Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Fałszywa demonstracja wolności Drukuj
ASz   
16.02.2006
Największy duński dziennik, który jako pierwszy wydrukował karykatury Mahometa, jest związany z nacjonalistyczą partią Dansk folkeparti. Tymczasem zepchnięci na społeczne dno muzułmańscy imigranci w Danii nie mają swoich wielkonakładowych gazet. Wątpliwym bohaterstwem jest demonstrowanie wolności słowa wobec tych, którzy nie mogą nam odpowiedzieć - pisze Anna Delick w „Gazecie Wyborczej” z 17 lutego.
Komentarze
Dodaj nowy
TomekA  - Chyba mamy problem!   |17.02.2006 21:40:19
Reakcja muzułmanów mnie nie zaskakuje - poziom radykalizmu i fundamentalizmu
jest już wysoki, nie jest zbyt trudno zagrać na emocjach. Palenie ambasad jako
odwet za karykatury? To zupełnie odrębny problem; pamietając wybuchy radości po
zamach 11 września nie powinno to dziwić. Problem jest w nas - Europejczykach,
pewnie i Polakach. Musimy sobie odpowiedzieć na wiele pytań, które brzmią
banalnie co prawda, ale odpowiedzi… Na przykład stare pytanie o granice
wolności słowa! A pytanie o granice tolerancji? Nieco upraszczając sprawę: jeśli
wszystko wolno, to trzeba wiedzieć, czego po prostu nie wypada! Wydaje się, że
szczególnym problemem jest to właśnie dla lewicy. Odnoszę bardzo często wrażenie
- mam nadzieję, że błędne! - że daliśmy sobie wmówić monopol klerykalnej prawicy
na wszelkie dyskusje dotyczące akcsjologii i jeśli ktoś zaczyna na ten temat
debatę (chyba za duże słowo), to reszta patrzy na niego nieco podejrzliwie.
Rylew  - Dziś prawdziwej lewicy już nie ma ?   |17.02.2006 22:17:49
Ostrożnie z tą lewicą, dzisiaj tylu przebierańców.
Sprawa publikacji karykatur
Mahometa w kilku gazetach europejskich brzydko pachnie. Reakcje wyznawców Islamu
zwłaszcza w obecnym okresie i warunkach nie były trudne do odgadnięcia.
Może
Europa miała pojąć przesłanie, że z Arabami nie da się po dobroci ?
TomekA  - Re: dziś prawdziwej lewicy już nie ma?   |18.02.2006 13:54:30
To prawda, przebierańców jest sporo. Pozostaje tylko odpowiedź na pytanie o
lewicowość i jej kryteria. KP usiłuje to robić i chwała jej za to; jako człowiek
naiwny sam chciałem to robić jakiś czas temu, ale… ważniejsze okazały się
słupki poparcia w sondażach. Nie ukrywam, że mam wiecej pytań niż odpowiedzi -
może to forum i KP będą właściwym miejscem do takiej dyskusji? Z taką nadzieją
zarejestrowałem się wczoraj wieczorem.
A co do meritum: sprawa karykatur
pachnie brzydko z co najmniej dwóch powodów: po pierwsze, to jest po prostu
nieetyczne. To, że w imię wolności słowa wolno, to nie znaczy, że należy. Po
drugie - to głupota, reakcji muzułmanów należąło sie spodziewać właśnie takiej.
Fundamentalizm (każdy) jest groźny z dwóch powodów: swojego radykalizmu i
reakcji zaatakowanych. Zajmuję się trochę terroryzmem i aż boję się sformułować
dość chyba obrazoburczą tezę: liberalna demokracja nie może wygrać z
terroryzmem, chyba, że zacznie posługiwać się metodami nie mieszczącymi się w
granicach liberalnej demokracji.
henryk  - Do wypowiedzi TomekA   |19.02.2006 17:48:40
Czy liberalna demopkracja może wygrać z terroryzmem?Pytanie jest chyba źle
sformułowane. Przeciwieństwem demokracji liberalnej może być demokracja
niekoniecznie liberalna, ale przede wszystkiem system dyktatorski, oparty na
zasadach wodzowskich.Terroryzm
jest formą wojny i stosuje go w określonych
warunkach kazdy system ustrojowy. Również państwa o ustroju liberalno
demokratycznym / wojny minionego stulecia - terror bombowy wobec Niemiec i
Japonii choćby. Potem terrorw działaniach USA orzeciw Wietnamowi, stosowanie
broni chemicznej, biologicznej/ Terroru nie da się pokonać ideologicznie,
przeciwstawiając mu "lepszą","wyższą" ideologię.To utopia.
Każdy terror może być pokonany tylko terrorem, tzn drogą wygrania wojny. Inna
sprawa czy terror jako forma wojny jest w każdym przypadku potępialny. Moim
zdaniem nie. Wg mnie atak na Nowy Jork był odpowiedzią na toczone przez
imperializm USA wojny bardziej terrorystyczne . USA
atakują, bombardują
bezpiecznie i
podbijają słbszych od siebie. Atak na Nowy Jork zasługuję na
szacunek choćby dlatego, że to słabszy zaatakował mocarza. I może wpłynie to
chociaż trochę na
dochodzenie przez społeczeństwo USA do tej prawdy, że i ich
dotychczas nieosiągalnych dla przeciwników w wojnach, które USA toczyły,
można ugodzić, że nie mają na zawsze zapewnionego bezpieczeństwa..
Rylew  - Terroryzm - choroba 20 i 21 wieku   |20.02.2006 12:59:43

Terroryzm to zbrodnicza działalność będąca reakcją grup ludzkich
niezadowolonych z określonego układu politycznego lub totalitarnego systemu
społeczno politycznego według którego obecnie świat funkcjonuje. Celem
światowego terroryzmu nie jest jak wielu sądzi tępe zabijanie ludzi z zazdrości,
zemsty, czy z ślepej nienawiści lub fanatyzmu na tle religijnym - celem jest
prawdopodobnie osłabienie i obalenie bądź osłabienie systemu kapitalistycznego w
obecnej neoliberalnej formie i wprowadzenie innego jeszcze bliżej nie
określonego, opartego prawdopodobnie na islamskim fundamentaliźmie.
Atakowane
są przede wszystkim USA jako „centrum zła“, ostoja kapitalizmu
światowego.
Siły stojące za terroryzmem zdają sobie sprawę, że system
kapitalistyczny z jego neoliberalnym nawrotem zatrzymał się w rozwoju społecznym
i wkrótce mogą nastąpić w większości krajów kapitalistycznych niezadowolenie
społeczne i rozruchy.
Bezsilność rządów podporządkowanych światowej oligarchii
kapitałowej, powoduje narastający haos polityczny i gospodarczy oraz radykalizm
społeczny wyrażający się powstawaniem partii radykalnych, zorganizowanych grup
przestępczych, spadkiem zaufania do polityki i frustracją spauperyzowanego
społeczeństwa.
Wraz z upadkiem zaufania do polityki zginie także nadzieja na
poprawę obecnie panującego systemu i poprawę własnego losu mas ludzkich.
Jeśli
świat nie zahamuje i nie odwróci obecnych tendencji społeczno - ekonomicznych,
które powoduje klasa posiadaczy kapitału wywierając wpływ na partie rządzące,
obojętnie z jakiej strony sceny politycznej, to w ciągu kilkudziesięciu lat
dojdzie do katastrofy światowej.
Kolejne fazy tego scenariusza to:

1. wzrost bezrobocia, zubożenie szerokich warstw społeczeństwa i wzrost
przestępczości - w tej fazie lub już bezpośrednio za nią obecnie się
znajdujemy
2. radykalizacja nastrojów i działań w sferze społeczno -
politycznej ( także już dzisiaj )
3. haos gospodarczy i polityczny, ataki
terrorystyczne, głód i choroby.
4. rewolucja lub wojna światowa

Cały cykl
może trwać 20-30 lat w zależności od tego czy arcykapłani ortodoksyjnego
kapitalizmu pozwolą na wprowadzenie jakiejś nowej ekonomii. Jeszcze wcześniej
można spodziewać się zmasowanych ataków terrorystycznych na światowe centra
kapitalistycznego systemu zwłaszcza na światowe giełdy kapitałowe
( kasyna gry
dla zalegającego w nadmiarze kapitału ).
Rylew  - errata   |20.02.2006 17:36:56
Nie, to nie jest błąd pozostawiony specjalnie dla lubiących błędy ortograficzne.
Po prostu w chaosie mojego warsztatu musiałem błędnie wystukać haos. Przepraszam
!
artur   |20.02.2006 20:44:57
"Atak na Nowy Jork zasługuję na szacunek choćby dlatego, że to słabszy
zaatakował mocarza." Nie jestem zwolennikiem polityki zagranicznej USA, ale
takie wypowiedzi uważam za przejaw daleko posunietej głupoty. Ja wiem, takie
forum i zasady (przecież nie lweicowe, prawda?!) wolności słowa i swobodnego
głoszneia swoich poglądów pozwalają na formułowanie takich wniosków. Niemniej
ową wolność ogranicza np. zasada zdrowego rozsądku i prawo do krytycznego
reagowania na tego typu swtierdzenia. Czytajcie dalej Marksa i jego
spadkobierców i ekstrapolujcie sobie z równą swadą. Tylko, że "kolejne fazy
scenariusza" i tego typu pomysły wskazują na jedno: pychę rozumu, który nie
pojmuje swoich ograniczeń. Ale zabawnie się to czyta przynajmniej. Dziekuję za
liczne powody do rozbawienia.
rylew  - Do artur   |22.02.2006 10:28:24
Ja także nie darzę terrorystów specjalnym szacunkiem i też nie jestem
zwolennikiem polityki zagranicznej USA, dlatego trudno mi zrozumieć istotę
twojej ktytyki, tym bardziej, że nie podajesz argumentów przeciw mojemu
rozumowaniu. Wobec tego trudno z tobą dyskutować na płaszczyżnie merytorycznej
argumentacji, a na wymianę „uprzejmości” nie mam dzisiaj ochoty.

Jeśli w temacie terroryzm nie masz nic do powiedzenia to wyjaśnij przynajmniej
co rozumiesz pod pojęciem „pycha rozumu”.
Twoja diagnoza:
„pycha rozumu, który nie pojmuje swoich ograniczeń”
musiała jednak
na czymś się opierać. Może zechciałbyś także wskazać owe ograniczenia, których
pojęcie mogłoby powściągnąć „pychę rozumu”.

Za rozbawienie nie
musisz dziękować, zdaje się, że zawdzięczasz je samemu sobie.
artur   |22.02.2006 12:28:05
Dobrze. Pozwolę sobie na małą egzegezę:"Terroryzm to zbrodnicza działalność
będąca reakcją grup ludzkich niezadowolonych z określonego układu politycznego
lub totalitarnego systemu społeczno politycznego według którego obecnie świat
funkcjonuje." Po słówku "lub" kończy się i tak częsciowa, niepełna
definicja terroryzmu a zaczyna się czysta ideologia. Trzeba dużej wyobraźni, aby
uznać, że obecnie świat funkcjonuje według totalitarnego systemu politycznego.
Czekam zatem na zapewne szerokie defincje polityki i totalitaryzmu.
Dalej:"Celem światowego terroryzmu nie jest jak wielu sądzi tępe zabijanie
ludzi z zazdrości, zemsty, czy z ślepej nienawiści lub fanatyzmu na tle
religijnym - celem jest prawdopodobnie osłabienie i obalenie bądź osłabienie
systemu kapitalistycznego w obecnej neoliberalnej formie i wprowadzenie innego
jeszcze bliżej nie określonego, opartego prawdopodobnie na islamskim
fundamentaliźmie." Zarówno przez Ciebie przywoływane jak i proponowane
motywy są w równym stopniu nieweryfikowalne wtedy, gdy zakada się ich
alternatywność. Zatem uznałbym raczej, że są to cele komplementarne prezentowane
przez rozmaite grupy terrorystyczne, których wspólnym mianownikiem byłaby jednak
nienawiśc do Zachodu. Inną już sprawą jest czy uzasadnioną - co do istoty tak,
ale czy do stosowanych środków?
"Siły stojące za terroryzmem zdają sobie
sprawę, że system kapitalistyczny z jego neoliberalnym nawrotem zatrzymał się w
rozwoju społecznym i wkrótce mogą nastąpić w większości krajów kapitalistycznych
niezadowolenie społeczne i rozruchy. " Wnioskuję więc, że owymi siłami jest
np. środowisko Krytyki Politycznej. Bo to są łatwe do wytropienia poglądy tej
grupy. A Rylew przypisuje je siłom terrorystycznym. No cóż. Podobnie jak
Habermas przesadzasz z imputowaniem jednostkom i grupom poziomu racjonalnej
refleksyjności i dyspozycji do racjonalności komunikacyjnej.
"Jeśli świat
nie zahamuje i nie odwróci obecnych tendencji społeczno - ekonomicznych, które
powoduje klasa posiadaczy kapitału wywierając wpływ na partie rządzące,
obojętnie z jakiej strony sceny politycznej, to w ciągu kilkudziesięciu lat
dojdzie do katastrofy światowej.
Kolejne fazy tego scenariusza to:
1.
wzrost bezrobocia, zubożenie szerokich warstw społeczeństwa i wzrost
przestępczości - w tej fazie lub już bezpośrednio za nią obecnie się znajdujemy

2. radykalizacja nastrojów i działań w sferze społeczno - politycznej ( także
już dzisiaj )
3. haos gospodarczy i polityczny, ataki terrorystyczne, głód i
choroby.
4. rewolucja lub wojna światowa"
To wyraz wiary, nie prezentacja
faktów.
Dziękuję.
Rylew  - Jaka ideologia ?   |22.02.2006 21:25:18
Oczekiwałem, że napiszesz co sam sądzisz o terroryźmie, ale się nie doczekałem.
Sądzę, że masz chyba jakieś poglądy na ten temat, ale boisz się je poddać pod
weryfikację tego forum.
Moja definicja terroryzmu nie miała być pełna, miała
być zrozumiała, lapidarna i trafna, zresztą nie wiem czy istnieje jakaś
skończona, pełna definicja, może w naukach ścisłych.
Twój zarzut ideologii
-niezrozumiały. Jeśli ideologia to jaka i dlaczego to ma umniejszać wartość
jakiejś definicji ?
> Trzeba dużej wyobraźni, aby uznać, że obecnie świat
funkcjonuje według totalitarnego systemu politycznego.<
Ja bym powiedział
inaczej: trzeba mieć klapki na oczach lub niską zdolność percepcji, żeby nie
widzieć wg. jakiego systemu funkcjonuje dzisiaj istotna część gospodarki
światowej, z wyjątkiem może Chin, Rosji, Indii gdzie wynik ewolucji tamtych
systemów jest jeszcze trudny do przewidzenia.
Totalitaryzm ma kilka cech
charakterystycznych, należą do nich silne centrum władzy (USA), jedynie słuszna
ideologia ( ortodoksyjny kapitalizm ), silne struktury ( systemy bankowe,
systemy obronne), system indoktrynacji ( ośrodki kształcenia, doradztwa
ekonomicznego np. Centrum A. Smitha lub BCC i tuba nagłaśniająca ( media ).
Ważnym indykatorem jest też tendencja do powiększania strefy wpływów. Jak znajdę
to wkleję jeszcze kawałek tekstu, który napisałem wcześniej na ten temat.
Cele
rozmaitych grup terrorystycznych mogą być różne np. obalenie lokalnych układów
władzy ( Irlandia, Hiszpania - ETA, Czeczenia, Niemcy - RAF ). Ich
„wspólnym mianownikiem nie jest jednak „nienawiść do zachodu”
jak piszesz tylko nienawiść do „Imperium zła” utożsamianego z USA,
Izraelem i syjonizmem , ale też tylko w odniesieniu do terroryzmu związanego z
krajami arabskimi.
Na koniec kwiatek z Twojego ogródka.
>Wnioskuję więc, że
owymi siłami ( stojącymi za terroryzmem – dop. mój ) jest np. środowisko
Krytyki Politycznej.<
To już naprawdę śmiechu warte.
Po pierwsze kto to jest
„środowisko Ktytyki Politycznej”? Chyba nie ja, bo wyraźnie
napisałem, że terroryzm to działalność zbrodnicza. Może TomekA, który się kilka
dni temu zarejestrował ? Może Sierakowski, ale wątpię żeby popierał terroryzm.

Traktuję to jako niezbyt udane szyderstwo.
Pochlebiasz mi przypisując jakiś
związek z poglądami Jurgena Habermasa, uważam się za osobę o poglądach
lewicowych, przy czym lewicowość zdefiniowałem wg. własnych kryteriów.
Co do
mojego scenariusza,
jeżeli wzrost bezrobocia, zubożenie szerokich warstw
społeczeństwa i wzrost przestępczości, radykalizację nastrojów i działań w
sferze społeczno – politycznej, chaos gospodarczy i polityczny, ataki
terrorystyczne, głód i choroby
dzisiaj już na świecie uważasz za produkt mojej
wiary, a nie za fakty materialne to mogę cię tylko zaliczyć do osób albo
niepoważnych, albo „ciężko skołowanych”.
W razie potrzeby służę
definicją osoby skołowanej :-).
artur   |22.02.2006 23:26:06
Mój błąd: zredukowałem terroryzm do świata islamu. W kwestii terroryzmu mam
więcej pytań niż odpowiedzi. W przeciwieństwie do mojego szanownego
interlokutora. Dlatego nie poddaję - jak to ująłeś - swoich na ten temat
przemysleń pod ocenę tego forum. Jest to podyktowane dużą dozą ostrożności co do
identyfikowania faktycznych motywów i celów rozmaitych grup terrorystycznych. Tu
znowu się różnimy. Mógłbym się zgodzić na twoją koncepcję "oporu wobec
układu politycznego" czy nienawiść do imperium - pod warunkiem, że to
pierwsze jest na wysokim stopniu ogólności, drugie z kolei odnosi sie do
rozumienia imperium jaki reprezentują Negri i Hardt w swojej książce. Mój zarzut
o ideologizację podtrzymuję, gdyż twierdzenie, że obecnie świat funkcjonuje
według zasad totalitarnych (co mi skrzętnie wymieniłeś) prowadzi do prostego
wniosku, że żyjemy w jakimś często nieuświadomionym pantotalitaryzmie. Polska i
Stany Zjednoczone to przykłady na totalitaryzm. Czy jesteś w stanie pokazać mi
pańswto, które nie ma znamion totalitarności. Czy dla ciebie istnieje tylko
pańswto mniej i bardziej totalitarne? Bo jeśli tak, to nie ma o czym mówić.
Czyli nasze ziemskie bytowanie jest zawarte w totalitarnych ramach, których nie
dostrzegamy na co dzień.
I tylko zamachy terrorystyczne oraz "rewolucje
semantyczne" pomogą nam się z tego błogiego stanu nieswiadomości wyzwolić.
Dlatego zestawianie środowiska (sympatyków i aktywnych działaczy i publicystów)
KP z grupami terrorystycznymi paradoksalnie nie jest daleko posuniętym
szyderstwem, ale gorzką konsekwencją twoich wywodów. Jak wiesz, nawet Habermas i
jego koncepcje mają słabe punkty. Więc to nie było komplementowanie. Źle
odczytałeś moje intencje. Ostatnia kwestia dotyczy faktów i produktów wiary.
Wymienione przez ciebie zjawiska przyjmuję jako fakty tak długo, jak nie określa
się autorytatywnie, bezpodstawnie i bez umocowania w jakichkolwiek dowodach
natury naukowej ich niezmiennej tendencji. Dynamika zmian w skali makro - jak
zaproponowałeś - nie poddaje się tak łatwo ekstrapolacjom - ani naukowym, ani
ideologicznym. Zawsze należy czynić zastrzeżenia i stawiać znaki zapytania wobec
takich profetycznych zapewnień o rozwoju światowym. W tym sensie mieszanie (i
brak zdziwienia, że ktoś to wytyka) ideologii i nauki oraz nieuprawnione i
powodowane wiarą czy światopoglądowym przekonaniom ekstrapolacje to stare
grzechy lewicy, najpełniej wyrażone przez papę Marksa. Dlatego jesteście w tym
względzie przewidywalni i niejako doktrynerscy - oczywiście na nowy, globalny,
światowy i kosmpolityczny sposób. Chetnie przeczytam twoją definicję osoby
skołowanej, nawet ciężko:)
Rylew   |23.02.2006 17:19:54
O totalitaryźmie państwa nie warto mówić, rzeczywiście uważam, że każde państwo
jest totalitarne tylko w różnym stopniu. Totalitaryzm państwa zniknie kiedy
zanikną państwa, bo staną się kiedyś niepotrzebne, tak przewidywał Marks i
chociaż dzisiaj trudno jeszcze sobie wyobrazić funkcjonowanie społeczeństwa
bezpaństwowego to podobnie trudno jest znaleźć dowód na to, że tak nie może być.

Ja chciałem wykazać totalitaryzm kapitalistycznego systemu społeczno – 
gospodarczego i jego ekspansję w świecie.
Zgadzam się co do Habermasa,
popełniłem błąd logiczny.
Zgadzam się także co do ryzyka wyniku ekstrapolacji
i być może nietrafionej prognozy rozwoju wypadków. Jeśli chodzi o przyszłość to
nie ma możliwości wytypowania prawidłowego wyniku na podstawie naukowej. Ani
badania socjologiczne, ani statystyka, ani analiza porównawcza historyczna nie
dają żadnej pewności. Nie jesteśmy jasnowidzami, możemy tylko konfrontować fakty
społeczno polityczne z posiadaną wiedzą i próbować przewidywać.
Pamiętam
moment gdy Bush z Blairem jeździli po różnych krajach
i przekonywali do
ostatniej wojny w Iraku. Wtedy usłyszałem wypowiedź Peter`a Scholl-Latour`a
znanego niemieckiego guru w sprawach arabskich.
Powiedział, że wojna ta nic nie
da, pochłonie wiele ofiar, wręcz pogorszy sytuację na bliskim wschodzie.
Porównał wejście do Iraku i próby jego demokratyzacji z otwarciem puszki
Pandory. Prognoza Busha była inna, wojna miała trwać dwa tygodnie po czym
uwolniona od tyrana ludność miała zasypać kwiatami amerykańskich
„wyzwolicieli”.
Dzisiaj wiemy czyja prognoza była
trafna.

Człowiek „skołowany” to osobnik który został
zmanipulowany, ogłupiony, ubezmyślniony i okaleczony.
Porusza się jak koń w
kieracie w kręgu codziennych obowiązków, patrzy jednym okiem na świat i widzi to
co mu podsuwają media. Myśli nie własnym rozumem lecz rozumem ludzi których
kreują i podsuwają media. Zatracił zdolność krytycyzmu i możliwość spostrzegania
sprzeczności w poglądach „swoich” idoli. Zatracił wyobraźnię wskutek
ustawicznej percepcji obrazów, które zestawia mu telewizja. Definicja niepełna
 – może coś dodasz ? :-)
amta  - Zgadzam sie z Rylewem z calosci   |26.02.2006 01:37:49
przepraszam, ze nie mam czasu na dluzsza wypowiedz, tylko na wyrazenie popracia
dla jego interpretacji. Wydaje mi sie ona ze wszech miar sluszna i wywazona.
Totalitaryzm dzikiego kapitalizmu skonczy sie jego samozniszczeniem, czego
znamiona sa juz bardzo wyrazne.
artur   |26.02.2006 08:56:58
A jednak aż prosi się o uzasadnienie tego - jakby nie było - oryginalnego
przekonania. Totalitarny dziki kapitalizm. Jaki jest obszar jego oddziaływania?
Czy ma on - zakładając, że istnieje - charakter homogeniczny? Jakie są warunki
możliwości powstania totalitarnego dzikiego kapitalizmu? Czy nie dokonuje się tu
jednak nieuprawnionego nadużycia pojęcia "totalitaryzmu"?
artur   |26.02.2006 18:32:05
"Totalitaryzm państwa zniknie kiedy zanikną państwa, bo staną się kiedyś
niepotrzebne, tak przewidywał Marks" - dobry przykład doktsynerstwa, o
którym wspomniałem wcześniej. Dzisiaj wiemy czyja prognoza była trafna."
Własnie w tym rzecz kolego!!! To dopiero post factum staje się oczywiste. Poza
tym to nijak się ma w sensie rangi do przyszłości systemu światowego.
Jeżeli
cechy opisujące "człowieka skołowanego" mają się odnosić do mnie to
pudło. Ale nie będę zmieniał ani dodawał niczego…to akurat przykład na
kompletnie nietrafiona uwaga.
TomekA  - Terroryzm - kilka uwag do dyskusji   |26.02.2006 22:01:46
Szanowni Panowie, terroryzm czyli wykorzystywanie przemocy jako narzędzia walki
politycznej za pomoca zastraszania społeczeństw, grup społecznych czy rządów
jest tak stary, jak ludzka cywilizacja.(Przykładami z historii - służę na
życzenie) To nie jest wymysł naszych czasów. Zmieniają się formy terroryzmu, bo
pojawiają się nawe środki techniczne, które można wykorzystać i nowe możliwości
(ostatnio np. system komputerowy). Co więcej, trudno znaleźć ruch ideowy
(polityczny, religijny) który nie sięgał po terroryzm jako narzędzie walki -
chyba tylko buddyści od tego stronili. Tradycje terroryzmu lewicowego (czy
lewackiego) są równie bogate, jak i prawicowego.
Rzecz jasna, ex nihilo nihil
fit, każde zjawisko ma swoją przyczynę i terroryzm nie jest tutaj wyjątkiem,
poszukiwanie przyczyn terroryzmu i znajdowanie ich nie oznacza - przynajmniej
tak rozumiem powyższe wypowiedzi - akceptacji dla tego typu działań. A co do
Marksa - jeśli zwaliliśmy go z pomników (szczególnie realsocjalistycznych) to
nie wyrzucajmy go na śmietnik, tylko postawmy na półce i sięgajmy od czasu do
czasu, bo warto.
A co do przyszłości - póki co, kapitalizm okazał się ustrojem
najbardziej efektywnym ekonomicznie (co nie oznacza, że jestem jego fanem).
Problemy są, moim zdaniem, co najmniej dwa: bardzo wysoka cena, jaką przychodzi
płacić za ową efektywność i utożsamienie (praktyczne) glabalizacji z
amerykanizacją (czy szerzej z westernizacją). Tego typu pomysłów nie sposób brać
na wiarę, bo idee często fałszują sobie paszporty. Obumieranie państwa
rzeczywiście następuje, ale inaczej, niż myślał stary Marks: państwo stało się
tylko jednym z graczy i to nie najsilniejszym, coraz częściej traktowane jest
jako podmiot cywilnoprawny i tu przegrywa z wielkimi korporacjami, bo musi, to
nie to boisko.
TomekA  - cd - o liberalnej demokracji   |26.02.2006 22:11:06
W odpowiedzi Henrykowi (przepraszam za zwłokę): chodziło mi w tym sformułowaniu
o to, że liberalna demokracja posiada kilka atrybutów związanych z prawami
człowieka typu neminem captivabimus nisi iure victum czy prawo do sądu. Otóż
jeśli przyjąć, że wszystkie te prawa przysługują każdemu - to i terroryście.
Jeśli chcemy skutecznie walczyć z terroryzmem - prawa te ulegają ograniczeniu,
np. poprzez ograniczanie prawa do prywatności. To właśnie robia Amerykanie -
zgodnie z prawem międzynarodowym osoba przebywająca w Guantanamo moze mieć
status albo prisoner of war, albo internowanej (ale wówczas nie wolno jej
wywozić poza granice jego państwa) albo tymczasowo aresztowanej (ale wtedy ma
prawo do obrony i uczciwego sądu). Żaden z tych przypadków nie zachodzi, jaki
jest zatem status więzionych w Guantanamo? poddani zostali arbitralnej decyzji
władz USA (w świetle prawa międzynarodowego - bezprawnej). To właśnie nazywam
odejściem od zasad liberalnej demokracji.
Poza tym, nie mieszajmy pojęć:
terroryzm w wykonaniu państwa to nic unnego jak agresja czyli prowadzenie
działań wojennych. to zupełnie inny reżim prawny.
TomekA  - cd - o liberalnej demokracji   |26.02.2006 22:12:59
W odpowiedzi Henrykowi (przepraszam za zwłokę): chodziło mi w tym sformułowaniu
o to, że liberalna demokracja posiada kilka atrybutów związanych z prawami
człowieka typu neminem captivabimus nisi iure victum czy prawo do sądu. Otóż
jeśli przyjąć, że wszystkie te prawa przysługują każdemu - to i terroryście.
Jeśli chcemy skutecznie walczyć z terroryzmem - prawa te ulegają ograniczeniu,
np. poprzez ograniczanie prawa do prywatności. To właśnie robia Amerykanie -
zgodnie z prawem międzynarodowym osoba przebywająca w Guantanamo moze mieć
status albo prisoner of war, albo internowanej (ale wówczas nie wolno jej
wywozić poza granice jego państwa) albo tymczasowo aresztowanej (ale wtedy ma
prawo do obrony i uczciwego sądu). Żaden z tych przypadków nie zachodzi, jaki
jest zatem status więzionych w Guantanamo? poddani zostali arbitralnej decyzji
władz USA (w świetle prawa międzynarodowego - bezprawnej). To właśnie nazywam
odejściem od zasad liberalnej demokracji.
Poza tym, nie mieszajmy pojęć:
terroryzm w wykonaniu państwa to nic unnego jak agresja czyli prowadzenie
działań wojennych. to zupełnie inny reżim prawny.
amta  - Odpowiedz do Artura   |27.02.2006 03:25:36
cyt: "A jednak aż prosi się o uzasadnienie tego - jakby nie było -
oryginalnego przekonania. Totalitarny dziki kapitalizm. Jaki jest obszar jego
oddziaływania? Czy ma on - zakładając, że istnieje - charakter homogeniczny?
Jakie są warunki możliwości powstania totalitarnego dzikiego kapitalizmu? Czy
nie dokonuje się tu jednak nieuprawnionego nadużycia pojęcia
"totalitaryzmu"?
 —  — -
Odp: Definicja totalitaryzmu to – niemal
całkowita kontrola społeczeństwa przez jakiś centralny autorytet (rząd,
organizację, oligarchie, konsorcjum, itp.) Kapitalizm totalitarny to kapitalizm
globalny, czyli obecny. Wiemy, że obecny cały realny majątek świata, czyli
surowce i środki produkcji, znajduje się w rękach ok. 400 globalnych
oligarchicznych rodzin, które sprawują de facto totalitarną władzę nad całym
światem, bo one kierują rządami, polityką wewnętrzną i zagraniczna, policją,
bezpieką, ekonomią, kulturą, mediami, propagandą, opieka medyczną, oświatą,
wywołują wojny, itd. – czyli decydują o życiu większości ludzi na świecie.
To jest, IMO, praktycznie totalne zniewolenie ludzkości, której wolność
ogranicza się do wyselekcjonowanej konsumpcji. W sytuacji, gdy mamy do
czynienia z władzą globalnych rządo-korporacji (które Mussolini nazywał
faszyzmem), niemożliwy jest lokalny ruch dysydencki, lokalny opór, czy walka.
Dysydent, który narazi się korpo-władzy w swoim kraju nie ma ucieczki, bo macki
korporacyjne sięgają teraz po czym świecie. Globalny kapitalizm jest systemem
znacznie bardziej totalitarnym i potencjalnie groźniejszym od komunizmu czy od
hitlerowskiego nazizmu, które miały jednak ograniczony zasięg. To już jest
pełny orwelizm. Jedynym sposobem walki z tym systemem jest globalny ruch
alterglobalistyczny, albo solidarny narodowy ruch oporu jaki się zrodził w
Ameryce Łacińskiej i rodzi się teraz we Francji.
Rylew  - Do artur   |27.02.2006 15:27:21
Z uporem imputujesz mi doktrynerstwo lub bycie pod wpływem jakiejś ideologii.
Chyba przywołanie poglądu Marxa w jednej sprawie bez jego pozytywnego
wartościowania nie świadczy jeszcze o tym. Często w argumentacji przytaczam
poglądy JPII, czy świadczy to o moim światopoglądzie chrześcijańskim ? Wysuwasz
zbyt daleko idące wnioski i popełniasz w ten sposób błąd logiczny.
Bardzo
jestem ciekaw jaka to ideologia stoi za moimi poglądami.
Sprawa prognozowania
 – podałem akurat przykład agresji na Irak, przypominam, że chodziło o
wojnę światową lub rewolucję. W przypadku Iraku prognoza była sprawą
drugorzędną, gdyby nie to, zasięgnięto by opinii znawców tematu dla których
oczywistość nie wymagała empirii.
Natomiast za światową wojną lub rewolucją
przemawiają inne przesłanki i tu właśnie chciałbym się mylić.
Definicję
skołowanego podałem na twoje życzenie i przyjmuję do wiadomości, że nie odnosi
się do ciebie, ale nie świadczy to o tym, że jest ona ogólnie nietrafna, czego
żywymi dowodami są znani mi osobnicy zaliczani do gatunku homo sapiens. :-)
amta  - link o globalnym kapitalizmie…   |28.02.2006 03:45:01
Amerykanie - Palast i Stiglitz - dobrze tlumacza na czym polega plan IMF i WB
doprowadzania biednych krajow do bankructwa, zeby je potem okrasc i zniewolic.
Ten plan tlumaczy tez bankructwo Polski i jej obecny stan. Na tym wlasnie polega
kapitalistyczny totalitaryzm - na globalnym wyzysku, okradaniu i zniewalaniu
biednych przez bogatych. To jest nowa forma kolonializmu i Polska spelnia dzis
wszystkie kryteria panstwa kolonialnego – zostala pozbawiona wlasnych
środków produkcji, stracila suwerenność (bo rzadzi u nas teraz globalny
kapital), dostarcza półniewolniczej sily roboczej dla zachodu, jest stale
grabiona, bo caly urobek z Polski się wywozi. Z tego bagna nie wygrzebiemy się
inaczej, niż spoleczna pokojowa rewolucja, taka jaka skutecznie zrobili
Latynosi. Inaczej czeka nas los Afryki – czyli śmierć w ciagu jednego
pokolenia.


http://www.ratical.org/co-globalize/Stiglitz .html
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 16.02.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.53930 Seconds