|
Somen Debnath przejechał rowerem przez sześćdziesiąt krajów, aby propagować na świecie wiedzę o HIV i AIDS. A w Polsce ukradli mu rower. Choć zostawił rower przypięty łańcuchem na klatce bloku wyposażonego w domofon. Obama też już kilka miejsc w swoim życiu odwiedził, aby głosić różne rzeczy. Co przydarzy mu się w Polsce? Samochód Obamy jest zapewne lepiej strzeżony, niż rower Somena. Ale jest też lepszym kąskiem. Ponoć jest w stanie przetrwać nawet uderzenie meteorytem. Co prawda nie ma powodu uważać, że taki meteoryt miałby walnąć w jego dach akurat w Warszawie, ale w kraju sztucznej mgły nie ma też powodu uważać, że żaden meteoryt w niego nie walnie. Nawet jeśli sztuczny.
Prezydent Obama dzięki specjalnym filtrom będzie mógł w swoim aucie przetrwać atak bronią chemiczną, biologiczną czy radiologiczną. Bartosz Węglarczyk z „Gazety Wyborczej” twierdzi również, że „jest w stanie przetrzymać nawet atak nuklearny”. Ale jakoś nie wierzę Bartoszowi Węglarczykowi z „Gazety Wyborczej”. Nie wiadomo też, jak samochód, ani jego kierowcy, zareagują na atak sztucznej mgły. Czy możemy się spodziewać okrzyków: „Patrzcie, jak parkują, debeściaki!”? I co, jeśli Rosjanie rozpylą hel? Czy Amerykanie przewidzieli taką ewentualność?
Co prawda jesteśmy chyba najlepiej przygotowanym na atak terrorystyczny państwem, spośród tych, w których nigdy nie było żadnego ataku terrorystycznego. Nawet Przewozy Regionalne mają specjalne procedury na taką okazje. I nie mówię tego ze złośliwości, gdyż nie mają procedur na wypadek, gdy popsuje się ogrzewanie albo zabraknie wody w toaletach. Usłużne media na wszelki wypadek pytają: czy Al-Kaida planowała zamachy w Polsce? Tak zeznaje torturowany w Guantanamo Libijczyk.
Czy należy wierzyć w wiarygodność zeznań osób, które: „trzymano w zupełnych ciemnościach, skute w pozycji, w której nie mogły ani usiąść, ani stać, karmiono skażoną żywnością, nie pozwalano umyć się i przez miesiąc 24 godziny na dobę grano ten sam CD Eminema przez głośniki o mocy ok. 160 watów”? Chyba średnio. Ale zawsze można donieść, co zeznają. Media donoszą jednak czasami również o faktach, a nie tylko o tym, co ktoś powiedział po słuchaniu przez miesiąc Eminema w ciemnościach przez głośniki o mocy ok. 160 watów. Prezydenckiego auta nie zatrzymają ani ostrzał z AK47, ani granaty, ale skutecznie jest to w stanie zrobić zwykły próg zwalniający. Co pokazała wizyta Obamy w Irlandii. To by tłumaczyło, dlaczego trasa przejazdu amerykańskiego prezydenta zostanie zamknięta trzy godziny przed wjechaniem na nią konwoju. Trzeba w końcu kiedyś załatać wszystkie dziury i wygładzić koleiny. Gdzie GDDKiA nie może, tam BOR-owców pośle. Przynajmniej w końcu będzie z nich jakiś pożytek. A polskie drogi też na tym skorzystają. Może w ramach przyjaźni polsko-amerykańskiej należałoby poprosić Obamę, żeby zechciał wybrać się też autostradą z Katowic do Gdańska oraz ze Świecka do Terespola. Tu wygładzenie by nie pomogło, ale może za to budowa by ruszyła z kopyta. Obama, prosimy.
Jak donosi koleżanka na fb, procedury związane z wizytą przybierają monstrualne rozmiary. „Barack Obama ma składać kwiaty pod pomnikiem przed naszym blokiem. W związku z tym dostałyśmy z administracji powiadomienie, że nie możemy otwierać okien od strony pomnika, w domu mogą przebywać tylko osoby zameldowane, musimy nosić przy sobie dokumenty, aby się wylegitymować i możemy spodziewać się wizyty policji w domu”. Co de facto sprawia, że większość mieszkających na trasie przejazdu studentów będzie musiała wyjść z domu. Bo przecież nie są zameldowani w wynajmowanych mieszkaniach. Ale może akurat dobrze się składa. W sobotę ma się w Warszawie odbyć 14 demonstracji. Więc może wezmą udział w którejś z nich. Skoro i tak nie będą mogli być w domu. A z dojechaniem gdziekolwiek również mogą mieć problem. Warto też wziąć udział w konkursie ogłoszonym przez grupę anonimowych aktywistów. „Grupa anonimowych aktywistów ogłasza, że osoba, której uda się skonfrontować Obamę na żywo, otrzyma specjalną nagrodę. Nową parę butów, jeśli zdecyduje się na wariant obuwniczy, kopę jaj z gospodarstwa ekologicznego w przypadku wariantu nabiałowego (jeśli konfrontacja będzie wegańska, dostępne będą wegańskie zamienniki)”.
Na podobny temat
|
Nie zgadzam się z tobą :) Moja droga...
Polecam uwadze: o chorobach z autoagr...