Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Mały Pablo i żądza posiadania Drukuj
Jaś Kapela   
06.05.2010
„Dawno, dawno temu, za siedmioma górami, siedmioma lasami, siedmioma rzeka, żył sobie Mały Pablo”. I mogło by już tak zostać. Za siedmioma górami to odpowiednie miejsce dla takich podstępnych kreatur jak Mały Pablo. Ale on nie potrafi się cieszyć tym, co ma. Za siedmioma lasami, siedmioma górami, siedmioma rzekami musi być całkiem przyjemnym miejscem, zważywszy na powszechne współcześnie skażenie atmosfery. Ale to nie wystarcza temu gnojkowi. Mały Pablo przepełniony jest żądzą posiadania i pouczania innych. Najbardziej na świecie pragnie mieć lśniący tornister i nie interesuje go, że jego rodziców na to nie stać. Małego Pablo nie obchodzi nic poza jego tornistrem, więc wykorzystuje rodziców, żeby go zdobyć. A gdy już go zdobędzie, wzbogacony w cenne doświadczenie, wyruszy zapewne w świat wykorzystywać kolejne osoby, żeby zaspokoić swoją żądzę mamony.

Autorem historii o Małym Pablo jest Robert Maicher i można by uwierzyć, że jest to opowieść autobiograficzna. Robert Maicher najwyraźniej uwierzył, że można zbić majątek na krzewieniu propagandy sukcesu. Na swojej stronie twierdzi, że ma 26 lat i jest milionerem. Można by chcieć zapytać, ilu dwudziestosześcioletnich milionerów traci czas na pisanie idiotycznych bajek dla dzieci, gdyby nie to, że na tej samej stronie czytamy, że pan Robert urodził się w roku 1981. Ciekawsze więc wydaje się pytanie: Jakim cudem można mieć dwadzieścia sześć lat, będąc urodzonym w 1981 roku? Do tej pory wydawało mi się, że to ja mam 26 lat, a urodziłem się w 1984. Ale może coś mi się myli. Ostatecznie to Robert Maichera jest milionerem i pewnie dlatego mieszka w Koszalinie. Koszalin to, jak wiadomo, stolica polskich milionerów. Pan Robert jest też wybitnym i miłosiernym znawcą ekonomi, dlatego dzieli się zupełnie za darmo zdobytą przez siebie wiedzą, tworząc bajki. „W swoim założeniu mają one pomóc rodzicom w edukacji finansowej dziecka, która powinna stać się ważnym elementem wychowania każdego młodego człowieka. Ponieważ ten rodzaj edukacji jest pomijany w szkołach, na rodzicu spoczywa odpowiedzialność za przygotowanie swojego dziecka do świadomego kształtowania własnej sytuacji materialnej”.

Trudno się nie zgodzić. Świadome kształtowanie przez dzieci swojej sytuacji materialnej powinno być dla nich priorytetem. Tak jak jest dla Małego Pablo, który nie zważa na miłość rodziców i nie ma żadnych pasji, poza pasją posiadania. Nowy tornister to w końcu tylko metafora. Po nowym tornistrze przyjdzie czas na rower, komórę i furę. Oczywiście najlepiej jest zdobywać pieniądze, nic nie produkując. Mały Pablo ma rodziców i nie waha się ich użyć. Co będzie, gdy Mały Pablo dorośnie, możemy zapewne dowiedzieć się z książki Truskawkowy milioner tego samego autora. Możemy albo nie możemy. Raczej podejrzewałby to drugie. Poradniki radzące, jak można zostać milionerem w pięć minut, mają to do siebie, że są poradnikami radzącymi, jak zostać milionerem w pięć minut, ale milionera z nikogo nie zrobią. Poza autorem. Jeśli uwierzy mu wystarczająco dużo osób. Internet jest pełen miejsc, gdzie można kupić Truskawkowego milionera, więc być może ktoś uwierzył Maicherowi. Pytanie tylko w co? Truskawkowy milioner podobno dorobił się na handlu tymże owocem. Ale w innych miejscach można się dowiedzieć, że stał się milionerem dzięki e-biznesowi? Czyżby sprzedawał truskawki przez internet?

A może przez internet sprzedaje jedynie wiedzę o tym, jak można dorobić się na sprzedaży truskawek, wcale nie sprzedając truskawek? Zapewne nawet takiej wiedzy nie sprzedaje. Ale ja ją wam tu sprzedam za darmo. Jeśli myślicie, że wystarczy być bezlitosnym dusigroszem, jak bohater bajek Roberta Maichera, żeby się dorobić, to niewykluczone, że macie racje. Ale jakoś nie radzę się przekonywać na własnej skórze. Są znacznie przyjemniejsze sposoby spędzania czasu.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.05.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.90222 Seconds