> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Polskie obozy Drukuj
Jaś Kapela   
04.02.2011

Na początek anegdota, którą nie pamiętam już, kto mi opowiadał, ale było to parę lat temu. W każdym razie ta osoba, a może jakaś inna, opowiadała dwóm albo większej ilości Amerykanek o nazistowskich obozach zagłady, w których działy się rzeczy straszne. Amerykanki wcześniej o nich nie słyszały. Być może tłumaczy to fakt, że były to młode Amerykanki. W każdym razie, w którymś momencie przerwały opowieść pytaniem: Ale skoro te obozy były tak blisko niemieckiej granicy, to czemu Niemcy nic nie zrobili? 


No, właśnie: czemu? Nikt chyba już nie pozna odpowiedzi na to pytanie, co nie znaczy, że należy przestać je sobie zadawać. Czemu Niemcy nic nie zrobili? Albo czemu zrobili to, co zrobili? Czemu Polacy zrobili to, co zrobili? A nie zrobili innych rzeczy? Czemu Amerykanie nic nie zrobili? Itd. Ci ostatni pewnie dlatego, że Auschwitz było jednak kawałek od ich granicy. Ale czy to coś zmienia? Czy naprawdę odległość usprawiedliwia bierność?


Anegdota ta przypomniała mi się przy okazji pomysłu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, aby z adresów stron internetowych muzeów obozów usunąć „.pl”, żeby się ludziom źle nie kojarzyło. Jest to jakiś pomysł. Myślę, że zbiorcza strona wszystkich obozów powinna znajdować się pod adresem www.niemieckie-obozy-koncentracyjne.de i nie powinna mieć polskiej wersji językowej. Żeby ktoś przypadkiem nie pomyślał, że jacyś Polacy maczali w tym palce. Oczywiście byłoby to pierwszym krokiem do przeniesienie obozów na tereny rdzennie niemieckie. To w końcu ich obozy, więc niech je sobie wezmą. Tyle się w końcu mówiło o mieniu odzyskanym i straszyło, że przyjadą Niemcy nam domy odbierać. Domów nie oddamy, bo i tak mamy ich za mało, ale tych kilku obozów raczej nikt nie potrzebuje. Zważywszy, że tylko stoją i wyglądają. A do tego niszczeją, jak alarmuje kampania „INtervene Now!”. „Po 66 latach budynki i teren obozu — wraz z tysiącami bezcennych historycznych przedmiotów — narażone są na nieodwracalne skutki przyspieszonej erozji i zniszczeń”. Niech Niemcy sypną kasą, aby obozy zachować w nienaruszonym stanie. W końcu to ich obozy.

 

Na stronie kampanii możemy podpisać się pod apelem, w którym padają między innymi takie słowa: „Ja, chcę pamiętać i deklaruję swoje wsparcie dla działań na rzecz zachowania autentyzmu Miejsca Pamięci Auschwitz”. Hm, czy jeśli chcielibyśmy naprawdę działać na rzecz zachowania autentyzmu miejsca, to nie powinniśmy z powrotem odpalić pieców i uruchomić komory gazowe? Czy nie na tym polegał autentyzm tego miejsca? Bo nie wiem, czy jest coś takiego jak autentyzm miejsca pamięci. Miejsce pamięci to miejsce pamięci, muzeum, rekonstrukcja, a autentyzm to autentyzm, komory gazowe, więźniowie w pasiakach. „Chcę pomóc w zachowaniu tego świadectwa, jako żywego symbolu ludobójstwa i nietolerancji” - brzmią dalsze słowa apelu. Żywy symbol również brzmi trochę jak oksymoron. Mało to mamy żywych przykładów ludobójstwa i nietolerancji, że nam symbolów potrzeba? Co sześć sekund na świecie z głodu umiera dziecko. 


Spora część z nich na skutek zmian klimatycznych wywołanych przez zachodnią rewolucję przemysłową, inna część z powodu postkolonialnych wojen czy wciąż kolonialnego zachowania krajów rozwiniętych, które wolą dopłacać swoim rolnikom za to, żeby nic nie produkowali, niż pozwolić, żeby rozwinęło się rolnictwo w krajach biednych. Programy gospodarcze narzucone przez Bank Światowy czy MFW sprawiają, że w wielu miejscach Afryki taniej jest kupić żywność sprowadzaną z Europy czy Ameryki niż hodowaną na miejscu.  


Może zamiast kłócić się o końcówki, które mogą się komuś źle skojarzyć - a i tak będą się źle kojarzyć, vide: anegdota – i czynić z Auschwitz-Birkenau żywy symbol i autentyczne miejsce, odnówmy baraki i przyjmijmy do nich uchodźców. Z pewnością ucieszą się z każdego dachu nad głową. Nawet z końcówką .pl w nazwie. 

 


Felietony Jasia Kapeli publikujemy w soboty. 

 

 

Komentarze
Dodaj nowy
franiszyn   |05.02.2011 14:56:37
Jasiu, Ciebie to ja lubię, bo żeś dobry chłopak.
ubik   |05.02.2011 19:30:51
Brawo Jasiu. Każda okazja, aby pośmiać się z Amerykanów jest dobra. Nabożeństwo
z jakim Polacy odnoszą się do Amerykanów wywołuje odruch wymiotny.
Paweł Sawicki  - O żywym symbolu pamięci   |06.02.2011 09:56:44
Witam,

Troszkę się językowo poczepiam, bo z pewnymi rzeczami się zgadzam,
albo dostrzegam wartość ironii, ale pewne świadczą jednak o tym, że autor
przesadza, albo zagalopowuje się w mieszaniu sprzecznych, niepasujących do
siebie rzeczy.

Jeżeli mówilibyśmy o zachowaniu autentyzmu obozu, to w
istocie - trzeba by teoretycznie odbudować komory gazowe i znów rejestrować w
nim tysiące więźniów (nie za bardzo możemy "odpalić pieców z powrotem, bo
Niemcy jak uciekali, to wysadzili je w powietrze - pewnie owe dowcipne
Amerykanki uznałyby, że to jest właśnie owe niemieckie "zrobili coś",
ale to oczywiście dygresja).

Jednak "Miejsce" i "Miejsce
Pamięci" to troszkę coś innego, owe jedno słówko tworzy inną przestrzeń
myślową. "Miejsce Pamięci" to w tym przypadku nie
"rekonstrukcja" i nie "muzeum" (to słowo zresztą nie pasuje
zupełnie i używane jest z pewnego administracyjnego przymusu). "Miejsce
Pamięci" to oryginalne (albo autentyczne) ruiny, budynki, dokumenty, buciki,
protezy, ale też puszki po Cyklonie B, główki od nieczynnych pryszniców komór
gazowych, i esesmański pejcz… I tak dalej. I albo to wszystko się rozpadnie,
albo spróbujemy uratować, pamiętać, zachować… Żywy symbol? Cóż - retoryka
czasami tworzy takie oksymoroniczne zbitki, ale przy odrobinie wyobraźni można
to zrozumieć. Nadajemy "Miejscu Pamięci" atrybut ożywienia, traktujemy
go z większym szacunkiem niż martwą, nieożywioną kupkę kamieni, drutów, czy
betonu…

Czy to, że co sześć sekund na świecie z głodu umiera dziecko to
"ludobójstwo"? Z definicji tego ostatniego - nie. To wielka tragedia,
pewnie nawet zbrodnia albo nawet okrutna zbrodnia, Czy to, że co sześć sekund
umiera dziecko, to przykład nietolerancji? Jakiej? Czyjej? Wobec kogo? Czy to,
że w Auschwitz zamordowano ponad 200 tysięcy dzieci to przykład ludobójstwa i
nietolerancji? Uznam to za pytanie retoryczne. Co ma do tego MFW, zmiany
klimatyczne i "kolonialne zachowanie krajów rozwiniętych"?

Mamy
oczywiście inne żywe przykłady ludobójstwa - wystarczy sięgnąć po ostatnią
genialną książkę Wojtka Tochmana "Dzisiaj narysujemy śmierć". Ale po to
właśnie zachowujemy "autentyzm Miejsca Pamięci" i "żywe symbole
ludobójstwa", bo mamy nadzieję, że następny Tochman już nigdy takiej książki
pisać mógł nie będzie, bo nie będzie miał o czym.

A teraz trochę poważniej.
W Miejscu Pamięci Auschwitz pracujemy z różnych powodów, motywacji. Jedna z nich
to uczenie historii. Łatwiej uczyć historii jakiegoś miejsca, jeżeli można je
zobaczyć. Treblinki już nie ma. Mamy tylko piękny pomnik. Auschwitz jeszcze
jest… Ale pracujemy też po to, aby mówić ludziom, że ich przodkowie, kiedy
"Miejsce Pamięci" było tylko "Miejscem", w większości
rzeczywiście nic nie zrobili. Ale oni dziś mają taką szansę, powinni pomagać,
powinni być ludźmi odpowiedzialnymi. I mam nadzieję, że ktoś z nich także np.
pomoże uchodźcom. Albo głodującym dzieciom. Bo żywy symbol zrobił na nim
wrażenie…

Jeżeli tylko autor znajdzie czas, zapraszam na wizytę w
autentycznym Miejscu Pamięci. Oprowadzę osobiście.

Paweł Sawicki
Miejsce
Pamięci Auschwitz
pawel.sawicki[at]auschwitz.org.pl
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.02.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.91338 Seconds