> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sprawiedliwość głęboka jak kałuża Drukuj
Jaś Kapela   
05.11.2010


„Wysokie koszty pracy, powiększane przez klin podatkowy, ograniczają wielkość zatrudnienia, przyczyniając się tym samym, razem z pozapłacowymi kosztami pracy, do pogłębiania lub utrzymywania wysokiego poziomu bezrobocia” – czytam na stronie… nie, nie polskiej Konfederacji Wyzyskiwania Pracowników, czy Rób Biznes I Na Nic Się Nie Oglądają Clubu, tylko Narodowego Banku Polskiego w artykule pt. Koszty pracy. Dlaczego NBP postanowiło swoim czytelnikom wytłumaczyć, że koszty pracy są złe i powodują bezrobocie dokładnie nie wiadomo. Ale czytajmy dalej: „Z punktu widzenia przedsiębiorcy legalnie zatrudniającego pracownika też nie wygląda to dobrze.” To co, w takim razie, radzi przedsiębiorcom NBP? Zatrudnianie pracowników nielegalnie? A może jakieś inne sprytne sposoby, jak zatrudnianie etatowych pracowników na umowy o dzieło?  Ale czy w takim razie Narodowy Bank Polski powinie ciągle się tak nazywać? Może powinien zmienić nazwę na Bank Polskich Przedsiębiorców Z Których Perspektywy Legalne Zatrudnianie Nie Wygląda Dobrze, skoro tak bardzo martwi się ich losem, a niespecjalnie przejmuje się, że te „koszty pracy” to emerytury, składki rentowe i zdrowotne. Ale może bank nie musi się martwić emeryturami i rentami, nawet jeśli jest Narodowy?


Ach te okropne koszty pracy, które tak bardzo przeszkadzają przedsiębiorcom legalnie zatrudniającym pracowników. To za pewne z ich powodu 27 % polaków nie ma stałego zatrudnienia. A nie dlatego, że pracodawcy są pazerni. Mimo wysokich kosztów pracy „z każdej złotówki zainwestowanej w pracownika jego szef odzyskuje przeciętnie 1,56 zł” jak wynika z raportu PricewaterhouseCoopers, który relacjonuje „Dziennik Gazeta Prawna”. Spośród krajów europejskich, tylko w Rosji pracodawcy zarabiają na pracownikach więcej. Średnia w Unii wynosi  1,17 zł. Więc może koszty pracy nie tylko nie są tak strasznie wysokie, ale również nasze pensje mogłoby być większe? Tymczasem pracodawcy ciągle są świętymi krowami, a ich personifikacja, w osobie Jeremiego Mordasewicza, stała się ekspertem od wszystkiego. Czekam na jego wypowiedzi na temat diety pracowników. Aż dziw, że nie zaproszono go do skomentowania doniesień o tym, że „68 proc. Polaków nie ma czasu na spożywanie głównego posiłku w pracy, niemal 40 proc. żywi się kanapkami, a co dziesiąta osoba w pracy nie je nic”. Już słyszę jego opinię: „Regularne spożywanie ciepłych posiłków odciąga pracowników od ich zadań i naraża pracodawców na wielomilionowe straty. Przyczynia się też do pogłębiania bezrobocia. Pracodawca mając do wybory zatrudnienie pracowników jedzącego obiady i obiadów nie jedzącego, nie będzie się długo zastanawiał. Spożywanie ciepłych posiłków przez pracowników jest głęboko niesprawiedliwe. Proszę pomyśleć o tych, którzy ich spożywać nie mogą, bo na przykład pracują w chłodniach.”

Jednak o to Mordasewicza nie zapytano, ale za to „Wyborcza” uznała, że warto, aby wyraził swoją opinię o głębokiej niesprawiedliwości emerytur obywatelskich. Bo ponoć naczelną zasadą nowych emerytur jest to, że każdy dostanie tyle, ile sobie odłoży. To pewnie dlatego już teraz państwo z budżetu do emerytur ZUSowskich dokłada kilkadziesiąt miliardów i z roku na rok będzie dokładało więcej. Z tego samego powodu zapewne co roku drugie tyle daje zarobić OFE. A przecież wpływy do budżetu to w większości VAT i podatek akcyzowy. Płacą je także ci, którzy nie mieli tyle szczęścia, żeby znaleźć pracę na etat. Albo nie zarabiają dość, żeby płacić sobie na ZUS. Państwo nie powinno ich upokarzać i traktować jak nieudaczników, którym ewentualnie może rzucić jakąś jałmużnę. A nawet to tylko wtedy, jeśli podpiszą kontrakt i obiecają się w przyszłości poprawić. Emerytury społeczne zlikwidowałyby sporo zbędnej biurokracji i zredukowały ilość urzędników. Byłyby zwyczajnie tańsze. Ale to wszystko nieważne dla PKPP Lewiatan. Ważna jest tylko głęboka sprawiedliwość. Szkoda tylko, że ekspert Mordasewicz porusza się po takich jej głębinach, do których trudno zwykłemu śmiertelnikowi dotrzeć.  

 


Felietony Jasia Kapeli publikujemy w czwartki i w soboty. 

 

Komentarze
Dodaj nowy
murek   |06.11.2010 12:23:50
Polska to Murzynowo, tj. kraj wielkiego wyzysku.
Fajni są ci nasi eksperci
ekonomiści, mają taką pozycję jak księża.
Józef  - Kapitalista nie musi być takim jak rysowała go kom   |07.11.2010 20:35:40
Więc gdyby parlament przyjął sugestię UE , ażeby minimalna płaca była 60 %
średniej to i tak pracodawca miałby średnio więcej niż 1,17 za złotówkę
zainwestowaną w pracownika , ale pracownik potrzebny jest wtedy kiedy można
sprzedać to co wyprodukuje , a sprzedać nie można bo w bankach nie mają sposobu
na uruchomienie zgromadzonych tam gór pieniędzy , bankructwa banków idą za wolno
( kiedyś sposobem na to były wojny ) , biednym może braknąć cierpliwości . A
jakie znaczenie ma fakt że w Polsce żyje ok 2 mln wg oficjalnych danych poniżej
minimum socjalnego ? Na pracodawcach ustępstwa trzeba wymusić .
Slawczan  - Pólfeudalizm   |08.11.2010 10:07:03
Polska to nie jest kraj kapitalistyczny.To pólfeudalne nie wiem co.Jedni mają
emeryturki po 15 latach, inni ze względu na uprawiany lifestyle płacą
symboliczne składki.A ci INNI? To pasożyty okradające swoich dobrodziejów pod
pozorem wypłaty czy żarcia śniadania(sam w pracy jedząc śniadanie mam poczucie
,że robię coś głęboko niestoswnego),dojne krowy ,które utrzymuja strukturę
feudalnych przywilejów+swoich kapitalistycznych panów.Dlatego ludzie pracy
najemnej ciągle zarabiają stanowczo zbyt dużo bo jeszcze z głodu nie
zdechli.Nawet wtedy pan Morda i Bochniarz będą biadali ,że zdechli bo żarli za
dużo.Ja nawet ich rozumiem-pretensja o zbyt duży zwrot uzyskiwany przez
pracodawcę z jednej złotówki jest nie w porządku-nikt nie może ująć łapówek
nieodzownych do życia urzędnikom polskim,prowizji banków w rajach podatkowych
itp. koszmarów.Ich los także jest smutny,przy nim los najmnegopracownika to
ambrozja.Zakupy dóbr luksusowych w Biedronce,wczasy w domu albo Bałtyk za
pólroczny kredyt,wynajęcie pokoju w Warszawie(tu przyczynek do tak postulowanej
przez pana Mordę i rząd polski) mobilności nieudaczników zwanych bezrobotnymi
zaledwie 800zł+opłaty.Donald był bezrobotny dokonał aktu mobilności i przeniósł
się za chlebem do Warszawy więć teraz ma!
Rząd i nasi domorośli krwiopijcy z
premedytacją mierzą rzeczywistość przy użyciu zupełnie teoretycznego narzędzia
jakim jest kodeks pracy.Teoretycznego bo działającego na tzw. państwowym
tymczasem wyzyskiwani są zatrudnieni w sektorze prywatnym.Rząd o tym nie wspomni
,że dzięki wysokiemu bezrobociu udaje się upchnąć 18 osób do jednego bus choć
różni mądracy z GW itp mówią ,że powinni nie wsiadać.To trochę przypomina mi
wypowiedź przypisywaną Marii Antoninie o głodującym ludzie: Nie mają chleba
niechże więc jedzą ciastka. Mam nadzieję ,że kiedyś te typy podzielą los Marii
Antoniny
escobar   |09.11.2010 13:37:24
Mam kilka propozycji dla PKPP Lewiatan, aby jeszcze bardziej zwiększyć zysk
polskich przedsiębiorców:
- 12 godzinny dzień pracy dla wszystkich, po co
głupio gapić się w telewizor po pracy jak można produktywnie spędzać czas.
-
płaca minimalna dla wszystkich, w ten sposób uniknie się zwalniania się samych
pracowników - bo konkurencja płaci lepiej, a tak wszyscy będą mieli równo ;-)
-
po co pracownikom urlopy w sezonie letnim, przecież w listopadzie też jest
ciepło na Karaibach ;p
- Zlikwidować urlopy na żądanie, przecież można wynajać
sobie opiekunkę, lub prywatną pielegniarkę do diecka jak jest chorę
-
zlikwidować wszelkie zbędne koszty pracy, przecież mamy prywatną opiekę
lekarską, dodatkowe ubezpieczenia zdrowotnę, po co pracodawca ma płacić ZUS za
pracownika jak mamy III filar dobrowolnych ubezpieczeń,

a tak na serio to
najgorsze jest że związki zawodowe uprawiają mariaż z polityką, sami tworzą
twory korporacjopodobne i mają szarych pracowników głeboko w …
choćby ost
przykład z kościelnym świętem Trzech Króli (kosztem świat wypadających w dni
wolne), czy propozycją likwidaci urlopów na żądnie…
Zoroaster  - Straszne…   |12.11.2010 21:27:04
Cholercia, chyba nikt z Was nie zauważył, że te 56 gr, które upasiony
kapitalista zarabia na złotówce włożonej w pracownika, idzie w dużej mierze na
inwestycje, innowacje, i generalnie konkurencyjność zakładu (czyli na obniżenie
cen i podwyższenie jakości świadczonych przez siebie usług)? W gospodarce
postindustrialnej właśnie wyzyskanie pracy człowieka jest najważniejsze, gdy
surowce powinny odgrywać coraz mniejszą rolę. I wysokie koszty pracy napędzają
bezrobocie oraz tworzą szarą strefę. Ktoś, kto pracuje na czarno lub na
umowę-zlecenie cieszy się z tego, bo gdyby państwo szczelniej kontrolowało
pracodawców, to on pracy nie miałby w ogóle. Jaś Kapela powinien zaznajomić się
trochę z tzw. "prawdziwym życiem", np. pójść na budowę jakiegoś
prywatnego domu (nawet willi!) i zapytać, ilu z budowlańców ma umowę, za ilu ich
szef odprowadza składki, etc. Akurat niewielu. I bardzo dobrze! Bo dzięki temu
wybudowanie czegoś kosztuje inwestora znacznie mniej i pracownicy są zadowoleni,
bo dostają na rękę znacznie więcej, niż na analogicznej, legalnej posadzie.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 05.11.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.91438 Seconds