> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Dyskusja o KP w TVP Drukuj
dg   
07.05.2007
W przypadku Sławomira Sierakowskiego nie ma mowy o rezygnacji z polityki i przejściu do dziennikarstwa. Wręcz przeciwnie. Program telewizyjny ma być nowoczesnym narzędziem do realizacji politycznego planu - pisze Amelia Łukasiak w „Rzeczpospolitej” (z 7 maja). O KP w TVP dyskutuje Salon24.pl: Prawy, lewy, trzeci…punkt widzenia, Lenin w TVPDemokrata Urbański, Zagadka Sierakowskiego oraz uczestnicy forum.gazeta.pl. Zapowiedź programu omawiają także serwisy lewica.pl i pardon.pl.
Komentarze
Dodaj nowy
kot   |07.05.2007 09:48:41
To brzmi jak donos!
S. Sierakowskiemu. Czy nie lepiej
oszczedzić energie na
założenie własnego medium internetowego
o równej "Rzeczpospolitej"
"ogladalności"?
red_noose   |07.05.2007 15:34:20
Ja muszę przyznać, że podchodzę do całego tego pomysłu z dużym sceptycyzmem.
Przyczyn co prawda jest wiele, ale najważniejsza jest obawa.
Obawa o to, że
Urbański zwyczajnie "spacyfikuje" działalność KP.
Mimo iż Sławomir
Sierakowski w moim odczuciu jest intelektualnym gigantem, który z pewnością w
obecnej ramówce TVP byłby brylantem - ale boję się.
Cholera zwyczajnie się
boję.
Telewizja daje wszakże możliwość dostępu do szerokich mas społecznych,
czego nie można powiedzieć wybitnie inteligenckim czasopiśmie jakim jest KP.
Z
drugiej jednak strony telewizja to popularność, pieniądze, ofiara z czasu i
własnych planów - a Sławek jest tylko człowiekiem.
Tak czy inaczej - pomimo
sceptycyzmu będe trzymać kciuki.
kot   |08.05.2007 04:40:28
Ważną jeśli nie najważniejszą dla Krytyki Politycznej” była, jest, idea,
wprowadzenia do publicznego dyskursu języka alternatywnego wobec obecnie
niepodzielnie dominującego. Który by odtwarzał demokratyczną różnorodność
interesów społecznych. Tymczasem oficjalny rynek informacji i opinii jest
zmonopolizowany i udaje, że jest jedna uniwersalna idea dobra dla wszystkich.
Wysoko nakładowe gazety, tygodniki i telewizje mówią jednym głosem ponoć
wspólnego interesu Skoro nie ma alternatywy, a żyjemy w wolnym świecie, w
państwie demokratycznym, to trzeba zachować choć pozory różnorodności. I tak w
„Gazecie Wyborczej” oprócz realizowanej linii pisma: w gospodarce-
neoliberalizmu i polityki antyrosyjskiej, zrobiono miejsce, dla Kingi Dunin,
Artura Domosławskiego, J Stiglitza i dla …Sławka Sierakowskiego. W
„ Dzienniku”, który odróżnia się od „Wyborczej”
animozjami towarzyskimi, popieraniem PIS i lustracji ale realizuje ten sam kanon
neoliberalny i antyrosyjski skierowany do masowego czytelnika- i do
nielicznych z jego „Europą” i czasami z tekstem Sławka
Sierakowskiego, który także pisuje dla podobnie imitującej różnorodność opinii
„Rzeczpospolitej” neoliberalnej i programowo antyrosyjskiej.

Budowany na braku istotnej alternatywy system, obecnośc w mediach
S.
Sierakowskiego wykorzystuje do swojej demokratycznej legitymizacji. Nie
chodzi o to aby wypinać się na systemowe media, ale o świadomość, że
alternatywa realizowana przy pomocy kartki wyborczej będzie możliwa dopiero
wtedy gdy zostanie przełamany monopol informacji i opinii. W warunkach obecnych
taką możliwość ( z uwagi na niskie nakłady)
- na skale masową - stwarza
Internet.



Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.05.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.42923 Seconds