmy do czynienia z
autentycznymi moralnymi odruchami i sporem fundamentalnych racji,
zaś strony sporu zachowywały jakąś ideową tożsamość, dziś bardziej
zwraca uwagę zwykła gra polityczna wyglądająca zza haseł walki „o
prawdę w życiu publicznym” - piszą Kinga Dunin i Sławomir Sierakowski w „Rzeczpospolitej” z 10 lutego („Im gorzej, tym lepiej”). A także o tym, czym Bronisław Wildstein wpisał się w historię polskiego postmodernizmu, dlaczego należy podać rękę Lesławowi Maleszce, a Markowi Królowi - nie oraz dlaczego lewica powinna się cieszyć z przyszłych rządów prawicy.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 10.02.2005 )
|
Drogi Cezary, chyba nikt cie nie czyt...
W ostatnich dniach minister Zdrojewsk...