> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kto ma w Polsce prawo uprawiać seks? Drukuj
Jaś Kapela   
21.05.2011

Przy okazji projektu ustawy o związkach partnerskich, przejrzałem sobie raport CBOS-u na temat postaw wobec gejów i lesbijek. Jest bardzo zabawny. Szczególnie podoba mi się pytanie: „Czy, Pana(i) zdaniem, pary gejów i lesbijek, czyli dwóch osób tej samej płci pozostających ze sobą w intymnym związku, powinny mieć prawo uprawiać stosunki seksualne?”.

Już sam pomysł, że można w ogóle zadać takie pytanie, graniczy z absurdem. Od kiedy to mamy demokrację w kwestii tego, kto z kim ma uprawiać seks? Są jakieś komisje, do których trzeba się zgłosić? Od razu sobie wyobraziłem, że chodzę ze swoją dziewczyną po ulicy i pytam ludzi, czy uważają, że mamy prawo uprawiać seks. 65% ankietowanych uważa, że tak. 23%, że nie. 12%, że tylko pod warunkiem, że będę się mogli przyglądać.


Taka ankieta jakoś nikomu nie przychodzi do głowy. A przecież powinna. Jeśli ludzie mają się prawo wypowiadać się na temat, czy ktoś ma, czy nie ma prawa, uprawiać seks, to dlaczego ma to dotyczyć wyłącznie osób homoseksualnych? Czy inni ludzie nie uprawiają seksu? I czy ktoś nie powinien decydować, czy mają do tego prawo, czy nie? Kto to mógłby być? Może jakaś komisja? Tak mnie to dziwi, że aż zapomniałem, że jest organizacja, która się tym zajmuje. I to całkiem prężna. Nazywa się Kościół Katolicki. Całe szczęście, że nie żyjemy w państwie wyznaniowym. Bo by się okazało, że nie tylko nie mamy prawa uprawiać seksu bez zgody proboszcza, ale jeszcze groziłyby kary za nieprzestrzeganie jego decyzji.

Choć może trochę żyjemy w państwie wyznaniowym, skoro 37% ankietowanych uważało w 2010, że osoby homoseksualne nie mają prawa uprawiać seksu. Ciekawe, jak chcą im tego zabronić? Może to być trudne do przeprowadzania. A petting? Czy mają prawo pobudzać swoje strefy erogenne? Czy też nie mają do tego prawa? A całowanie z języczkiem? Czemu w tej sprawie CBOS nie przeprowadzi jakiego głosowania? „Czy, Pana(i) zdaniem, pary powinny mieć prawo masturbować się: – marchewką? – cukinią? – kijem do golfa? – młotkiem stolarskim?”. – Tak, – nie, odpowiedź uzasadnij. Opinia społeczna na pewna ma jakieś zdanie w tej sprawie i mamy prawo je poznać.


Zabranianie osobom homoseksualnym uprawiania seksu mogłoby być o tyle trudne do przeprowadzenia, że znacznie większy odsetek odbierających im prawa do stosunków jest wśród osób, które nie znają osobiście żadnego geja ani lesbijki. A przynajmniej tak deklarują. Skoro nie znają, to jak chcą nie dopuścić, żeby uprawiali seks? Proponuję ogłoszenia na forach: „Poznam sympatycznego geja lesbijkę, w celu zabronienia mu uprawiania seksu z osobami, z którymi pozostaje w związku intymnym”.


Sformułowanie o pozostawaniu ze sobą w intymnym związku też jest ciekawe. Może chodzi o to, żeby geje i lesbijki uprawiały seks tylko z osobami, z którymi nie pozostają w żadnym związku. Uwiarygodnia tę koncepcję fakt, że 89% ankietowanych jest przeciwko możliwości adoptowania dzieci przez związki homoseksualne. Zgodnie ze staropolskim przysłowiem: lepiej w domu dziecka gnić, niż tatusiów dwóch mić. Jeśli osoby homoseksualne nie będę pozostawały w związkach, to mniejsza szansa, że będę chciały adoptować dzieci. Logiczne jak misja telewizji publicznej.


Z tym sprzeciwem wobec adoptowania dzieci, też dziwne. Bo z jednej strony Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne pisze: Nie ma żadnych dowodów naukowych stwierdzających, że zdolność do prawidłowego wychowywania dzieci ma związek z orientacją seksualną: zarówno homo- jak i heteroseksualiści są w stanie stworzyć odpowiednie środowisko dla wychowywanych przez siebie dzieci. Badania wykazały, że rozwój psychospołeczny dzieci nie jest zależny od orientacji seksualnej rodziców – może odbywać się tak samo dobrze zarówno wtedy, gdy rodzice są tej samej jak i różnej płci.

 

Jednocześnie wpływ na zdolności umysłowe, jakie ma wychowanie w domu dziecka, można porównać do uderzenia młotkiem w głowę. Dzieci po domu dziecka mają przeważnie opóźnienia rozwojowe porównywalne do przeżycia wstrząsu mózgu. Ale nasi kochani rodacy wolą, żeby walić dzieci młotkiem w łeb, niż pozwolić im uczestniczyć w homoseksualnych breweriach i dewiacjach. W tym miejscu chciałbym pozdrowić serdecznie 89% ankietowanych rodaków (stan na rok 2010) i życzyć, żeby ktoś im pierdyknął młotkiem w głowę.

Komentarze
Dodaj nowy
góra   |21.05.2011 13:21:58
Good job.
Ale
"proponujĘ"

co i rusz natykam się na błędziki. Zróbcie
państwo coś z tym, bo wyglądacie niepoważnie.
abramasia  - młotkiem?   |21.05.2011 13:55:03
Poziom homofobii w polskim społeczeństwie jest rzeczywiście zatrważający. Nie
podoba mi się jednak, że Kapela chce zwalczać tę homofobię młotkiem, a nie na
przykład edukacją. Tolerancji się nikomu do głowy nie wbije, a nawołując do
stosowania metod godnych ONRu sami wkładamy im kamień do ręki.
bukowski   |21.05.2011 16:11:40
Podziwiam, że chciało się autorowi przeglądać ten, jakże wiele wnoszący do
dyskusji o sytuacji LGBT w naszym kraju dokument. Mnie osobiście już na wstępie
rozbawił fragment: "Oprócz osób krytycznie nastawionych do homoseksualizmu,
przeciwnikami parady są również ci, którzy twierdzą,że orientacja
psychoseksualna nie jest czynnikiem, który powinien być publicznie
manifestowany. Ponadto zdarzają się zarzuty odnoszące się do sposobu
manifestowania:
stylistyki, nieobyczajnego zachowania uczestników." Z
dalszej lektury rezygnuję i idę zachowywać się nieobyczajnie…
antenka_beretowa   |21.05.2011 19:17:58
Zawracanie głowy w kraju, w którym założenie, lub niezałożenie skarpetek do
sandałów może być nie mniej niebłahe,jako podstawa klubowych kwalifikacji, niż
najdziksza sodomia z Big-Beatem Kempem.
eurypides77   |21.05.2011 21:01:53
Uwielbiam argumenty osób które twierdzą że z orientacją seksualną nie należy się
obnosić, bez względu na to, czy jest heteroseksualna czy homoseksualna. Każcie
najpierw znajomym zdjąć obrączki i przestać stawiać zdjęcia żon i dzieci na
biurku w pracy, to wtedy pogadamy.

Sam felieton zaś bardzo fajny.
Shelter  - Świetne!   |21.05.2011 21:39:16
"Od razu sobie wyobraziłem, że chodzę ze swoją dziewczyną po ulicy i
pytam ludzi, czy uważają, że mamy prawo uprawiać seks. 65% ankietowanych
uważa, że tak. 23%, że nie. 12%, że tylko pod warunkiem, że będę się
mogli przyglądać."

Tekst powalił mnie prostotą przekazu, i humorystycznym podejściem do
tematu, świetny! A ironiczne wstawki the best!
[i]
qwe12  - re: młotkiem?   |22.05.2011 04:06:41
abramasia napisa?:
Poziom homofobii w polskim społeczeństwie jest rzeczywiście zatrważający.
Nie podoba mi się jednak, że Kapela chce zwalczać tę
homofobię młotkiem, a nie na przykład edukacją. Tolerancji się nikomu
do głowy nie wbije, a nawołując do stosowania metod godnych ONRu sami
wkładamy im kamień do ręki.


Ekskjuzmi,ale w jaki sposób można edukować tych,którzy wypisują np. w
internecie,że homo to choroba i trzeba ją leczyć,podczas gdy w tym
samym internecie można znaleźć poważne opracowania na temat
homoseksualizmu.Ludzie nie lubią się kształcić. Znacznie wygodniej
powtarzać to co somsiedzi i przytakiwać sobie z nimi
wzajemnie. Edukacja tak,ale u podstaw (u młodych).Dla zastarzałych
homofobów tylko młotek:) Pozdro!
Grzesiu Clauza   |22.05.2011 04:21:56
Ja bym chciał.
Luka Ole   |22.05.2011 14:51:39
A mnie z kolei dziwi to zdziwnie (oburzenie?) autora wobec zadanego ankietowanym
pytania. Chyba nazbyt pospieszne i nie poprzedzone glebsza refleksja. Odpowiedz
na pytanie o to ‘kto i z kim moze a kto nie’ miala od zarania dziejow
fundamentalne znaczenie w procesie ksztaltowania sie i rozwoju wszelkich
spolecznosci ludzkich. Nie byloby przesada stwierdzenie, ze relacje seksualne
pomiedzy ludzmi zawsze byly silnie spolecznie i kulturowo regulowane, dlugo
zanim jakikolwiek inny obszar zycia spolecznego zostal formalnie skodyfikowany
(zainteresowanych odsylam do klasyki: Fryderyk Engels, ‘Pochodzenie rodziny,
wlasnosci prywatnej i panstwa’). Mozna, a wrecz nalezy dyskutowac o wynikach tej
ankiety (po to w koncu ona powstala), ale samo oburzanie sie na forme zadanego
pytania to moim zdaniem niebezpieczny przejaw politycznej poprawnosci
(niebezpieczny w tym sensie, ze - jak wlasnie mielismy okazje sie przekonac -
zaburza zdolnosc krytycznej refleksji)
Kac   |23.05.2011 02:28:15
Najlepiej byłoby przeprowadzić ankietę wśród ankieterów, czy powinno się
pozwolić na zadawanie głupich pytań. Sprawa jest istotna, ponieważ biznes
sondażowy rozwija się u nas ostatnio niezwykle bujnie, telewizja to kupuje i
płaci, dzięki czemu codziennie rano mam w telegazecie świeże jak bułeczki wyniki
nowych sondaży o poglądach ludu nadwiślańskiego o tym i owym. W tej sytuacji
może wystąpić deficyt pytań mądrych, poza tym pytania mądre są nudne i mało
medialne, lepiej pewnie sprzedają się głupie.
Zdarza się czasem, że wyniki
sondaży mają duży walor poznawczy i pozwalają bliżej przyjrzeć się kondycji
intelektualnej współobywateli, nad którą to rzeczone media tak wytrwale pracują.
Jakiś czas temu przeczytałem o wynikach sondażu, w którym respondentom zadano
(zapewne podchwytliwie,choć nie jestem tego całkiem pewny) niezbyt mądre pytanie
"czy uważasz, że propozycja wprowadzenia podatku liniowego jest postulatem
lewicowym?". O ile dobrze pamiętam, to około 50% odpowiedziało, że tak.
Wniosek z tego taki, że jednak jest sens zadawania głupich pytań w ankietach.
Można się przecież z wyników sporo dowiedzieć o stanie umysłów w społeczeństwie,
być może to same media badają w ten sposób skuteczność swojej pracy nad
ogłupianiem tegoż społeczeństwa.
viking   |23.05.2011 12:32:48
Felieton Jasia jest świetny a wizja Kaca przesadzona.
Ale ja też zalecałbym
ostrożność w kwestii wiary w badania opinii publicznej, bo w nich bardzo wiele
zależy od metodologii.
Pytanie, które zostało tu zadane wcale nie jest od
czapy. Kościół katolicki uważa przecież, iż osoby homoseksualne nie powinny
uprawiać seksu. Stąd, zadanie takiego pytania w katolickim kraju ma
sens.
Problem z nim polega na tym, że jest źle sformułowane. Powinno być
jaśniejsze i pytać albo o prawny zakaz stosunków homoseksualnych albo o osobistą
opinię ludzi co do tego, czy geje powinni uprawiać seks. Pierwszy wariant
sprawdzałby jak blisko nam do Iranu, drugi w jakim stopniu absurdalna nauka
kościoła przyjęła się w naszym społeczeństwie.
Przy pytaniach, które nie są
postawione bardzo konkretnie, istnieje ryzyko, iż ludzie odpowiadają nie
dokładnie na to, o co zostali zapytani. Np. pomijają treść dotyczącą
"prawa" a odpowiadają bardziej wyrażając swoją niechęć do stosunków
homoerotycznych, niż koncentrując się na ewentualności prawnych zakazów. Wydaje
mi się, że im mniej wykształceni ludzie, tym większą rolę odgrywa emocja a
mniejszą refleksja nad kwestiami bardziej abstrakcyjnymi, takimi jak
"prawo". Dlatego zwłaszcza w tej warstwie społecznej, wynik może być
nieco przekłamany.
Kac  - re:   |23.05.2011 14:53:03
viking napisa?:
Felieton Jasia jest świetny a wizja Kaca przesadzona.

Trochę więcej poczucia humoru kolego viking. Od wizji to w Polsce są
znacznie wybitniejsi ode mnie specjaliści.
Oczywiście, że metodologia
badań sondażowych z punktu widzenia wartości poznawczej ich wyników
jest ważna. Ale tak jest z punktu widzenia metodologii naukowej. Różnych
ośrodków badania opinii społecznej namnożyło się u nas trochę, a ich
działalność często polega głównie na wzbogacaniu mediów o treści
niekoniecznie mające obiektywnie opisywać rzeczywistość. Tak samo
jak działalność tychże mediów z założenia wcale nie polega na
dostarczaniu obiektywnego przekazu, lecz quasi informacji atrakcyjnych,
przykuwających uwagę gawiedzi, czyli dobrze się
sprzedających. Zadawanie zatem w sondażach pytań odwołujących się do
bardziej do sfery emocjonalnej a nie intelektualnej jest w tym sensie jak
najbardziej uzasadnione i metodologia naukowa jest tu zupełnie zbędna.
A sprzyja temu również okoliczność, że Polacy generalnie bardziej są
skłonni "czuć" niż "myśleć" i często, niestety, nie
dotyczy to wyłącznie warstw niżej wykształconych.
Oczywiście, że przywołane
przez Jasia sondażowe pytanie jest idiotyczne i to raczej z racji
intencji przyświecających jego twórcom. Gdyby chodziło o zbadanie wpływu KK
i poziomu dojrzałości czy zacofania polskiego społeczeństwa w
rzeczonej kwestii to pytanie byłoby sformułowane zupełnie inaczej. Ale tu
wcale nie o to chodzi, tylko o dostarczenie kolejnego newsa na bieżący
i aktualnie rajcujący temat.
izak   |24.05.2011 21:33:31
no i jeszcze te związki partnerskie. katole mówią, że to zawracanie dupy, że
niepotrzebne, bo wszystkie przywileje dla par już są. W takim razie, po jakiego
wała tak walczyli, żeby ślub kościelny był jednocześnie cywilnym. Przecież
mogliby mieć ten swój ślub przed Bogiem i sobie pozawierać odrębne umowy
cywilne. Pieprzenie to wątek zupełnie inny. W tym temacie przecież wszyscy do
wszystkich mamy wąty. Koleżanka nie powinna uprawiać seksu z tym kolegą, a a
inny kolega z tamtym. To chyba nie jest nawet tak homofobiczne jak
humanofobiczne.
kiniama  - poziom abstrakcji   |14.03.2012 13:44:49
Wczoraj wieczorem szłam sobie do mieszkania z zakupami i zobaczyłam uciętą
świńską nogę, opartą o kosz na śmieci. Widok ten wywołał we mnie takie poczucie
odrealnienia, który lubię: szkoda, że to odrealnienie - w negatywnym sensie -
czuję też teraz, gdy czytam o takich kuriozach, jak to pytanie w ankiecie
CBOS-u…
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 21.05.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.47512 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273