|
„Pozdrawiam nieudaczników, którzy na tyle NIC nie umieją, że zasługują TYLKO na płacę minimalną”, napisała pani Elżbieta Igras, radna ursynowska z ramienia PO. Ramienia zbrojnego można by powiedzieć, skoro czuje się w obowiązku głosić swoje poglądy na profilu Wojciech Olejniczaka i w ten sposób komentować jego notkę o pensji minimalne. Notkę pokazującą zresztą to, co wszyscy wiedzą, czyli jak bardzo obecny rząd ma w nosie losy najbiedniejszych pracowników. Otóż związkowcy dogadali się z pracodawcami, żeby w przyszłym roku pensja minimalna wzrosła do 1408 złotych. Jednak rząd uznał, że nie musi tej ugody honorować i pensja minimalna będzie wynosić 1386 złotych. Różnica niewielka, ale znamienna. Po co podnosić pensję nieudaczników, którzy na tyle nic nie umieją, że zasługują tylko na pensję minimalną? Oczywiście nie ma to żadnego sensu. Nieudacznicy na szczęście jedzą pasztet, więc można im podnosić VAT, żeby łatać dziurę budżetową. Ale pozwolić, żeby ich minimalne zarobki minimalnie wzrosły? Bez sensu. Pani Elżbieta to zresztą znamienna postać. W PRL śpiewała piosenki żołnierskie i jak widać ciągle jest w bojowym duchu. Występowała ponoć też z zespołem Alibabki i najwyraźniej wzięła sobie do serca słowa piosenki „Przeleć mnie – to świat wzywa cię”. Świat wezwał, a miał twarz i urok Donalda Tuska. Trzeba przyznać, że nie jest to najprzyjemniejszy spośród światów i stąd może pogarda ursynowskiej posłanki. Ale pewnie nie tylko stąd. Nie bez znaczenia zapewne jest też fakt, że jest piosenkarką, żeby nie powiedzieć - artystycznym duchem. Dzisiejsza polityka to w dużej mierze show biznes. Więc osoby ze scenicznym doświadczeniem odnajdują się w niej jak ryby w wodzie. Żeby przypomnieć tylko smutne losy Tadeusza Rossa, którego najmniej śmiesznym żartem było zostanie posłem. Choć nie można mu odmówić odrobiny fantazji. Jako posiadacz trzech żon w sejmie skupił się na pracach Komisji Polityki Społecznej i Rodziny. Pani Elżbieta też zresztą zajmuje się tym, na czym się zna, czyli organizowaniem festynów. Jej szczytowym osiągnięciem jest wielki koncert pod Kopą Cwila z udziałem gwiazd estrady. To też interesujące w aspekcie pensji minimalnej i oszczędności, o które walczy na profilu Olejniczka. Na festyny pieniądze są, na pensje minimalne nie ma. Każdy oszczędza tak jak podpowiada mu serce. Serce zresztą podpowiada pani Elżbiecie również wiele innych rzeczy. Niektórych z nich nie powstydziłyby się najlepsze gadzinówki. Długi staż w usługach dla wojska najwyraźniej zrobił swoje. Dla przykładu zacytujmy początek jednego z felietonów, jakie piosenkarka pisała dla „Tygodnika Sąsiedzi”: „Nazywają siebie górnikami, choć praktycznie nie bywają pod ziemią. Za przekładanie papierów co miesiąc zgarniają nawet po kilkanaście tysięcy złotych, jeżdżą luksusowymi samochodami i mieszkają w drogich domach. Kto? Górniczy działacze związkowi! Swoista kasta uprzywilejowanych pijawek.” Tego poziomu retoryki nie powstydziłby się Urban w swoich najlepszych czasach. Choć Urban przynajmniej ma poczucie humoru. Pani Elżbieta - jedynie poczucie honoru. Aż do ostatniej kropli z żył będzie głosić prawdę o nieudacznikach i pijawkach. Właściwie można by taką piosenkę zaśpiewać. Proponuję tytuł: Pozdrawiam Nieudaczników. Hej, hej nieudacznicy, którzy nic nie umieją, już czas do kaplicy, w sejmie się z was śmieją. Zresztą po co do kaplicy, wystarczy czarny worek porzucić w okolicy, zbędny też paciorek. Nie zasługujecie na nic, nic nie dostaniecie, wasze życie jest tanie i dobrze o tym wiecie. Płaca minimalna to też nadmiar łaski sprawa jest banalna szkoda dla was kaski. By marnować pieniądze są lepsze sposoby, zawracać kijem słońce, budować stadiony. Praca w hipermarketach wam się nie podoba? Nie trzeba było się pętać, tylko edukować. Jesteście tak słabi, że chcę mi się rzygać. Czy mało jest kabli? Zabić się to figa. Pozdrawiam nieudaczników, żałosna z was hołota. Idźcie grzebać w śmietniku, bo podatków szkoda. Za to bardzo się cieszę, że was wyzyskują. bo jesteście leszcze, co nic nie produkują. Na szczęście już niedługo zastąpią was roboty, powiemy: „no to frugo”, skończy się czas hołoty. Pozdrawiam nieudaczników, którzy nic nie umieją, zrobiłabym na was siku, ale wszyscy na was leją. Swoim niskim głosem piosenkarka na pewno pięknie by ją zaśpiewała. Jestem gotów zrzec się praw autorskich za symboliczną złotówkę. Na premierę proponowałbym kolejne Dni Ursynowa. I na koniec jeszcze jeden cytat z pani Elżbiety: „Idźmy na wybory! Idźmy ławą! Idźmy tyralierą! Ku normalności ”. Idźmy.
Felietony Jasia Kapeli publikujemy w czwartki i w soboty.
Na podobny temat
|
Nie zgadzam się z tobą :) Moja droga...
Polecam uwadze: o chorobach z autoagr...