Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Dokąd zmierza Jarosław Kaczyński? Drukuj
Sławomir Sierakowski   
09.02.2007
Przegląd ministerstw miał wyeliminować najsłabsze ogniwa rządu. Okazuje się, że niezagrożeni są tacy mężowie stanu, jak Lepper, Giertych, Wiechecki. Za to dzień po dniu lecą głowy superministrów. Najgorsze w tym wszystkim jednak jest to, że premier Kaczyński za każdym razem nie czuje się zobowiązany wyjaśnić swoich decyzji. Dziennikarze snują więc domysły i gorączkowo czytają blogi posła Czarneckiego, a Polak czuje się w swoim państwie nie obywatelem, a poddanym.

Ponadto w rządzie mnożą się kolejne dziwne stanowiska: po utworzeniu ministerstw wyłącznie do celów koalicyjno-parytetowych, jak Ministerstwo Gospodarki Morskiej, teraz zaczynają powstawać ministerstwa bez teki (Gosiewski) i wicepremierostwa bez teki (Dorn). Całość coraz bardziej zaczyna przypominać prywatny folwark Kaczyńskiego. Od początku rządów PiS, raz za razem, ludzi z osobowością zastępują ludzie bez właściwości.

Coraz bardziej wydaje się, że Jarosław Kaczyński sukcesów w rządzeniu szukać zamierza w obszarze służb specjalnych i deubekizacji. Mówiąc krótko - w przeszłości. Resztę jest gotów poświęcić albo odsunąć na plan dalszy. Jeśli cena Macierewicza jest wyższa niż Sikorskiego, jeśli koszt kolejnych niezrozumiałych i - wydawałoby się - samobójczych posunięć jest dla Kaczyńskiego do przyjęcia, to być może wcale nie chodzi o taki, a nie inny styl władzy, ale o wartość tajnych informacji, które Kaczyński zamierza politycznie wykorzystać. Tak czy inaczej, chaos czy zapowiedź teczkowych fajerwerków to nie jest sposób na rozwiązanie jakichkolwiek problemów społecznych. Można było dojść do władzy, wmawiając ludziom, że całe zło bierze się z „szarej sieci”, ale zamiana absurdalnej retoryki przedwyborczej w program rządzenia nie może skończyć się niczym dobrym. A może Kaczyński nie jest wcale sprawnym i cynicznym populistą, tylko człowiekiem paru obsesji?

Tekst ukazał się w „Dzienniku” z 8 lutego 2007.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.02.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.43972 Seconds