|
dg
|
|
14.12.2008 |
|
Obyło się bez Nobli i Oscarów, ale polscy artyści, wydawcy i animatorzy kultury sprawili, że w 2008 r. było co czytać, oglądać i słuchać. A ponad wszelką wątpliwość było się na co zżymać i o czym dyskutować.
(…)
Na spalonej ziemi, której na imię „myśl lewicowa”, Wydawnictwo Krytyki Politycznej osiąga zaskakujące sukcesy. „Drżące ciała” Żmijewskiego i „Lacrimae rerum” Żiżka są lekturami obowiązkowymi na fakultetach artystycznych. „Co z tym Kansas” Franka i „Prywatyzując Polskę” Dunn to książki opisujące polską transformację. Pisma Brzozowskiego i Boya-Żeleńskiego po kilkudziesięciu latach niebytu wracają do debaty publicznej. Wywiad-rzeka z Żuławskim i prozatorski debiut slamowego poety Jasia Kapeli wywołały skandale. Szef Krytyki Sławomir Sierakowski przewodnią siłą narodu uczynił lewicowych intelektualistów, nawiedzonych artystów, ekologów i aktywistów walczących o rozmaite emancypacje. I udało mu się.
„Wprost” o „Wzlotach i upadkach 2008”, nr 51/52/2008
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 15.12.2008 )
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...