Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Kasprzak: Przedszkola w Gnieźnie |
|
|
Kamila Kasprzak*
|
|
18.07.2010 |
W gnieźnieńskich przedszkolach jest podobnie jak w całej Polsce, czyli więcej dzieci niż czekających na nie miejsc. Podobno problem ma zniknąć w 2012 roku, kiedy to sześciolatki obejmie obowiązek szkolny. Biorąc pod uwagę wzrost urodzeń w ostatnich latach, trudno uwierzyć w te prognozy.
Brakuje miejsc – W naszym przedszkolu mamy miejsca dla 180 dzieci, ale wniosków o przyjęcie było oczywiście więcej i w sumie musieliśmy odmówić 34 małym kandydatom. W nieprzyjętej grupie znalazły się przeważnie trzy- i czterolatki zarówno z miasta jak i powiatu. Natomiast wszystkie starsze dzieci, zgodnie z rozporządzeniem, trafiły do nas – mówi Dorota Malak, dyrektorka Przedszkola nr 3 im. Kubusia Puchatka w Gnieźnie. Jej słowa potwierdzają ogólnopolska tendencję, że dużo mniejszą szansę na edukację przedszkolną mają młodsze dzieci. Zdzisław Skoniecki, kierownik Referatu Edukacji, tłumaczy, jak wygląda sytuacja w całym mieście – Na nowy rok szkolny do naszych placówek zgłoszono ostatecznie 2472 dzieci, na zajęcia będzie uczęszczać 2039, dla 433 maluchów nie znaleźliśmy już miejsca.
Pięciolatki, zgodnie z obowiązującą ustawą, mają prawo do odbycia rocznego przygotowania przedszkolnego. W tym roku rekrutacji do przedszkoli nie przeszło 17 pięciolatków. Jak widać nawet w tej grupie wiekowej statystyka przyjęć nie jest stu procentowa (wynosi 97 procent, gwoli ścisłości). Jak wyglądają statystyki w innych grupach? Od nowego roku do przedszkoli trafi 77 procent zgłoszonych czterolatków i ponad połowa trzylatków.
Nie tylko wiem jest przeszkoda w znalezieniu dla dziecka miejsca w przedszkolu. Rodzice dzieci niepełnosprawnych borykają się z poważniejszymi kłopotami. Dzieci niepełnosprawne powinny jak inne uczyć się życia w grupie, integracji z rówieśnikami. W Gnieźnie maja na to szansę w jednej tylko placówce, Przedszkolu nr 10 im. Janka Wędrowniczka. Na 185 złożonych tam przez rodziców wniosków, pozytywnie rozpatrzono 166. – Nasza placówka jest specyficzna ze względu na podopiecznych, którym trzeba poświęcić więcej czasu i których nie może być więcej niż pięcioro w grupie. W dodatku mamy jeszcze jeden oddział specjalny, w którym jest tylko 10 maluchów z umiarkowanym i znacznym upośledzeniem. Tak więc ze względu na charakter opieki przyjmujemy dużo mniej dzieci – wyjaśnia Jadwiga Pietrzak, dyrektorka Przedszkola nr 10. Dodaje, że wśród nieprzyjętych do jej placówki znalazły się też dzieci niepełnosprawne.
Równać szanse
Problem z miejscami w przedszkolach, wiąże się ścisle ze świadomością rodziców stawiających na prawidłowy rozwój dziecka oraz z ich aktywnością zawodową. – Do równego startu nie trzeba dziś nikogo przekonywać, bo rodziny dobrze wiedzą, że pobyt ich pociechy poza domem ją uspołecznia i o wiele więcej uczy. Poza tym wszystkie miejskie placówki są wyposażone w tablice interaktywne, co już od najmłodszych lat pozwala obcować ich podopiecznym z najnowszą techniką – podkreśla Zdzisław Skoniecki. Dostęp do powszechnej i bezpłatnej edukacji powinny mieć wszystkie dzieci. – Myślę, że pod tym względem jest wyciągnięta ręka do rodziców i świadczą o tym choćby kryteria przyjęć, gdzie pierwszeństwo oprócz dzieci, które obowiązuje przygotowanie przedszkolne, mają jeszcze maluchy z miasta, obojga pracujących rodziców oraz samotnej matki lub ojca – zauważa Dorota Malak. – A jeśli jest oboje rodziców i matka nie pracuje, bo nie ma z kim zostawić dziecka, a musi wrócić na rynek pracy? – pytam. – Wtedy powinna jednak mimo wszystko próbować znaleźć zatrudnienie i jeśli jej się to uda, to też będziemy brać ją pod uwagę – wyjaśnia dyrektorka.
Problemem są koszty
W Gnieźnie jest 13 publicznych przedszkoli, 2 placówki prowadzone przez zakonnice oraz 3 prywatne punkty przedszkolne. Roczne wydatki z budżetu na powszechne przedszkola to kwota około 13 mln złotych. Placówek raczej nie będzie. Ostatnia powstała w ubiegłym roku w koszarach wojskowych przy ulicy Wrzesińskiej i była przygotowana na przyjęcie 100 dzieci. Potrzeby okazały się większe, i szybko na pomieszczenia przedszkolne zaadaptowano świetlicę. Teraz placówka może przyjąć 118 dzieci. – Bez wsparcia rządu niewiele możemy zrobić, bo samorządowy budżet nie jest z gumy, a i liczymy, że za 2 lata będzie już luźniej. Ale jeśli zwiększy się przyrost demograficzny, mogą nas czekać problemy – kończy Zdzisław Skoniecki.
Kamila Kasprzak* – członkini Klubu Krytyki Politycznej w Gnieźnie
Tekst ukazał się w tygodniku „Przemiany na Szlaku Piastowskim”.
— —
Czytaj także:
Pancewicz:
Przedszkola w Kaliszu
Szczerbiak:
Przedszkola we Włocławku
Wowrzeczka-Warczok:
Przedszkola w Cieszynie
Przedszkola
w Szczecinie
Cywa,
Hadała: Przedszkola w Rzeszowie
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 18.07.2010 )
|
|
Kluby KP
|
|
Chyba mnie nie zrozumiałeś, właśnie c...
Brakuje pieniędzy na edukację, brakuj...