Nowość w sklepie kp

odczarowanie_okladka_m.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Żeby było weselej, napiszę, jak Cię pamiętam. Pochylnia z Sali Śniadeckich, ty lecisz na czele grupy robotników i studentów goniąc bojówkę endecką, która chciała rozbić wieczór poezji różnych narodów. Masz taką minę wilkołaka, jaką umiałeś robić, zęby na wierzchu, oczy wytrzeszczone, w ręku trzymasz szczątki krzesła. I wyjesz.
list M. do Czesława Miłosza, Rok myśliwego
Advertisement
Seminarium Nowego Teatru: Wojna żydowska Drukuj
Uniwersytet Krytyczny   
19.02.2010
nowy_teatr_w_nws_s.jpgWykład Grzegorza Niziołka z cyklu Polski teatr zagłady. Projekcja filmu Ulica graniczna Aleksandra Forda.
24 lutego, środa, godz. 19.00, Nowy Wspaniały Świat


W październiku 1946 roku Leon Schiller wystawił w Łodzi Wielkanoc Stefana Otwinowskiego, dramat mówiący o zagładzie Żydów w jednym z polskich miasteczek. Schiller był świadom, że tworzy w swoim przedstawieniu sentymentalny obraz historii i poetyzuje „zjawiska ohydne”. Pragnął jednak zaapelować do serc widowni, wywołać silną reakcję emocjonalną zarówno wśród żydowskiej, jak i polskiej publiczności – podobnie jak dziewięć lat później twórcy broadwayowskiej inscenizacji dzienników Anny Frank. Wiele świadectw mówi jednak o chłodzie, który płynął z widowni, a nawet o nieskrywanej wrogości. Wśród widzów przeprowadzono ankietę, reakcje były skrajne, niektóre haniebne („Szkoda, że Hitler was tak mało wytłukł!”). Premiera miała miejsce kilka miesięcy po pogromie kieleckim. W Łodzi te wydarzenia znalazły szczególnie dramatyczne odbicie: próby zorganizowania w łódzkich fabrykach akcji potępiających kieleckich morderców zakończyły się strajkami o antysemickiej wymowie.

Richard Rorty pisał, że społeczeństwa mogą się zmieniać i rozwijać, jeśli potrafią wysłuchać i przyjąć opowieść o cierpieniu innych. W Polsce po 1945 roku opowieść o cierpieniu Żydów nie tylko natrafiła na mur obojętności i wyparcia, ale była poddawana nieustannym korektom lub wpisywana w narzucane jej paradygmaty polskiej kultury (na przykład żałobnego rytuału Dziadów). Maria Dąbrowska wrogo przyjęła pierwszą wersję Ulicy granicznej Aleksandra Forda pokazywaną na zamkniętych seansach wybranej publiczności. Komisja dopuszczająca film do dystrybucji uznała, że polskie społeczeństwo nie jest jeszcze gotowe na przyjęcie „tej prawdy”. Reżyser był zmuszony dokonać zmian w scenariuszu. To nie jedyny przykład założycielskiego kłamstwa, z którym polska kultura, w tym również teatr, będzie się zmagać przez następne kilkadziesiąt lat.
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 25.02.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »