> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Dziennikarze jak kibole Drukuj
Jaś Kapela   
06.05.2011

„Ci, którzy popełnili wykroczenia i przestępstwa, będą ścigani z racji tej, że popełniają przestępstwa”. To nie jest podręcznikowy przykład pleonazmu, ale cytat z przemówienia premiera dużego europejskiego kraju. Przy okazji warto chyba dodać, że ci, którzy nie popełnili przestępstw, nie będę ścigani z racji tej, że nie popełniają przestępstw. Ktoś musiał to w końcu powiedzieć. I dobrze, że ktoś taki jest.


Związkowcy jak kibole to z kolei tytuł artykułu z gazety, której nazwy nie trzeba podawać, bo wiadomo, jak się nazywa. Kto jeszcze jest jak kibole? Z ostatnich doniesień tej samej gazety możemy podejrzewać. Pielęgniarki jak kibole! Bezdomni jak kibole! Kibole jak kibole! Na kogo jeszcze przyjdzie kolej, przekonamy się w kolejnych numerach. Nie wiedzieć czemu autorowi artykułu wydaje się, że pracownicy KGHM zarabiający średnio prawie dziewięć tysięcy na głowę – jak tłumaczą władze spółki – wychodzą na ulicę, żeby krzyczeć „Zawsze i wszędzie policja jebana będzie!” oraz „Białe kaski robią laski!”. Władze nie widzą potrzeby, żeby tłumaczyć, że jeśli ktoś ma bułkę, a ktoś inny szynkę, to średnio mają bułkę z szynką. A dziennikarz sam z siebie najwyraźniej na to nie wpadnie. I tak, jeśli weźmiemy prezes Wirtha, który zarabia średnio powyżej stu tysięcy miesięcznie, oraz pracownika szóstej grupy zaszeregowania zawodowego, którego pensja wynosi poniżej tysiąca pięciuset, to średnio zarabiają ponad pięćdziesiąt tysięcy. Co zapewne cieszy ich obu. Choć prezesa Wirtha pewnie trochę mniej, a pracownika szóstej grupy zaszeregowania trochę bardziej.


Podejrzewam, że również powyżej tej średniej zarabiają pracownicy działu PR, którzy wytłumaczyli prezesowi, żeby mówił o średniej pensji, a nie o medianie. Choć może nawet nie musiał, skoro dziennikarze o to nie pytają. Ale po co mają pytać, skoro mogą powtórzyć komunikat zarządu i co ktoś krzyczał na demonstracji. Oczywiście dziennikarze nie mają obowiązku podawać, że pracownicy szóstej grupy zaszeregowania w KGHM zarabiają poniżej ustawowej płacy minimalnej. Przecież średnio zarabiają ponad osiem tysięcy, więc niech się cieszą. Właściwie tak sobie myślę, że skoro nieważne jest, ile zarabiają protestujący związkowcy, tylko ile zarabiają średnio z nieprotestującymi członkami zarządu, to może by w ogóle wprowadzić taką zasadę w życie. Zamiast pisać o średnich pensjach, trzeba zacząć je dzielić! Chętnie uśrednię swoją pensję z autorem artykułu Związkowcy jak kibole. Ciekawe, czy on będzie równie zadowolony.


Wracając do myśli naszego premiera, zwróćmy uwagę, że pensje w KGHM nie były waloryzowane od trzech lat. Mimo że ich rewaloryzację zakłada Zakładowy Układ Zbiorowy Pracy. Można by się zastanowić, czy nieprzestrzegający ukladu zarząd nie popełnia jakiegoś przestępstwa lub choćby wykroczenia. Jak wiemy od premiera: „Ci, którzy popełnili wykroczenia i przestępstwa, będą ścigani z racji tej, że popełniają przestępstwa”. Trzymam go za słowo. Ale mam wrażenie, że jedni będą, a drudzy nie będą. Chyba nie trzeba w tym miejscu dodawać, że choć generalnie pensje nie były waloryzowane tam od trzech lat, to jednak nie wszystkie. Całkiem niedawno rada nadzorcza podjęła decyzję o prawie stuprocentowej podwyżce pensji członków zarządu. Jak wiemy ze stanowiska zarządu KGHM, nie można podnieść pensji, żeby nie psuć systemu motywacyjnego. Z pewnością podwyżka doda prezesowi motywacji do ciężkiej pracy. Bo to jego ciężkiej pracy zawdzięczamy ciągle rosnące ceny surowców oraz kurs dolara, który KGMH przynosi coraz większe zyski. W tym roku ma to być 8 miliardów złotych. Szkoda byłoby te pieniądze marnować na podwyżkę pensji, skoro można je wydać na inwestycje.

  

Na przykład na inwestycje w klub sportowy Zagłębie Lubin. Jego piłkarze też nie cierpią na nadmierne zarobki. Wręcz przeciwnie. Ich pensje są tak małe, że po pracy muszą się zajmować handlem. Czym handlują piłkarze, gdy nie biegają po boisku? Oczywiście sprzedają mecze. Trzeba więc było tych biednych piłkarzy jakoś wesprzeć. Pewnie dlatego 90 procent sponsoringu ze strony KGHM idzie na sport. Dokładanie się do budowy stadionu również wydaje się naturalną działalnością spółki giełdowej. W końcu któregoś dnia członkowie jej zarządu nie będą już członkami jej zarządu. A klub potrafi się chyba odwdzięczyć. Kiedyś, co prawda, Sejm chciał tego rodzaju praktyki ukrócić. Ale chyba wszyscy widzimy, że nie był to zbyt dobry pomysł.

  

Ciekawe też jest, że przed tak dobrze zarabiającymi związkowcami pan prezes poczuł się w obowiązku skryć za kordonem słabo zarabiających ochroniarzy i policjantów. Czy to nie paradoks, że biedacy (pracownicy zatrudnieni w firmach ochroniarskich są jedną najgorzej zarabiających grup zawodowych) chronią jednych bogatych przed drugimi bogatymi? Abstrahując od tego, że bogactwo bogactwu nierówne, to pewnie nie. To naturalna kolej rzeczy. To biedni zawsze byli mięsem armatnim.

A skoro już mówimy o pieniądzach, to jestem naprawdę ciekawy pensji PR-owców, którzy nie tylko potrafili tak ładnie rozegrać sytuację, żeby doprowadzić związkowców do demolowania mienia zakładowego, ale jeszcze załatwić przychylne artykuły na łamach ogólnopolskiej prasy. Jeśli ktoś poza górnikami na przodku w tej firmie ciężko pracuje, to na pewno oni. Na koniec trzeba pogratulować ministrowi Gradowi udanego interesu. W 2009 sprzedał 10% udziałów KGHM za dwa miliardy. Rok później udziały te były warto tylko miliard więcej. Ale to chyba główna zasada handlu. Tanio sprzedawać. Gdyby w roku bieżącym powtórzyła się sytuacja z 2007 i akcjonariusz zażądali wypłacenia całości dywidendy, to tylko ze sprzedanych udziałów Skarb Państwa zyskałby 800 milionów. Ci, którzy sprzedają tanio, będą ścigani z racji tej, że nie sprzedają drogo? Jakoś nie sądzę. 

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
chytrz  - nie do końca   |07.05.2011 02:46:37
jeśli chodzi o radę nadzorczą, wszystko się zgadza, wystarczy spojrzeć jakimi
autami podjeżdżają pod kombinat, jeśli chodzi o zarobki najniższych fuchą
górników, to bym nie przesadzał. Oni idą do KGHM-u, ponieważ tam wszystko jest
dla nich świetne; dodatki, zarobki (tysiąc pięćset?, serio?). Znam paru młodych
górników z KGHM-u. Żaden nie narzeka, a wręcz przeciwnie:) Jeśli chodzi o
medianie, to jest ona rzeczywiście zła, ale same zarobki górników z dołu są
naprawdę okej. Lepiej napisać o górnikach z bieda kopalni gdzie dostają 750 zł
na miesiąc w ratach. pozdrawiam serdecznie
Łysy   |07.05.2011 10:13:06
A ja bym z chęcią "uśrednił" zarobki z p. Zbrzyznym, szefem związku
metalowców w KGHM. Widać jemu te marne 22 tys. miesięcznie się należą za 20 lat
ciężkiej górniczej prac… w związku. Górników z 6-tej grupy na pewno to cieszy
julia   |07.05.2011 11:36:53
posel Zbrzyzny nie pobiera wynagrodzenia w KGHM. a gornicy wiedza, ze ich
zwiazkowi przedstawiciele maja byc tam, gdzie zarzad by negocjowac a nie 1000m
pod ziemia
junior_member   |07.05.2011 11:48:02
Artykuł o związkowcach był czystym chamstwem, ale faktycznie wpisywał się
idealnie w linię tej gazety. Najgorsze jest to, że jak wynikało z komentarzy pod
artykułem, większość ludzi (starych i młodych "wykształconych"), jakieś
95% kupowała to chamstwo. Wszyscy nawoływali, że związki należy "rozwiązać,
zdelegalizować", a związkowców: "pałować, pałować, pałować". Z takim
nastawieniem ludzi, przy takich nastrojach społecznych nie ma co liczyć na
poprawę warunków pracowniczych w najbliższych latach. Rządzącym jest to
oczywiście na rękę, bo ludzie sami domagają się niskich pensji, rozwiązania
związków, pampersów na stanowisku pracy i w ogóle gospodarki skrajnie
wolnorynkowej. Tak to u nas niestety wygląda.
junior_member   |07.05.2011 12:12:30
Sorry, te komentarze, o których mówiłem, to pod innym artykułem na ten sam
temat. Niestety nie mogę go znaleźć teraz.

I mówiąc o "pampersach na
stanowiskach pracy" nie miałem na myśli ludzi pokolenia Walendziaka na
kasach sklepowych, tylko pampersach zakładanych jako środek higieny, kiedy
pracodawca zabrania wyjść na siku. Tyle "tytułem sprostowania".
Łysy   |07.05.2011 14:58:38
@Julia - masz rację - to pensja i dieta poselska a nie płaca z KGHM sprawia,
że przedstawiciel "ludu pracującego" zarabia te drobne 20 tys. Mam
wątpliwość czy to wciąż przedstawiciel…
Najbardziej zdumiewa mnie to, że w KP
pokazuje się przywileje związkowe jako coś co "się należy". Jest jakiś
świat jeszcze poza wielkimi firmami typu KGHM, gdzie nie ma 13-tek, kredkowego
i czego tam jeszcze. Akurat stawanie w ich obronie, wg mnie, jest kompletnym
absurdem. Dla mnie to po ludzku nieprzyzwoite - wyciąganie z firmy co się da bo
państwowe. Czekam na solidarność i tyle
wodnamałpa  - przywileje związkowe, ale chyba chodzi o związek z   |07.05.2011 19:57:42
"Bardzo wysokie zarobki mieli też członkowie zarządu KGHM. Prezes spółki
Herbert Wirth otrzymał 1,3 mln zł, a jego zastępca Maciej Tybura - 1 mln zł.
Obydwaj dostali o kilkaset tysięcy złotych więcej w porównaniu z 2009 rokiem.
Powód?
Jesienią zeszłego roku rada nadzorcza zdecydowała o podwyższeniu im płac
o 100 proc."

Przypominam, że mamy kryzys. Obroty KGHM w roku kryzysu
spadły, co nie przeszkodziło zarobkom zarządu wzrosnąć.
Polecam też uwadze
opinię, jaką Andrzej i Stefan Bratkowscy wyrazili w rozmowie z Żakowskim
(Polityka) nt. setki panów rządzących od lat polskim węglem. A nie była to
opinia z pozycji lewicowych bynajmniej.
Nikodem   |08.05.2011 05:10:44
Świetnie - dajmy podwyżki. A po nich kolejne (no bo co to jest dziś 300
zł?).

Mam tylko malusie - delikatniusie pytanie - kto będzie dopłacał do KGHM,
gdy już bańka na surowcach pęknie? Związkowcy? Bo mam dziwne wrażenie, że oni
wtedy będą strajkować "w obronie miejsc pracy" - zgadłem?

Już pomijam
fakt, że KGHM wybudowano za pieniądze odebrane ludziom za czasów PRL (to te
czasy, których Jasiu nie pamiętasz), więc zysk wypracowany należy do WSZYSTKICH
Polaków. Nie tylko do górników.

A gadka o medianie to w wypadku KGHM nie jest
najlepsza nawijka. Bo akurat tam to mediana (inaczej moda, inaczej
najpopularniejsza wartość) niewiele odbiega od średniej.

Zaskoczony?

A jednak.
Tam najbardziej "psie" płace "wyoutsorce’owano". To formalnie
*nie* są pracownicy KGHM. Te sprzątaczki, ochroniarze, kto tam
jeszcze…

Akurat KGHM to bunt chciwych aby mieć JESZCZE więcej.

Tak z
ciekawości spytam - masz płaconą 14tą pensję? A w jakim wieku możesz przejść na
emeryturę? W wieku górnika polskiego, czy niemieckiego?
a   |09.05.2011 10:25:34
drogi nikodemie, moda to nie mediana

http://pl.wikipedia.org/wiki/Dominanta_(statystyk
a)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Mediana
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.05.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.99884 Seconds