Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Tadeusz Cichocki na prezydenta! |
|
|
Jaś Kapela
|
|
02.11.2009 |
Zazwyczaj nie czytam reklam przysyłanych mi przez o2, ale zazwyczaj nie reklamują one przyszłego prezydenta Polski, a ich tytuł nie brzmi „Do Narodu Polskiego”. Z obojętnością przechodzę obok tytułów w rodzaju „hej, misiaczku, pamiętasz mnie”, czy „super, że cię w końcu znalazłam”. Nie ruszają mnie nawet te nazywające mnie po imieniu, bo swojego imienia nie ukrywam i nawet najnędzniejsza agencja reklamowa może dojść do tego, jakie ono jest, jeśli tylko zapłaci za odpowiednie dane. Albo poświęci na to trochę czasu. Więc, choć cieszy mnie, że poświęcają swój czas na mnie, to swój czas szanuje jednak bardziej i nie zamierzam go poświęcać na ich nędzne produkty. Co innego Naród Polski. Dla Narodu zawsze jestem gotów swój czas trwonić i przelewać krew (z kubka do garnka, bo przecież nie własną).
Więc kiedy ktoś pisze do mnie, Narodu Polskiego, to ja, Naród Polski, to czytam. A pisze Tadeusz Cichocki. Pisze, że w Polsce jest źle. Zresztą nie tylko w Polsce. W innych krajach pewnie też. Ale innymi krajami się pan Cichocki nie zajmuje. Na inne kraje być może jeszcze przyjdzie kolej. Na razie na sercu leży mu dobro Narodu Polskiego. A może raczej zło. Bo źle się dzieje. Głównie chodzi o to, że jest niekorzystny dla Narodu Polskiego sposób sprawowania władzy. Chodzi o trójpodział władzy oraz system partyjny i związane z nimi koszty, które w żaden sposób nie przekładają się na ich efektywność. Co powoduje: „nieuzasadnione dysproporcje w poziomie życia obywateli, brak zaufania Polaków do przedstawicieli władzy, bezradność, apatię, brak wiary w lepszą przyszłość, ignorowanie obowiązków obywatelskich, odchodzenie od postaw patriotycznych i etycznych”. Czemu trudno zaprzeczyć. To znaczy łatwo zaprzeczyć, czy akurat trójpodział władzy to powoduje, ale coś na pewno powoduje wszystkie te rzeczy, które dostrzegamy, więc to może rzeczywiście on. Jakiś powód przecież musi być. Więc może rację ma Tadeusz Cichocki, że system partyjny jest w nieuzasadniony sposób drogi, jego jakość jest zła, a do tego brak nad nim skutecznego nadzoru.
A skoro system jest zły, to należy zaproponować lepszy. Złudzeniem jest, że lepszego nie ma. Modne szlagworty, o tym, że demokracja jest najgorszą formą rządów, ale żadnej lepszej nie wymyślono, są zwyczajnym kłamstwem i kolaboracją. Tak naprawdę Churchill powiedział: „Demokracja to najgorsza forma rządu, z wyjątkiem wszystkich dotychczas stosowanych”. A przecież mogą być jeszcze takie, których do tej pory nie stosowano, ale są dużo lepsze. Tadeusz Cichocki odkrył taką formę rządów. Polega ona na tym, że cała władza idzie w jego ręce - wybranego demokratycznie prezydenta przez zaniepokojony obecną sytuacją Naród Polski - i on już robi porządek. Czy to nie genialna myśl? Przecież ktoś musi zrobić porządek. A wiadomo: gdzie kucharek sześć, tam nie ma co jeść. Tym bardziej tam, gdzie jest ich 560. I to w samym parlamencie. A są jeszcze inne kuchnie: wykonawcza i sądownicza. I nie da się przecież wszystkich organów administracji oraz władzy państwowej zakwalifikować do jednego z trzech elementów trójpodziału. Po co zresztą tylko podziałów, skoro wystarczyłby sam Tadeusz Cichocki, który mówiłby: tak robimy, tak nie robimy, to podpisujemy, tego nie. Dla każdego jest chyba oczywiste, że w sytuacji, gdy tylu ludzi zajmuje się czymś tak delikatnym i kompleksowym jak sprawowanie władzy, to nie da się uniknąć pomyłek i nieporozumień, o świadomych wypaczeniach nie wspominając. A wspomnieć o nich warto, bo nie zamierzmy ukrywać (ani ja, ani pan Tadeusz), że tego rodzaju system im sprzyja. Kiedy nie ma nikogo, kto by nad tym wszystkim sprawował pieczę, zawsze znajdzie się ktoś, kto to wykorzysta na swoją korzyść. A nawet kilka takich osób.
Żeby do tego nie dopuścić należy czym prędzej, po wyborze odpowiedniego (tu mrugnięcie okiem) kandydata na urząd prezydenta, zmienić konstytucje. Aby zagwarantować: „niepodległość i suwerenność Polski, podmiotowość Narodu Polskiego, ochronę życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci, realizację niezbędnych reform (właściwa struktura i prerogatywy władzy, skuteczny nadzór)”. Ktoś podstępny mógłby zapytać, która śmierć jest naturalna w czasach, gdy każdy szpital dysponuje nienaturalną i zwyrodniałą aparaturą do podtrzymywania życia. Ktoś inny mógłby dodać, że skoro prezydent stanowiłby też władzę sądowniczą, to o naturalność śmierci decydowałby on dekretem. Pytanie, czy znalazłby czas zajmowania się śmierciami wszystkich członków Narodu Polskiego? Zostawmy jednak te jałowe rozważania i przybliżmy trochę sylwetkę przyszłego prezydenta. Tadeusz Cichocki jest bowiem „rzetelny, dyspozycyjny, lojalny…”. Jego dodatkowe umiejętności to: „logiczne i analityczne rozumowanie, obsługa komputera PC (Microsoft Windows, Microsoft Office), …”. Interesuje się: „ekologią, energetyką odnawialna, optymalizacją rozwiązań technicznych i technologicznych, optymalizacją zarządzania”. Tym ostatni szczególnie mógłbym dodać na podstawie lektury jego projektu reformy polskiego ustroju. Jego motto życiowego brzmi: „Swoją wiedzą i doświadczeniem przyczyniać się do ciągłego rozwoju w obszarze mojego działania.” Ma prawo jazdy i uprawienia „do wykonywania pracy na stanowisku dozoru w zakresie: obsługa, konserwacje, naprawy urządzeń, instalacji i sieci elektroenergetycznych”. Mieszka w Piasecznie. List popierający kandydaturę pana Tadeusza w najbliższych wyborach można pobrać na stronie: www.tcichocki.pl.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 13.11.2009 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...