|
Opowiem historię o dług publicznym nazwijmy go sympatycznym, za te pieniądze, bo to nie farsa,nikt nie wysyła Polaków na Marsa. Polaków na Marsie nam nie potrzeba,lecz naszym dzieciom potrzeba chleba, potrzeba dzieciom, potrzeba babciom,potrzeba go wszystkim chyba rodakom. Więc, gdy do wyboru ci pozostaje,pożyczyć pieniądze lub się nie najeść, decyzja raczej wydaje się prosta.Pożyczyć pieniądze, a potem oddać. Po to się w końcu pieniądze pożycza,by mieć za co żyć, gdy nam nie styka od dnia pierwszego do ostatniegomiesiąca letniego lub zimowego. Państwo to nie jest zwykła rodzina,co może zarobić i się wypinać na całą resztę, której brakuje.Państwo nie może być zwykłym chujem. Gdy gram na keyboardzie,to myślę o hordzie, przyszłych sierot i matek,które czeka dostatek. Gdy walę w gitarę,to wierzę, że stare socjalne przesądyogarniają lądy. Martwią się dzieci, martwią się matki,że mamy w Polsce tak niskie podatki. Zamiast pomagać dzieciom i matkom,wolimy oddawać kasę gagatkom, którzy i tak jej mają zbyt wiele.Każdy bogaty się z państwa śmieje, bo wie, że pieniądz się sam nie robi,my go tworzymy, nie w ramach hobby, tylko codzienna, morderczą pracą.Jednak nie wszyscy się równo bogacą. Po to jest państwo by nierównościstarać się niszczyć, dzięki miłości, której dla wszystkich ma mieć po równo,bo żaden człowiek to nie jest gówno. Wspieranie słabszych to nie jest głupota,ale codzienna państwa robota. Gdy gram na keyboardzie,to myślę o hordzie, przyszłych sierot i matek,które czeka dostatek. Gdy walę w gitarę,to wierzę, że stare socjalne przesądyogarniają lądy. Dług umożliwia też inwestycje, to dzięki niemu powstają śliczne szkoły, szpitale i autostradypowstają dobra na całe dekady. Dlaczego państwo ma nie pożyczać?Rozumie to każdy prócz Ziemkiewicza. To, co dziś idzie w infrastrukturę,jutro się zwróci nam wszystkim hurmem. Musimy się kształcić, musimy się leczyć,jeśli ma przetrwać nasz ród człowieczy. Jeśli nie chcemy być ciemnogrodemmusimy mieć net i bieżącą wodę. Od wielu wieków jest taki zwyczaj,chcesz inwestować, kasę pożyczasz. Wszędzie na świecie tak państwa robią,zrzec się tej opcji byłoby fobią. Nie trzeba się bać, że na wykupiąobcy bankowcy, z kasy oskubią. Dwie trzecie długu to obligacje,które kupują sami Polacy. W ten sposób swoje państwo wspierają,a sami na tym też zarabiają, że państwo polskie się nam bogaci. Publiczny dług się wszystkim opłaci. Gdy gram na keyboardzie,to myślę o hordzie, przyszłych sierot i matek,które czeka dostatek. Gdy walę w gitarę,to wierzę, że stare socjalne przesądyogarniają lądy. Długi Japonii, czy USAsą znacznie większe, lecz cichosza. Nikomu nie szkodzi, jeśli obrodzi,nie ważny jest dług, lecz co z nim robisz. Bez sensu tracić kasę na OFE, żeby bogacze rzygali złotem. Lepiej niech państwo bierze pieniądze,zresztą nie tylko ja jeden tak sądzę. OFE to tylko przemiał papierów,łatwy zarobek dla chytrych bankierów. ZUS zresztą również ma swoje wadybiednych obciąża, a mniej bogatych. Może już lepiej zabierać pieniądze,tym, którzy je mają, a nie biedocie, liczącej w sklepie drobne na pasztetdokładać jeszcze kolejnym VAT-em? Oszczędzać pieniądze zacna to sprawa,lecz jeszcze zacniejsza mądrze wydawać. Szkoły ważniejsze są niż stadiony,ulgi dla dzieci niż kler spasiony. Nie trzeba się martwić długiem publicznym,lecz tym czy jest antropocentryczny. Jedna jest prawda, w kwestiach pieniądzato on jest dla ludzi, więc niech się nie wtrąca. Gdy gram na keyboardzie,to myślę o hordzie, przyszłych sierot i matek,które czeka dostatek. Gdy walę w gitarę,to wierzę, że stare socjalne przesądyogarniają lądy.
Felietony Jasia Kapeli publikujemy w czwartki i w soboty.
Na podobny temat
|
Nie zgadzam się z tobą :) Moja droga...
Polecam uwadze: o chorobach z autoagr...