Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Policyjna moda i obyczaje |
|
|
Jaś Kapela
|
|
03.05.2010 |
W policjantach najbardziej lubię to, że mają brzydkie mundury. Człowiek nie ma co na siebie włożyć, wyjdzie z domu w starych dziurawych dresach i poplamionej koszuli. A i tak wygląda znacznie lepiej od przeciętnego policjanta. O policjantkach już lepiej w ogóle nie wspominać. Chyba nie ma czegoś takiego jak mundur żeński. Więc ubierają dziewczyny w kanciaste, workowate stroje robocze, jakby miały pracować w jakiś ciemnych kazamatach, a nie spacerować pomiędzy ludźmi. Codzienne znoszenie pogardliwych spojrzeń, nieustanne (i niestety prawdziwie) poczucie, że jest się niezdarnym i brzydkim nie może nie pozostawiać śladu na psychice. Wywołuje agresję. A przecież czy stoi coś na przeszkodzie, żeby policjanci ubierali się chociaż w H&M? Czy nie mogliby im zaprojektować mundurów jacyś młodzi, zdolni projektanci, którzy rozumieją, że nie tylko szata czyni człowieka, ale jednak ona też?
O dziwo, co rusz przeprowadzone są konkurs na nowe mundury dla policji i nawet niektóre projekty były trochę lepsze od dotychczasowych. Ale jakoś wiele to nie zmieniło. Większość chodzi w tych samych bezkształtnych, obwisłych worach. Może to był konkurs na mundury tylko dla jakichś specjalnych formacji? Może nie starczyło dla wszystkich? A może nawet ładniejsze mundury wyglądają kiepsko, gdy włożą je nie modelki, tylko szeregowi policjanci? Jakkolwiek by nie było, należałoby tę kwestię dogłębnie zbadać. Bo jakież mogą być inne powody, że policjanci są niegrzeczni i mówią do ludzi rzeczy w rodzaju: „Nie odzywaj się, bo mi się niedobrze robi”. Mi na przykład jeden policjant powiedział kiedyś: „Krok w bok, strzał w potylicę”, co chyba miało znaczyć, że mam iść prosto. Podobno w ten sposób pouczał mnie o moich prawach. Tak przynajmniej tłumaczył, gdy zapytałem, co miał na myśli. Niestety w przeważającej większości przypadków dowodem na słowa i zachowania policjantów są jedynie inni policjanci. A duma i solidarność zawodowa nie pozwala kolegom uwagi zwracać, nie mówiąc o świadczeniu przeciwko nim w sądzie. To pewnie tłumaczy, dlaczego 98% spraw kierowanych przeciwko funkcjonariuszom policji jest oddalanych. Zresztą nawet gdy ktoś nagra wypowiedzi jakiegoś policjanta, to sąd przeważnie nie widzi w tym znamion czynu karalnego.
Wiadomo przecież, że policjanci mają ciężką, stresującą pracę oraz brzydkie mundury. Nie można ich winić za to, że zdarza im się zdenerwować. Muszą też stanowić ostoję bezpieczeństwa, więc zrozumiałe jest, że powinni pozować na dzielnych szeryfów, w stylu Brudnego Harrego, którym żadna siła niestraszna, żadna przemoc nieobca. W końcu walczą z przemocą. A najlepszą obroną jest atak. Ja to rozumiem i rozumieją to polscy sędziowie. Niestety tej wiedzy nie podziela cywilizowana Europa, do której tak bardzo chcielibyśmy należeć. Cóż, że nie podziela. Może jeszcze kiedyś zacznie. W końcu po to wstąpiliśmy do Unii, żeby ją ucywilizować na polską-katolicką modłę. Nauczymy europejskich policjantów, jak się zwracać do podejrzanych i ofiar.
Tymczasem to Europa pokazuje nam swoje miejsce w szeregu i twardą ręką Trybunału w Strasburgu skazuje Polskę na kolejne kary. W ostatnich dniach państwo polskie przegrało trzy kolejne sprawy. Wszystkie wyroki dotyczyły zachowania się policji. Pierwszego poszkodowanego policjanci pobili, w kolejnej sprawie odmówili wszczęcia śledztwa, w jeszcze innej cenzurowali korespondencję. Cóż. Siedemdziesiąt dwa tysiące złotych to niewiele w porównaniu z tym, ile kosztowałyby nowe, ładne mundury. O nowych, ładnych obyczajach nie wspominając. Więc pewnie zostanie tak, jak jest.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 05.05.2010 )
|
|
|
|
Drogi Cezary, chyba nikt cie nie czyt...
W ostatnich dniach minister Zdrojewsk...