Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
„Rzeczpospolita” o „Szewcach u bram” Drukuj
dg   
12.11.2007
Jan Klata i Sławomir Sierakowski przygotowali na 11 listopada kontrowersyjną adaptację Witkacego: Świetne wyczucie rzeczywistości czy Syndrom twórczej impotencji - dwugłos o „Szewcach u bram” w „Rzeczpospolitej” z 13 listopada.
Komentarze
Dodaj nowy
mighdal   |13.11.2007 05:03:05
Janusz R. Kowalczyk w RP pisze:
"Oczywiście każdy z inscenizatorów ma prawo
do własnego kierunku interpretacyjnego tekstu. Jednak nie do tego stopnia, by
kompletnie rozmijały się z intencjami autora, bo to po prostu
nieuczciwe."
Dlaczego zakłada, że możemy dziś rekonstruować intencje
autora, a przede wszystkim, że autorem jest Witkacy, a nie Klata czy każdy inny
czytelnik "Szewców"? Jak można bronić takiego stanowiska dziś, po
dekonstrukcji figury autora dokonej przez Foucault, po ogłszeniu "śmierci
autora" przez Barthesa? Czy właśnie Klata nie jest uczciwy dlatego, że nie
udaje, że jest w stanie rekonstruować intencje autora?
Dalej też ciekawy
postulat:
"Jeśli chce się przekazać światu coś ważnego od siebie, zawsze
można samemu sięgnąć po pióro."
Wszak "piórem" Klaty jest właśnie
scena i aktorzy, a jego "Szewcy u bram" to właśnie ten przekaz, o którym
krytyk pisze. Założenie, że inscenizacja nie jest samodzielnym i autonomicznym
dziełem, że ma pełnić tylko rolę służebną wobec tekstu dramatu, jest dziś nieco
anachroniczne…
I to ma być krytyka?
thomas  - Śmierć autora   |13.11.2007 06:23:08
Mniejsza, o co chodzi J. Radostowi Kowalczykowi. Idzie o to, czy istnieje coś
takiego, jak sens dzieła, jakim są "Szewcy". Otóż nawet najbardziej
skrajni strukturaliści czy poststrukturaliści - wbrew kawiarnianym anegdotom -
nie twierdzą, że jest on nie do odtworzenia. Sens samego dzieła, choćby i
wieloznaczny, wynika z pracy struktur wewnętrznych i z osadzenia realizacji w
określonym kontekście kulturowym. Nie można więc - chyba że żartem wystawić
"Romea i Julii" pod tytułem "Zemsta" i obstawać, że to na
motywach Fredry. To inne dzieła i tyle.
O tyle Kowalczyk ma rację, że pisanie
"na motywach" i "według" kojarzy mi się z hollywoodzkimi próbami
"uprzystępnienia" Szekspira, gdzie Romeo okazuje się gangsterem czy
ziomalem, Hamlet paranoicznym handlarzem narkotyków itd. To spłyca i to
strasznie. Dlatego mi się zapala czerwona lampka i stawiam
przedstawieniu/filmowi wyższą poprzeczkę. Nie wiem, jak sobie Klata z
Sierakowskim poradzili - słyszałem różne opinie, choć żadnej entuzjastycznej.
Zobaczę sam - może będzie pora przyznać, że Klata to wielki reżyser. Bo do tej
pory mówiłbym mu w chórze z Kowalczykiem: Weź, przestań!
mighdal   |13.11.2007 06:55:11
I właśnie dlatego upieram się, że Klata jest uczciwy- bo zabrał się za
rekonstrukcję sensu dzieła, a nie intencji autora. warto zobaczyć efekt.
thomas   |13.11.2007 08:32:27
Hm, o ile pamiętam Szewców, to oni przestrzegają przed rządami lewicy, zgodnie z
poglądami Witkacego. Coś mi się wydaje, że tego akurat sensu to nie
zrekonstruowali :P
mighdal   |13.11.2007 10:25:56
myślę, że w tym wypadku klasyczny podział na prawicę i lewicę stracił znaczenie,
a interpretatorzy tekstu skupili się raczej na pewnych mechanizmach władzy.
zresztą w kwestiach społecznych najbardziej radyklane hasła od jakiegoś czasu
głosi u nas prawica…
tajnapolska  - Bardzo   |14.11.2007 09:02:12
ciekawa dyskusja, czekam na więcej
thomas  - podział na lewicę i prawicę   |14.11.2007 17:06:22
Jak słyszę, że tradycyjny podział na lewicę i prawicę stracił znaczenie, otwiera
mi się nóż w kieszeni, bo to hasło skrajnie ideologiczne. Najczęściej wojującego
neoliberalizmu.
W Polsce, gdzie nie respektuje się jeszcze wszystkich praw
człowieka, od politycznych po ekonomiczne, lewica musi stać na ich straży.
Zwłaszcza w naszej klerykalnej ojczyźnie rządzonej ku chwale PKB.
mighdal   |15.11.2007 01:29:26
możesz nóż spokojnie zamknąć, ja też życzyłabym sobie, żeby ten podział miał
odzwierciedlenie w naszym życiu politycznym. ale pokaż mi w naszym parlamencie
ugrupowanie lewicowe, to się wycofam ze stwierdzenia, że podział ten nie ma u
nas znaczenia (co nie znaczy, że podoba mi się sytuacja polityczna w tym kraju,
gdzie wszystkie ugrupowania zgodnie realizują politykę neoliberalną). chciałam
podkreślić, że skoro najbardziej radyklane hasła w kwestiach społecznych głosił
u nas ostatnio PiS, to "Szewcy" Witkacego wcale nie są, jak sugerowałeś,
nie trafionym tekstem do analizy sytuacji politycznej.
kot   |15.11.2007 08:29:21
Trochę nie do Szewców, ale do rzeczy w dyskusji.

Może zmienić język:
zamiast lewica prawica- modernizacja.
Neoliberalizm domyślnie przedstawia się
jako ruch modernizacyjny. Akurat!
Co to za modernizacja, która podnosząc poziom
bogactwa tworzy obszary biedy i dehumanizuje?! Określmy co rozumiemy przez
modernizację i okaże się jak marne perspektywy stwarza neoliberalizm.
thomas  - o istocie czystości   |16.11.2007 07:01:35
błagam, nie licytujmy się, kto jest czystszą lewicą, a kto chodzi z niemytymi
zębami

Mi dywagacje o czystości przypominają rasistowskie wywody o czystości
rasy, skażeniu przez obce pierwiastki i tak dalej. To jest myślenie z zasady
sekciarskie i wykluczające. Czysto prawicowe. Czysta lewica nie może więc mówić
o czystości lewicowej, bo staje się ugruntowana na partykularnym,
tradycjonalistyczno-konserwatywnym gruncie sekciarstwa.

W parlamencie do
lewicowości przyznaje się wielu posłów LiD-u i kilku posłów PSL. W Senacie jest
kilka osób o poglądach lewicowych, które z powodu fałszywej świadomości znalazły
się w PO (np. Borys-Damięcka). I szczerze mówiąc, wolę niespecjalnie czystą
ideowo Senyszyn od czystego idioty Ciszewskiego.
mighdal   |16.11.2007 09:17:41
ja nic o czystosci prawicy czy lewicy nie pisalam, lecz raczej przeciwnie, o
tym, ze podzialy sie zacieraja, i z twojego wpisu wynika, ze wyszlo na moje ;)
troche jalowa ta dyskusja, watek pojawil sie po twoim stwierdzeniu, ze Witkacy
przed lewica ostrzegał, w domysle- przeciwnie niz Klata i Sierakowski. dlatego
zglosilam watpliwosc, czy to mam jakies znaczenie dla oceny spektaklu- w moim
przekonaniu nie
thomas  - Wręcz przeciwnie   |16.11.2007 09:39:06
Twierdzisz, że podziały się zacierają, bo nie widzisz "czystej" lewicy w
parlamencie. Nie możesz przecież sądzić, że lewicą jest większość LiD-u, bo
twierdzisz, że lewicy nie ma w parlamencie, a więc mówisz o "czystości",
bo inaczej mówisz fałsze - bo przecież LiD deklaruje się w większości jako
lewica. Czyli musisz przyjmować ostre definicje, a potem one się nie
sprawdzają.

A rzecz w tym, że sens dzieła Witkacego jest elitarystyczny -
merytokratyczny. Nie da się tego usunąć, zasypać, nie zmieniając struktury
świata przedstawionego, która jest odrębna od psychiki samego Witkiewicza jako
osoby historycznej. Elitaryzm jest sprzeczny z lewicowością - lewicowością
Sławka, lewicowością czystą Ciszewskiego i zbrukaną LiD-u.

Ale dość gadania,
idę do teatru.
mighdal   |16.11.2007 13:44:36
pewnie nie widze tej lewicy dlatego, ze ona glownie w sferze deklaracji sie
miesci… zobaczymy, co z obecnosci LiD-u w parlamencie wyniknie
napisz o
wrazeniach ze spektaklu
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 12.11.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.47660 Seconds