> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Przedszkola w Szczecinie |
|
|
Maria Świerczek w rozmawie z Martą Marska-Błahy (Klub KP w Szczecinie)
|
|
18.07.2010 |
Marta Marska-Błahy, Klub KP w Szczecinie: Jak wygląda sytuacja przedszkolaków w Szczecinie?
Maria Świerczek, Prezeska Oddziału ZNP w Szczecinie: Przedszkoli jest za mało, od lat. W tym roku szkolnym 2010/2011 dostało się do przedszkola trochę więcej dzieciaczków, a to tylko dlatego, że rodzice i dyrektorzy wyrazili na piśmie zgodę na zwiększenie liczebności grup. Zgodnie z Ustawą o Systemie Oświaty i Rozporządzeniem do niej, w grupie powinno być do 25 dzieci. U nas jest 30, czasami więcej.
Wychowaniem przedszkolnym objętych jest w Szczecinie 7 tysięcy dzieci z hakiem. Do tego dochodzą dzieci, które objęte są „inną formą wychowania przedszkolnego”. Te inne formy to punkty przedszkolne, grupy zerówkowe w szkołach oraz grupy przedszkolne w szkołach czy w Pałacu Młodzieży. Prowadzone są w nich zajęcia opiekuńczo-wychowawcze i dydaktyczne, bo obowiązkiem gminy jest zapewnić wszystkim dzieciom miejsce w przedszkolu lub w „innej formie przedszkolnej”. Rodzi się pytanie, czy te „inne formy” to jest to, o co nam chodzi. Uważam, że nie. W ostatnim dwudziestoleciu z tego co wiem nie powstało w naszym mieście ani jedno przedszkole. W tym roku szkolnym mają powstać dwa. Jedno na Prawobrzeżu, w Dąbiu, ma być zaadaptowany budynek w Zespole Szkół Zawodowych na Portowej, drugie na Warszewie – publiczno-prywatne. Miasto daje grunt, inwestor buduje i prowadzi przedszkole.
Czy mnie się zdaje, czy w ostatniej kadencji władz miejskich każdy nabór do przedszkoli przypomina jakąś batalię? Jest szeroko komentowany w mediach, każdego roku pojawia się pytanie, ile miejsc zabraknie tym razem. W tym roku powstał nawet Komitet Obrony Przedszkolaków. Nie wiem, czy ta nazwa to świadome nawiązanie do KOR-u, czy tak wyszło mimochodem.
Aby to zrozumieć trzeba cofnąć się przynajmniej o rok, do maja 2009 r., kiedy to prezydent miasta wydał zarządzenie zmieniające zasady zatrudniania pracowników nie będących nauczycielami. W przedszkolach są to panie woźne oddziałowe, kucharki, pomoce nauczyciela. Na mocy tego zarządzenia drastycznie pocięto etaty. Na to nałożyły się braki miejsc i batalia ruszyła. Zaczęli się do mnie zgłaszać rodzice. Najpierw kilka osób, potem więcej. Powstał Komitet z prawdziwego zdarzenia. Chcieliśmy pokazać władzy, że w przedszkolach jest za mało obsługi, za mało etatów, że jest to groźne dla bezpieczeństwa dzieci. Bo jak wyjść na spacer z 25-osobową grupą maluchów. Wydział Oświaty obiecał rodzicom zwiększenie etatów od września 2010 r., od 0,5 do 2 etatów na przedszkole. W zamian za to rodzice podpisali zgodę na 30-osobowe grupy w przedszkolach.
Zwiększenie etatów niepedagogicznych w przedszkolach to także cel obywatelskiego projektu uchwały, który ZNP złożyło na ręce Przewodniczącego Rady Miasta Szczecina.
Zebraliśmy trzy tysiące podpisów pod tym projektem uchwały i złożyliśmy go 5 maja 2010 r. Czekamy w tej chwili na wprowadzenie tego projektu pod obrady. Postulujemy zwiększenie liczby etatów w mieście o 90. Koszt tej operacji o 2,5 miliona złotych w skali roku, ale rodzice wnoszą tzw. stałą opłatę, więc częściowo ten koszt się zwraca. W Szczecinie opłata ta wynosi 190 zł miesięcznie (bez opłat za wyżywienie i zajęcia dodatkowe) i jest jedną z najwyższych w Polsce.
Nasze miasto nie znajduje się w okresie prosperity, wręcz przeciwnie. Upadły duże zakłady pracy takie jak stocznia. Nowych inwestorów nie widać. Jeśli są, to ze względu na specjalne strefy ekonomiczne wybierają ościenne miejscowości jak Stargard czy Goleniów. Czy realne jest, by w wyniku nacisku ZNP czy Komitetu Rada Miasta obniżyła opłaty?
Sądzę, że w tej chwili nie. Właśnie ogólnopolska inicjatywa ustawodawcza, pod którą podpisy zbiera ZNP może być rozwiązaniem, gdyż przewiduje objęcie subwencją oświatową wychowania przedszkolnego. W Oddziale zakończyliśmy już akcję zbierania podpisów, nie wiem jak to wyglądało w Polsce, ale sądzę, że powinno nam się udać. Na pewno zbierzemy to minimum czyli te 100 tysięcy podpisów, bo nie jest to nasza pierwsza inicjatywa. Ostatnio, pamiętam, zebraliśmy 600 tysięcy podpisów pod projektem ustawy, który zresztą ugrzęzł w Sejmie i nie doczekał się pierwszego czytania. Uważam, że źle się stało w latach 90., kiedy nagminnie zaczęto likwidować, przekształcać przedszkola. Pojawił się trend głoszący, że dziecko powinno być w domu, z mamą i z tatą. I że to mama i tato powinni to dziecko wychowywać. Pewnie, to też jest dobre. Tylko trzeba by tej rodzinie stworzyć odpowiednie warunki.
Czy ta sytuacja wynika z liberalizmu naszych obecnych władz, ich świadomych postaw społeczno-polityczno-ekonomicznych czy raczej z krótkowzroczności?
Mówię, gdzie tylko mogę, na radzie miasta, na komisji, że oświata to inwestycja długotrwała, która przyniesie owoce za kilka, kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat. To dziedzina życia społecznego, na której nie wolno nam oszczędzać i nie wolno eksperymentować. Władza jakoś nie chce o tym słyszeć. Przedszkola są już przepełnione do granic wytrzymałości. Mimo to nie wszystkie dzieci się dostały. Nie można mówić, że załatwi to sektor prywatny. Ci, którzy mieli oddać dzieci do przedszkoli prywatnych, już dawno to zrobili. Stać ich. Ale gros osób z przyczyn ekonomicznych będzie oddawać dzieci do przedszkoli publicznych. Rodzice powinni mieć wybór. W tej chwili tego wyboru nie ma. W tej chwili, tak jak pani mówiła, jest batalia. Są płacze, są odwołania, są prośby, są groźby.
Czy stanowisko ZNP, Komitet Obrony Przedszkolaków to wciąż zbyt mały opór społeczny wobec sytuacji panującej w Szczecinie?
Tak, a władze obiecują nam stadion, obiecują pływalnię. Ostatnio ktoś w Urzędzie Miejskim wymyślił fontannę przy Teatrze Lalek „Pleciuga” za trzy miliony złotych. Też się zastanawiam. Czy nie ma woli politycznej? Oświata nie jest ani czerwona ani zielona. Oświata jest polska. I dziecko, ten trzylatek też nie jest ani czerwony ani pomarańczowy. Wybór priorytetów, to chyba troszeczkę kuleje. Potrzebne są przedszkola, potrzebne są etaty, potrzebne są żłobki, przecież żłobków też nie ma. Gdyby udało się przeforsować ustawę obywatelską, gdyby państwo wzięło na swoje barki utrzymanie przedszkoli, odetchnęłyby gminy.
Jestem, niestety, sceptyczna. W tej chwili państwo zrzuca z siebie odpowiedzialność za poszczególne segmenty życia. Władza mówi, że wejście w życie nowej ustawy w 2012 r., kiedy to pięciolatki pójdą do zerówki a sześciolatki do szkół, rozwiąże problem. To, co się dzieje u nas, dzieje się też w innych miastach. Choć może nie jest aż tak drastyczne. Tylko, że w Szczecinie w ciągu tych 15-20 lat nie tylko nie pojawiło się, ale zniknęło około 30 przedszkoli. W tej chwili jest 50 przedszkoli publicznych, było 80. Dzieci w wieku przedszkolnym jest między 10 a 14 tysięcy. Miasto, z drugiej strony, się wyludnia, młodzi uciekają, jeśli nie za granicę, to do innych miast. Nic ich tu nie trzyma.
— - Czytaj także: Pancewicz: Przedszkola w Kaliszu Szczerbiak: Przedszkola we Włocławku Wowrzeczka-Warczok: Przedszkola w Cieszynie Cywa, Hadała: Przedszkola w Rzeszowie Kasprzak: Przedszkola w Gnieźnie
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 14.11.2010 )
|
|
Zaproszenia i Kluby KP
-
Cieszyn, 28 maja: Przewodnik po Żmiijewskim. Spotkanie wokół książki
-
Łódź, 29 maja: Desperate Housewives - prawdziwa historia
-
Łódź, 28 maja: Grecja, Polska, dług publiczny
-
Łódź, 25 maja: "Z daleka widok jest piękny"
-
Kraków, 26 maja: Berman i Walzer na 10 urodzinach KP
-
Trójmiasto, 31 maja: Współczesna teoria praw zwierząt. Regan, Francione i inni
-
Trójmiasto, 29 maja: Tęczowe Kino Zaangażowane. Braterstwo
-
Trójmiasto, 28 maja: (Po)kryzysowa ekonomia. Etyczne zarządzanie budżetem
-
Trójmiasto, 26 maja: WARYŃSKI FEST
-
Trójmiasto, 25 maja: 10 urodziny KP. Afterparty: TRZASKA/ZRALEX
-
Trójmiasto, 25 maja: 10 urodziny KP. Minimum socjalne, maksimum moralne
-
29 maja, Warszawa: Polityka społeczna po 1989 roku
-
Kraków, 24 maja: Koniec publicznych szkół i stołówek?
-
Toruń, 29 maja: Berman na 10. urodzinach KP
-
Cieszyn, 25 maja: Premiera wirtualnej gry
Kluby KP
|
|
Przerazajaca sytuacja. Tez mam osobe ...
Królestwo boże jest bardzo dobre. Nie...