Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kasprzak: Przedszkola w Gnieźnie Drukuj
Kamila Kasprzak*   
18.07.2010
W gnieźnieńskich przedszkolach jest podobnie jak w całej Polsce, czyli więcej dzieci niż czekających na nie miejsc. Podobno problem ma zniknąć w 2012 roku, kiedy to sześciolatki obejmie obowiązek szkolny. Biorąc pod uwagę wzrost urodzeń w ostatnich latach, trudno uwierzyć w te prognozy.

Brakuje miejsc
 – W naszym przedszkolu mamy miejsca dla 180 dzieci, ale wniosków o przyjęcie było oczywiście więcej i w sumie musieliśmy odmówić 34 małym kandydatom. W nieprzyjętej grupie znalazły się przeważnie trzy- i czterolatki zarówno z miasta jak i powiatu. Natomiast wszystkie starsze dzieci, zgodnie z rozporządzeniem, trafiły do nas – mówi Dorota Malak, dyrektorka Przedszkola nr 3 im. Kubusia Puchatka w Gnieźnie. Jej słowa potwierdzają ogólnopolska tendencję, że dużo mniejszą szansę na edukację przedszkolną mają młodsze dzieci. Zdzisław Skoniecki, kierownik Referatu Edukacji, tłumaczy, jak wygląda sytuacja w całym mieście – Na nowy rok szkolny do naszych placówek zgłoszono ostatecznie 2472 dzieci, na zajęcia będzie uczęszczać 2039, dla 433 maluchów nie znaleźliśmy już miejsca.

Pięciolatki, zgodnie z obowiązującą ustawą, mają prawo do odbycia rocznego przygotowania przedszkolnego. W tym roku rekrutacji do przedszkoli nie przeszło 17 pięciolatków. Jak widać nawet w tej grupie wiekowej statystyka przyjęć nie jest stu procentowa (wynosi 97 procent, gwoli ścisłości). Jak wyglądają statystyki w innych grupach? Od nowego roku do przedszkoli trafi 77 procent zgłoszonych czterolatków i ponad połowa trzylatków.

Nie tylko wiem jest przeszkoda w znalezieniu dla dziecka miejsca w przedszkolu. Rodzice dzieci niepełnosprawnych borykają się z poważniejszymi kłopotami. Dzieci niepełnosprawne powinny jak inne uczyć się życia w grupie, integracji z rówieśnikami. W Gnieźnie maja na to szansę w jednej tylko placówce, Przedszkolu nr 10 im. Janka Wędrowniczka. Na 185 złożonych tam przez rodziców wniosków, pozytywnie rozpatrzono 166. – Nasza placówka jest specyficzna ze względu na podopiecznych, którym trzeba poświęcić więcej czasu i których nie może być więcej niż pięcioro w grupie. W dodatku mamy jeszcze jeden oddział specjalny, w którym jest tylko 10 maluchów z umiarkowanym i znacznym upośledzeniem. Tak więc ze względu na charakter opieki przyjmujemy dużo mniej dzieci – wyjaśnia Jadwiga Pietrzak, dyrektorka Przedszkola nr 10. Dodaje, że  wśród nieprzyjętych do jej placówki znalazły się też dzieci niepełnosprawne.

Równać szanse
Problem z miejscami w przedszkolach, wiąże się ścisle ze świadomością rodziców stawiających na prawidłowy rozwój dziecka oraz z ich aktywnością zawodową. – Do równego startu nie trzeba dziś nikogo przekonywać, bo rodziny dobrze wiedzą, że pobyt ich pociechy poza domem ją uspołecznia i o wiele więcej uczy. Poza tym wszystkie miejskie placówki są wyposażone w tablice interaktywne, co już od najmłodszych lat pozwala obcować ich podopiecznym z najnowszą techniką – podkreśla Zdzisław Skoniecki. Dostęp do powszechnej i bezpłatnej edukacji powinny mieć wszystkie dzieci. – Myślę, że pod tym względem jest wyciągnięta ręka do rodziców i świadczą o tym choćby kryteria przyjęć, gdzie pierwszeństwo oprócz dzieci, które obowiązuje przygotowanie przedszkolne, mają jeszcze maluchy z miasta, obojga pracujących rodziców oraz samotnej matki lub ojca – zauważa Dorota Malak. – A jeśli jest oboje rodziców i matka nie pracuje, bo nie ma z kim zostawić dziecka, a musi wrócić na rynek pracy? – pytam. – Wtedy powinna jednak mimo wszystko próbować znaleźć zatrudnienie i jeśli jej się to uda, to też będziemy brać ją pod uwagę – wyjaśnia dyrektorka.

Problemem są koszty
W Gnieźnie jest 13 publicznych przedszkoli, 2 placówki prowadzone przez zakonnice oraz 3 prywatne punkty przedszkolne. Roczne wydatki z budżetu na powszechne przedszkola to kwota około 13 mln złotych. Placówek raczej nie będzie. Ostatnia powstała w ubiegłym roku w koszarach wojskowych przy ulicy Wrzesińskiej i była przygotowana na przyjęcie 100 dzieci. Potrzeby okazały się większe, i szybko na pomieszczenia przedszkolne zaadaptowano  świetlicę. Teraz placówka może przyjąć 118 dzieci. –   Bez wsparcia rządu niewiele możemy zrobić, bo samorządowy budżet nie jest z gumy, a i liczymy, że za 2 lata będzie już luźniej. Ale jeśli zwiększy się przyrost demograficzny, mogą nas czekać problemy – kończy Zdzisław Skoniecki.

Kamila Kasprzak*  – członkini Klubu Krytyki Politycznej w Gnieźnie

Tekst ukazał się w tygodniku „Przemiany na Szlaku Piastowskim”.

 —  — 
Czytaj także:
Pancewicz: Przedszkola w Kaliszu
Szczerbiak: Przedszkola we Włocławku
Wowrzeczka-Warczok: Przedszkola w Cieszynie
Przedszkola w Szczecinie
Cywa, Hadała: Przedszkola w Rzeszowie

Na podobny temat

Aktualizacja    ( 18.07.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.56522 Seconds