Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Jak zakazać, żeby nie zakazać? Drukuj
Jaś Kapela   
11.03.2010
Miało być tak pięknie. Ponad 76% Polaków opowiada się za wprowadzeniem zakazu palenia papierosów w miejscach publicznych. Czy może być coś bardziej komfortowego dla goniącej za sondażami Platformy? Nie dziwi zatem, że pierwsza wersja projektu o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych był bardziej restrykcyjny, niż ten przygotowany przez PiS, od którego się wszystko zaczęło.

Nie dziwi, a jednak spory trwały. Ostatecznie PO ma być ponoć partią liberalną, więc nie powinna nikomu niczego zabraniać. Przynajmniej pani minister zdrowia Ewa Kopacz zdaję się w to wierzyć. Bo trudno mi znaleźć inne wytłumaczenie dla jej kuriozalnego wystąpienia w Dzień Dobry TVN, gdzie twierdziła, że ustawa o zakazie palenia byłaby „zamachem na jej osobistą wolność”. Szkoda tylko, że bycie minister zdrowia nie jest zamachem na jej osobistą wolność. Zresztą obrońców wolności jest w Platformie więcej. Podobnie pani minister pracy i opieki społecznej Jolanta Fedak uważa, że „możemy zrobić jeszcze inne zakazy, tylko że one niestety niczego sensownego nie zmienią”. Szkoda, że nie uważa tak o paleniu trawy. A może uważa, tylko boi się przyznać?

Spory trwały, a restrykcyjny projekt, po kolejnych czytaniach, wracał do komisji zdrowia. Aby ostatecznie stać się zupełnie nierestrykcyjny projektem. Niby zakaz jest, ale jakby go nie było. „Osobista wolność” zatryumfowała ponad wolą ludu. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Argument, że zakazy nic nie zmieniają jest raczej wyznaniem wiary. I to obłudnym. Jak nie zmieniają, skoro zmieniają? Proszę spytać tych, którzy siedzą w więzieniach za posiadanie śladowych ilości marihuany. Zresztą wystarczy przyjrzeć się doświadczeniom innym krajów. Wszędzie, gdzie zakaże się palenia w knajpach, ilość palących, i z powodu palenia umierających, spada. Podobnie zamach na osobistą wolność pani Kopacz wzbudza raczej śmiech na sali. To dlaczego pani Kopacz nie jeździ autem pod prąd, gdyby na przykład miała taki kaprys i sprawiałoby to jej przyjemność? Podejrzewam, że w tej sprawie pani minister zdrowia byłaby w stanie znaleźć wytłumaczenia szersze niż jej osobista wolność.

A może PO przypomniało sobie, że tak naprawdę nie jest partią wszystkich polaków, tylko tych przedsiębiorczych? Czyli tych, którzy na przykład posiadają knajpy, a nie tych, którzy w nich pracują. Jeśli ktoś straciłby na restrykcyjnej ustawie, to zapewne oni. A tak wielu zyska. Wielu przedsiębiorców, oczywiście. „Zarobią firmy budowlane, producenci wentylacji i przemysł farmaceutyczny” - jak wylicza „Gazeta Prawna”. Ograniczać osobistą wolność minister zdrowia Kopacz zdecydowała się jej partia jedynie na plażach. Zawsze może na nie nie chodzić. I zapewne nie będzie, bo co to za życie bez dymka. Niewątpliwie losy ustawy antynikotynowej pokazują dobitnie po czyjej stronie jest Platforma oraz że większość Polaków znajduje się po tej drugiej. Ale czy to wystarczy aby im to uświadomić?
Komentarze
Dodaj nowy
karl.luna  - Palacze nie są obywatelami drugiej kateg   |11.03.2010 17:16:22
Mam wrażenie, że powyższy tekst był pisany na kolanie, a jedynym pomysłem Autora
było dokopanie komukolwiek. Komu? Wie ten, kto dobrnął do końca tekstu. I
jeszcze drobna uwaga "Polaków" pisze się z dużej litery. A teraz do
rzeczy:

Gdyby projekt ustawy proponowany pierwotnie wszedł w życie, okazałoby
się, że jest to jedna z najbardziej restrykcyjnych ustaw jakie powstały na
świecie, traktująca palaczy jak ludzi drugiej kategori. Po targach
paralemntarnych z ustawy wyszło to co wyszło i& też wylano dziecko z kąpielą. A
wystarczyło wziąć przykład choćby z Wielkiej Brytani, gdzie zakaz palenia w
miejscach publicznych obowiązuje od połowy 2007 roku, ale ustawodawcom udało się
pogodzić ochronę zdrowia niepalących z potrzebami palaczy, bo, w UK pamięta się
o tym, że zarówno jedni jak i drudzy płącą podatki na to samo
państwo.

http://karlluna.blox.pl/html/1310721,2 62146,169,170.html?2,1
jantur   |12.03.2010 07:44:58
Probem polega na tym, ze wielu Polakow chcialoby wprowadzic pewne
"sluszne" rozwiazania na skroty. Ale narod jest tepy, tego sie nie da.
Na zachodzie do pewnych rozwiazan dochodzili drobnymi krokami, a Polacy lup z
gory sluszny zakaz. Tam (zachod) tez najpierw wprowadzono osobne lokale z
wentylacja, ale okazalo sie ze byly one puste bo zaden palacz nie lubi wdychac
cudzego dymu. Dzis te smieszne pomieszczenia zginely a palacze wychodza
grzecznie przed drzwi restauracji i zatruwaja powietrze przechodniom. Ale do
grzecznosci tez trzeba dorosnac, Polak po prostu pojdzie do toalety i tam
nasmrodzi, podwojnie.
Spokojny   |12.03.2010 08:09:09
Byłem kiedyś wiele lat temu barmanem. Praca w knajpie gdzie ludzie dymią to dla
niepalącego koszmar. Po jednym dniu ciuchy masz żółte, a skóra śmierdzi tak, że
jak się kładziesz to nie można zasnąć od tego.
Jesli by wprowadzono zakaz,
personel tych miejsc na pewno odetchnąłby z ulga. A właściciele niewiele by
stracili, bo popyt na knajpiane usługi jest sztywny dopóki jest tam alkohol.
Jeśli w żadnej nie bedzie wolno palić, ludzie i tak będą do nich chodzić, no bo
gdzie pójdą, skoro w parku już pić nie wolno? Ustawa nie zakazywalaby palenia
tylk zasmradzania miejsc publicznych. Palenie jest restrykcyjne dla mnie tak jak
krzyze w szkolach. Ktos w moja przestrzen wklada cos czego tam wczesniej nie
bylo choc sie na to nie zgodzilem. To jak zbudowanie minaretu zebym musial
sluchac wycia piec razy na dobe. Inwazja.
Jaś Kapela   |13.03.2010 05:16:47
Powyższy tekst nie był pisany na kolanie, tylko na komputerze. Pozdrawiam.
karl.luna   |13.03.2010 14:36:18
Komputer też można trzymać na kolanach i to nawet w zatłoczonym tramwaju, ale w
takich warunkach trudno o skupienie konieczne do napisania klarownego i
efektownego felietonu. Pomysł Pan miał. Wykonanie dużo gorsze. A szkoda, bo na
sąsiednich stronach nie raz Pan dowiódł, że Pan potrafi…
Pozdrawiam
serdecznie
grz   |22.03.2010 21:51:58
mi tego typu zakazy zawsze kojarzyły sie z restrykcjami dla jakiś debili. tak
jak wszystkie ostrzeżenia typu "palenie zabija". milion innych rzeczy
też zabija i jakos nie mają ostrzeżeń. np widelcem mozna sobie oko wydłubac,
przez okno wypaść, od jedzenia nawet superekologicznego mozna utyc jak świnia,
od chodzenia przez ulice mozna ulec wypadkowi, od czytania w internecie mozna
oślepnąc. bo czemu nie? i też z własnej woli jak palenie.

nie tylko palenie
szkodzi otoczeniu. wogole nawet oddychanie szkodzi innym bo zabieramy im tlen!
:) no przecież.

najlepiej z troski o obywateli zamknac wszystkich w
izolatkach o miękkich ścianach, zeby nie zrobili sobie krzywdy sobie i nawzajem.


tzw. inteligentni ludzie nie chcą sie rozmnażać bo nie mają czasu i mają
intelektualistyczne dylematy moralne, kariere etc. etc. no supcio. ale dylematow
nie maja prymitywy co naprawo lewo rozdają nasienie. najgorszy idiota jest
chroniony społecznie i prawnie przed złem i zagrożeniem, bo nie musi miec
własnej uwagi i rozumu. czyli zatem nowa forma cywilizacyjnej ochrony zabija
ewolucje i wspiera przetrwanie jednostek, które bez odgórnych ostrzeżeń i
nakazów/zakazów, pewnie by sie od razu same wyniszczyły z własnej głupoty.
śmiech historii. ale niech tak juz będzie…

(co ciekawe lewica zawsze broni
Darwina jesli chodzi o konfrontacje teorii ewolucji z katolickim kreacjonizmem,
ale czemu też nie broni darwninistycznych wniosków co do "selekcji
naturalnej"?). hehehe
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.03.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.32752 Seconds