Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Cała Polska kseruje paragony Drukuj
Jaś Kapela   
25.03.2010
Sprzedawałem sobie spokojnie książki, gdy pojawił się znienacka Francuz i zażyczył sobie faktury. Zazwyczaj spełniłbym jego życzenie, gdyż jestem wysoko wykwalifikowanym pracownikiem i wystawiam faktury, gdy ktoś ma takie pragnienie. Ale tak się złośliwie złożyło, że wtedy akurat nie było zazwyczaj. Normalnie skończyłbym już pracę i nie miał problemu, a tak pozostawało mi tłumaczyć, że choć mogę wystawić fakturę na wszystkie książki, które sprzedaję, to na tą jedną, którą akurat postanowił kupić faktury wystawić nie mogę, bo nie mam jej w komputerze, bo sprzedaje ją tylko przez grzeczność, bo jest jej promocja na górze… Miałem jeszcze kilka powodów do wymieniania, gdy Francuz mi przerwał. „Nieważne, proszę napisać na kartce, że pan mi sprzedał, jakąś pieczątkę przybić, i będzie ok. Ja to potrzebuje do Francji. Wystarczy, że pan napisze na kartce.” Zdziwiłem się strasznie, ale napisałem, bo co mi szkodzi, a człowiek prosi. Dziwię się ciągle. Bo jak to może tak być. Ktoś coś sobie napisze na kartce i to będzie ważne? Co za dziki kraj ta Francja.

Następnego dnia znowu sprzedawałem książki. Ostatnio prawie codziennie sprzedaję książki. Sprzedaję ich tak dużo, że aż prawie nie mam czasu ich czytać. Kiedyś witałem każdą nową książkę jak miłą niespodziankę. Przeglądałem ją sobie, podczytywałem, cieszyłem się, że jest taka nowa i ciekawa. Teraz już nawet nie zaglądam do środka. Szkoda czasu. Książka to produkt, który trzeba sprzedać, więc nie pytajcie mnie, co jest w środku, bo i tak ich nie czytam. Kupujcie i do domu. Bo niektórzy tu muszą pracować. Najbardziej denerwują mnie ci, którzy nic nie kupują, tylko gadają. Żart. Oczywiście najbardziej lubię tych, którzy nic nie kupują albo prawie nic, bo głównie z nimi można pogadać. Co prawda czasami zdarzają się też tacy, z którymi można jedno i drugie. Właściwie zdarzają nadspodziewanie często. Aż czasami można uwierzyć, że da się połączyć przyjemność i pracę. Ale nie do końca. Na szczęście nie do końca. Alienacja pracy musi być. Ale nie o tym chciałem. Tylko o tym, że następnego dnia znowu sprzedawałem książki i to był dzień sprzedawania książek na kartę. Jakby nagle wszystkim przestało się chcieć nosić gotówkę. Cokolwiek by nimi powodowało, w efekcie zostałem z plikiem paragonów z terminala, który zaniosłem Beti, gdy skończyłem pracę. Bo zawsze tak robię, bo tak zostałem nauczony. Jakoś wcześniej się nie interesowałem, co się z nimi dzieje, choć miałem chwilę zastanowienia, gdy pojawił się pomysł, żebym wydrukował na swojej drukarence potwierdzenia wszystkich transakcji, jakie wykonałem.

Pomysł o tyle egzotyczny, że w momencie, kiedy się pojawił, było już ich kilkaset. Kilkaset kartek to może niewiele. Ale jakoś nie uśmiechało mi się ich drukowanie, jedna po drugiej. Więc zaprotestowałem. Zaprotestowałem skutecznie, ale okazało się, że mój protest nie był wystarczający, gdyż był niekoherentny z obowiązującym prawem, które zgodnie z § 5 ust. 1 pkt 7 i 8 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 4 lipca 2002 r. o przechowywaniu kopii dokumentów kasowych przez okres wymagany w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r., zgodnie z warunkami określonymi w ustawie z dnia 29 września 1994 r. o rachunkowości, z zastrzeżeniem § 6, której art. 86 oraz art. 88  mówią, że podatnicy obowiązani do prowadzenia ksiąg podatkowych przechowują księgi i związane z ich prowadzeniem dokumenty do czasu upływu okresu przedawnienia zobowiązania podatkowego. O czym mówi art. 70 § 1 ustawy „Ordynacja podatkowa”? A mówi, że jest to pięć lat. Paragony trzeba przechowywać przez pięć lat. Nie wiem, czy kiedyś trzymaliście w portfelu paragon przez pięć lat. Ale nawet przechowywany w pięciogwiazdkowym hotelu, zaczyna się rozkładać znacznie wcześniej. Co zrobić z prawem, którego nie da się przestrzegać, a przecież trzeba? Beti ma sposób. Kseruje wszystko, co jej zostawię. A czasami bywa to pokaźny plik świstków. Przy czym trzeba zaznaczyć, że księgarnia, w której pracuję jest miejscem niszowym. Dziś na przykład od rana sprzedałem trzy książki. Co robią ci, którzy sprzedają ich więcej? Co robią taksówkarze, którzy przecież też muszą mieć kasy fiskalne, a mogą też mieć terminale kart? Co robią sprzedawczynie warzyw, które pewnie wystawiają o niebo więcej paragonów niż ja? Czy podobnie jak dzielna Beti spędzają wieczory na ich kserowaniu? Jakoś nie chcę mi się wierzyć. Czy zatem żyjemy w kraju, którego większość mieszkańców nie przestrzega prawa? Zatem chyba nic dziwnego, że państwo ma prawo traktować nas jak przestępców. W kwestii paragonów prawo miało być zmienione dwa lata temu. Ale argumenty przeciwko były nieubłagane: „Likwidacja obowiązku przechowywania kopii paragonów fiskalnych utrudni wykrywanie nieprawidłowości” – ostrzegał Wiceminister Finansów, i to nie wcale w rządzie PiS, lecz Platformy, Ludwik Kotecki: „Żadne inne dokumenty nie dają takich możliwości kontroli, jak kopie paragonów fiskalnych”

Podczas gdy taksówkarze i piekarze po nocach kserują swoje paragony, komisja „Przyjazne Państwo” wprowadza liczne innowacje. Za najcenniejszą z nich uważam „zwiększony limit zwolnienia z PIT dla nieodpłatnych świadczeń otrzymywanych w związku z promocją lub reklamą, dzięki czemu ułatwi się firmom działania marketingowe polegające na rozdawaniu prezentów i gadżetów reklamowych”. Super. Czekamy na nowe, lepsze prezenty o większej wartości.





Komentarze
Dodaj nowy
mrufcyn  - nie, nie.   |25.03.2010 10:14:12
Niesamowicie nieciekawe.
Shafer   |26.03.2010 15:36:49
czas temu jakiś taksówkarze sprawę wyparowywania paragonów podnieśli i z tego co
pamiętam propozycja urzędników była taka żeby te paragony przechowywać sobie w
małych lodóweczkach…
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 26.03.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.92563 Seconds