> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Cywa, Hadała: Przedszkola w Rzeszowie |
|
|
Izabela Cywa, Filip Hadała (Klub KP Rzeszów)
|
|
18.07.2010 |
W raporcie o stanie wychowania przedszkolnego z 2007/2008 r. Rzeszów górował nad gminami województwa podkarpackiego. Miasto prowadziło największą liczbę przedszkoli, w sumie było 35 placówek publicznych oraz 7 niepublicznych. Obecnie ich liczba zwiększyła się do 36 placówek publicznych (we wrześniu zostanie otwarta nowa placówka na Załężu). Wzrosła też liczba placówek niepublicznych - mamy 13 przedszkoli niepublicznych, 3 publicznych prowadzonych przez jednostki inne niż samorząd terytorialny oraz 2 niepubliczne punkty przedszkolne. Na najbliższe lata planowane są także inne inwestycje: na ulicy Błogosławionej Karoliny oraz przy osiedlu Drabinianka. W tym roku były dwa nabory do rzeszowskich przedszkoli, po ostatnim zostało jeszcze około 70 miejsc dla dzieci. W gminie Rzeszów ponad 80 % dzieci w wieku przedszkolnym uczęszcza do placówek edukacyjnych przy średniej krajowej wynoszącej zaledwie 41 procent. Na tle całego kraju sytuacja w stolicy Podkarpacia jest niezła. Dlaczego tak się dzieję? Co sprawia, że sytuacja Rzeszowa wygląda tak dobrze na tle innych miast?
Po pierwsze pomaga cena, czyli koszt pobytu maluchów w przedszkolach. Trudno pisać tu o jakiejś wybitnie społecznej świadomości rodziców z południowo-wschodnich części RP, bo jak wiemy tutejszy elektorat jest mocno konserwatywny. Szok transformacji, na nasze szczęście, już się skończył i nie mamy do czynienia z bezrobociem obejmującym 5 milionów obywateli, gdzie większość stanowiły kobiety siedzące w domu i zajmujące się dziećmi. Na miejscu zlikwidowanych przedszkoli powstały i będą powstawać nowe. Rodzice wiedzą, że włączanie dzieci do społeczeństwa od najmłodszych lat będzie miało zbawienne dla nich skutki w przyszłości. To jednak wiedzą też rodzice w Łodzi, z tą różnicą, że muszą się oni spieszyć z zapisem dziecka do przedszkola publicznego, bo w innym wypadku zostanie im placówka prywatna (jeśli mają pieniądze) albo babcia, czy sąsiadka lub niepójście do pracy.
Po drugie pomaga posiadanie możliwości, a Rzeszów je daje. Miesięczny koszt zakwaterowania, wyżywienia, i opłacenia zajęć edukacyjno-rozwojowych dziecka w prywatnym rzeszowskim przedszkolu, których powstaje coraz więcej, wynosi tu od 400 do 700 złotych. Dla porównania w innych dużych miastach klienci niepublicznych przedszkoli muszą wyłożyć sporo ponad tysiąc złotych. Często są to nawet 4000 złotych. Także przedszkola publiczne należą u nas do jednych z najtańszych w Polsce i jest ich wystarczająco wiele, aby miejsce dla każdego małego rzeszowiaka się w nich znalazło. W Szczecinie rodzic za miesiąc zapłaci w publicznej placówce tyle, ile w Rzeszowie w przedszkolu prywatnym… A w podkarpackiej metropolii zapłaci ok 100 złotych.
Swoistym fenomenem współczesnych przedszkoli jest wielorakość świadczeń edukacyjnych. Przedszkola mają za zadanie wyrównywanie szans dzieci z terenów wiejskich i miejskich. Placówki powinny uwzględnić sytuację dzieci niepełnosprawnych, których szanse na edukację są dużo mniejsze niż innych dzieci. W celu poprawienia tej sytuacji na lata 2009-2012 w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego i Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki 2007-2013 został wprowadzony projekt „Szczęśliwe przedszkolaki – program wyrównywania szans w rzeszowskich przedszkolach”. W ramach projektu realizowane będą zajęcia logopedyczne, rehabilitacyjne zmierzające do wyeliminowania dysfunkcji rozwojowych.
Nowe inwestycje, budowa przedszkoli i ich modernizacja, a także programy integracyjne w powstałe przedszkola są ważne, ale dla rodziców liczy się także dostęp do ich świadczeń. Wysokość miesięcznych opłat za przedszkole oraz kwestie tworzenia ich w miejscach, których rodzice przedszkoli naprawdę potrzebują jest rodziców wyjątkowo istotne. Rzeszów nieustannie inwestuje w nowe przedszkola, które budowane są tam, gdzie jest duże zapotrzebowanie na tego rodzaju placówki. Czasem inwestycje są planowane przez gminę, choć coraz częściej wykonują je osoby prywatne. Przedszkola prywatne rządzą się jednak takimi prawami jak inne prywatne firmy i społeczeństwo nie ma nad nimi żadnej kontroli. Jest to po prostu biznes, który jeśli się komuś opłaca, będzie prowadzony, jeśli przestanie się opłacać, zostanie zamknięty, a dzieci wrócą pod opiekę mam i babć.
Ważną kwestią jest także zamykanie placówek publicznych na okres wakacyjny. Nie każdego stać na przedszkole prywatne, a mało kto dostaje płatny urlop na okres 2 miesięcy.
Pomimo pozytywnych wniosków wyciągniętych z obserwacji wzrostu roli przedszkoli w ostatnich latach trzeba pamiętać o ciągłym odstawaniu przedszkoli publicznych od prywatnych. Przedszkola prywatne są bowiem dużo bardziej elastyczne jeśli chodzi o godziny otwarcia (nawet od 17 do 19, a niektóre są otwarte także w weekendy i przede wszystkim na wakacjach) oraz oferują szeroką gamę zajęć dydaktycznych, umożliwiających dzieciom rozwój fizyczny, duchowy i kulturalny tj. nauka baletu, tańca towarzyskiego, hip-hopu, wizyty w teatrze, spotkania kulturalne z obcokrajowcami. Dziecko w takiej placówce uczęszcza na dodatek do mniejszych grup (15-20 osób), na które wypada po kilkoro dobrze wykwalifikowanych nauczycieli, co umożliwia świetną interakcję między wychowawcami, a wychowankami. Dostępu do tych wszystkich „przywilejów” nie mają niestety dzieci w przedszkolach państwowych.
Warto więc, doceniając sukcesy Rzeszowa, zastanowić się, czy od statusu materialnego rodzica powinien zależeć poziom wykształcenia jego dziecka, począwszy od najniższego szczebla edukacji, jakim jest przedszkole skończywszy na wykształceniu wyższym?
— —
Czytaj także:
Pancewicz: Przedszkola w Kaliszu
Szczerbiak: Przedszkola we Włocławku
Wowrzeczka-Warczok: Przedszkola w Cieszynie
Przedszkola w Szczecinie
Kasprzak: Przedszkola w Gnieźnie
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 18.07.2010 )
|
|
Zaproszenia i Kluby KP
-
Cieszyn, 28 maja: Przewodnik po Żmiijewskim. Spotkanie wokół książki
-
Łódź, 29 maja: Desperate Housewives - prawdziwa historia
-
Łódź, 28 maja: Grecja, Polska, dług publiczny
-
Łódź, 25 maja: "Z daleka widok jest piękny"
-
Kraków, 26 maja: Berman i Walzer na 10 urodzinach KP
-
Trójmiasto, 31 maja: Współczesna teoria praw zwierząt. Regan, Francione i inni
-
Trójmiasto, 29 maja: Tęczowe Kino Zaangażowane. Braterstwo
-
Trójmiasto, 28 maja: (Po)kryzysowa ekonomia. Etyczne zarządzanie budżetem
-
Trójmiasto, 26 maja: WARYŃSKI FEST
-
Trójmiasto, 25 maja: 10 urodziny KP. Afterparty: TRZASKA/ZRALEX
-
Trójmiasto, 25 maja: 10 urodziny KP. Minimum socjalne, maksimum moralne
-
29 maja, Warszawa: Polityka społeczna po 1989 roku
-
Kraków, 24 maja: Koniec publicznych szkół i stołówek?
-
Toruń, 29 maja: Berman na 10. urodzinach KP
-
Cieszyn, 25 maja: Premiera wirtualnej gry
Kluby KP
|
|
Jak powiedział bohater filmu "Wst...
Róbmy permanentną rewolucję to wtedy ...