> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Nie możemy tworzyć idei, które będą łączyć ludzi, jeśli stracimy kontakt z tym, jakie jest ich życie. Jeśli nie wiemy, jak uznać sposób, w jaki ludzie obserwują świat, odczuwają go i doświadczają, nigdy nie będziemy w stanie pomóc im w uznaniu samych siebie albo zmianie świata na lepsze.
Marshall Berman, Przygody z marksizmem

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Czy faszyzm istnieje naprawdę? Drukuj
Jaś Kapela   
10.11.2010


Podobno prezes Młodzieży Wszechpolskiej twierdzi, że „każdy, kto pojawi się na marszu z emblematami nazistowskimi i faszystowskimi albo wznosić będzie rasistowskie hasła, zostanie wyproszony”. Co więcej: „To był jeden z warunków, który postawiliśmy ONR-owi” - tłumaczy „Gazecie”. „Jest to na tyle wyraźne, że jeśli ktoś będzie z taką symboliką próbował się wedrzeć na marsz, to będę podejrzewał jakąś lewacką, anarchistyczną prowokację”. Jest to ciekawa deklaracja i należy jej się bliżej przyjrzeć. Być może w Polsce w ogóle nie ma nikogo, kto by głosił faszyzm, a jeśli nawet ktoś taki się pojawi, to tylko dlatego, że jest to lewacka prowokacja. Nie ma faszystów, są tylko lewaccy prowokatorzy. Bardzo mi się to podoba. Osobiście również nie wierzę, że faszyści istnieją naprawdę.

Jestem natomiast wielkim fanem podgatunku metalu zwanego NSBM (skrót od National Socialist Black Metal), ale trudno mi wierzyć, że można tak na poważnie przebierać się w skóry, malować twarz na biało czarno i fotografować się w zimowym lesie z czaszką wbitą na dzidę. No, ale niestety trudno powiedzieć, czy to na poważnie, czy nie. Krzyczenie o przebudzeniu białej rasy bywa zabawne w black metalowych piosenkach, ale przestaje być uroczym folklorem, gdy te same hasła głoszą organizacje manifestujące na głównych ulicach stolicy. Nikomu bym nie zabraniał nagrywania śmiesznych piosenek w swoich jaskiniach pośród syberyjskiej puszczy. Pozostaje jednak pytanie, czy żyjemy w jaskini w syberyjskiej puszczy? Czy może jednak nie? Wydaje mi się, że nie. Choć rozumiem, że niektórzy by czasami chcieli. Sam bym czasem chciał. Z całym szacunkiem dla mieszkańców tajgi, których dokonania muzyczne bardzo sobie cenię, wydaje mi się, że problem jest inny, niż to, czy ktoś danego dnia założy koszulkę ze swastyką, czy może akurat z zespołem „Honor”. Choć nie zabraniałabym ani jednego, ani drugiego. Koszulki to koszulki. Jednak warto było pamiętać, że jest to coś, z czego można się śmiać, ale z czym nie należy się identyfikować. Niestety chyba trochę o tym zapominamy. Nie tylko na marszach narodowców, ale też np. w szkołach.

Żyjemy w kraju, w którym ciągle dzieci w szkołach uczą się na pamięć jawnie grafomańskich, nacjonalistycznych i podżegających do przemocy wierszydeł w rodzaju Katechizm polskiego dziecka Bełzy. Czy rzeczywiście wszystkie dzieci w Polsce na pytanie: „Kto ty jesteś?”, powinny mieć wyuczoną na pamięć odpowiedź: „Polak mały”? Czy dziecko nie jest człowiekiem, dzieckiem, osobą, dziewczyną, Karolem, Krzysiem, Asią, czy - dajmy na to - Ramzanem? Bo dzieciom będącym członkami innych grup etnicznych również zdarza się uczęszczać do szkoły i jakoś trudno mi uwierzyć, że dla nich pani przewiduje inne opcjonalne formy wierszyka, w rodzaju: „Kto ty jesteś? Czeczen mały. Jaki znak twój? Wizerunki średniowiecznej czeczeńskiej wieży obronnej i wieży wiertniczej szybu naftowego otoczone kłosami pszenicy, półksiężycami i gwiazdami. Gdzie ty mieszkasz? W głupim kraju, gdzie każą mi się uczyć na pamięć nacjonalistycznych wierszydeł”.  Czy rzeczywiście Polska istnieje dzięki krwi i bliźnie, a nie pracy organicznej i kulturze literackiej? Jakoś śmiem wątpić. Indianie też dzielnie walczyli, ale tylko część plemion przetrwała. Być może, gdyby mieli język pisany i, zamiast skalpować wrogów, więcej energii wkładali w tworzenie bibliotek i edukacje, sytuacja wyglądałaby inaczej. Reasumując: czekam aż prezes Wszechpolaków zacznie deklarować, że każdy kto pojawi się w szkole z nacjonalistycznymi wierszydłami i każe się dzieciom uczyć ich na pamięć, zostanie wyproszony. Jeśli chce się w tej sprawie porozumieć z ONR, proszę bardzo. Niech głoszenie rasistowskich haseł już zawsze będzie domeną wyłącznie lewackich prowokacji. 


Felietony Jasia Kapeli publikujemy w czwartki i w soboty.  

Komentarze
Dodaj nowy
Jan Lete   |10.11.2010 21:43:57
Także wzruszył mnie do łez tok rozumowania prezesa.
antenka_beretowa   |10.11.2010 22:41:21
Jasiu, okrutnie tym oczekiwaniem wywłaszczasz Prezesa Wszechpolaków z
pluszowego misia , który go nigdy nie odrzuci.
Korzeniowski  - Chciałbym się zgodzić, ale nie mogę…   |11.11.2010 12:02:13
Cytat :"nie zabraniałabym ani jednego[noszenia koszulek ze swastyką,
ani drugiego[ani noszenia koszulek z zespołem "Honor"]. Koszulki
to koszulki."
Komentarz: Rozumowanie zdumiewające… Gdyby autor
był konsekwentny, a nie tylko próbował napisać błyskotliwy
artykuł,to powinien napisać również, że nie zabraniałby uczenia dzieci
w szkole takich, a nie innych wierszy,bo przecież wierszydła to
wierszydła.

Ale nie, Kapela stwierdza, że wierszydła różnią się
od symboli swastyki, czy sierpa i młota nie tylko tym,że są kiepskiej
jakości, ale że są nacjonalistyczne i podżegają do przemocy.

Nie zgadzam się w kwestii koszulek,
ponieważ w mojej rodzinie były ofiary obydwóch reżimów, stąd dla mnie nie
są to "tylko koszulki", lecz noszone w tej
szerokości geograficznej symbole zbrodniczych ideologii.

Nie zgadzam się w kwestii wierszydeł,ponieważ kształtują postawę lojalności wobec państwa polskiego i jeżeli
będziemy rozumieć słowo "Polak" jako obywatel takiego, a
nie innego państwa, to nie będzie w tym ani krzty nacjonalizmu.
Korzeniowski  - Post Scriptum   |11.11.2010 12:10:12
Ps.Myślę, że powinniśmy oddzielać to, co państwowe, od tego, co
narodowe.
Niestety problemem jest tutaj brak w języku polskim dodatkowego słowa
oprócz słowa "Polak".
W Wielkiej Brytanii słowa "British" używa
się o obywatelu tego państwa, a słów odpowiednio
"English","Scottish",itd. używa się wobec przedstawiciela
jakiejś grupy etnicznej.

Gdybyśmy mieli takie słowo, to moglibyśmy odróżnić
kształtowanie postaw nacjonalistycznych od kształtowania postaw lojalności dla
państwa polskiego.
Jaś Kapela   |11.11.2010 14:36:35
>Korzeniowski

Koszulki to koszulki, wierszydła to wierszydła. Nie zabraniałbym
(w sensie nie zakazywałbym i nie wpisywałbym do kodeksu karnego) ani jednego ani
drugiego. Ale tak jak nie widzę powodu, żeby dzieciom kazać przychodzi do szkoły
w koszulkach ze swastyką, tak nie sądzę, żeby było odpowiednie kazać uczyć im
się tego rodzaju wierszyki. Wydaję mi się to oczywistą różnicą. Zakazywanie
głoszenie ideologii wydaję mi się dość niebezpieczne. Bo gdzie postawić granicę
tej cenzury? Kiedy się okaże, że skazujemy ludzie za przekonania? I czy to nie
będzie faszyzm? Powiniśmy takie zachowania piętnować, ale nie ustawowo.
Thome  - Czy Jaś myśli naprawdę…   |11.11.2010 17:29:01
Zespół "Honor", swastyka itd….nie można za to pisać, mówić, a co
dopiero zakazywać koszulek z takim Che….niby ikona popkultury, ale strzelić w
głowę dla zabawy umiał. Taki latino-figlarz z koszulki Jasia Kapeli.
Fajowskie!:)
Jan Lete  - zagadka   |11.11.2010 21:38:13
a propos wolności słowa - zagadka:

strony internetowe z jakimi sympatiami nie
umożliwiają komentowania felietonów i atrykułów?
Nikodem  - Kpina.   |11.11.2010 22:44:07
Przepraszam bardzo, ale jakież to "nacjonalistyczne i podżegające
do przemocy" treści niesie "Katechizm polskiego
dziecka"?

Tam W OGÓLE Jasiu nie pojawia się pojęcie "naród".
Może nie pamiętasz tekstu więc sobie wygooglaj.

Ten wierszyk ma uczyć
lojalności wobec KRAJU, państwa, nie zaś narodu.

I może cię zaskoczę, ale
jest cała MASA ludzi, którzy powszechnie są uznawani za Polaków (i
sami się za takich uznają/uznawali), choć ich korzenie nie tkwią w Polsce
od czasów Mieszka. Tuwim, Hemar, Lem, Polański, lista jest naprawdę
potężna i przytaczanie jej całej jest bezcelowe. Oni wszyscy wybrali sobie Polskę za ojczyznę.

I gdyby nie owe tak obrzydliwie
nacjonalistyczne, z definicji pełne przemocy, powstania - wielkopolskie i
śląskie to Polska w 1918 odrodziłaby się jako kadłubek pozbawiony
Wielkopolski i Śląska.

Jesteś niedouczony Jasiu. Do tego nawet nie
odróżniasz pojęcia kraju i narodu.
matika   |12.11.2010 09:52:09
Kto ty jestes ?
Polak bialy
HA HA HA
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.11.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.83893 Seconds