> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kasprzak: Kupują więc akceptują? Drukuj
Kamila Kasprzak   
23.08.2011
Tomasz Dzionek – prawnik, który poruszył sprawę nielegalnej uchwały gnieźnieńskich radnych, dotyczącej naliczania opłaty manipulacyjnej w autobusach przy kupnie biletu u kierowcy – doczekał się odpowiedzi Przewodniczącej Rady i Prezydenta Miasta. Wynika z niej, że władze miasta zamiast myśleć o mieszkańcach, wolą uparcie udowadniać swoją rację, choćby jej nie mieli.

Autor: oshkar (cc) flickr.comO inicjatywie społecznika w Gnieźnie pisaliśmy na początku sierpnia. Miasto podwyższyło koszt dodatkowej opłaty przy zakupie biletu u kierowcy do 40 groszy. Dzionek odwołał się do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie wyraźnie mówiącego, że bilet kupowany w autobusie powinien kosztować tyle samo, co w kiosku i nakazującego usunąć z ustawy niezgodne z prawem przepisy. Podobne sprawy trafiły na wokandę w innych miastach Polski, między innymi w Stargardzie Szczecińskim i zakończyły się rezygnacją z dodatkowych opłat. W swoim piśmie prawnik zwrócił również uwagę na poważne zaniedbania w zakresie informowania mieszkańców o podwyżce.

 – Prezydent Jacek Kowalski w ogóle nie odniósł się pod kątem prawnym do naruszeń, które wypunktowałem. Odpowiedział wymijająco, z czego wynika, że to dla władz miasta niewygodny temat. – podsumowuje autor odwołania.
Prezydent uważa dopłaty do biletów za coś oczywistego, powołując się na ich funkcjonowanie w innych miastach. Wyraźnie uszedł jego uwadze fakt, że z roku na rok coraz więcej samorządów z nich rezygnuje, z własnej inicjatywy bądź na wniosek wojewodów i sądów administracyjnych. Jego kolejnym argumentem jest domniemana zgoda pasażerów na zakup droższego biletu w zamian za możliwość kupienia go u kierowcy. Potwierdzeniem ma być sam fakt tego, że nadal kupują oni bilety w autobusach. – To bzdura, nikt z ludzi, z którymi na ten temat rozmawiałem, nie chce płacić więcej, jeśli nie musi – komentuje Dzionek.

Praktyka pobierania prowizji od każdego sprzedanego biletu i jej ostatnia podwyżka tłumaczona jest rosnącymi kosztami utrzymania Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, choć w rzeczywistości dochody z prowizji trafiają do kierowców. Wydaje się kuriozalne, że koszty sprzedaży biletów ponoszą pasażerowie, a nie spółka dostarczająca usługę. A jeszcze bardziej, że radni w trybie uchwały regulują kwoty komercyjnych prowizji dla przewoźnika. Jak potwierdzają wspomniane wyżej wyroki sądów administracyjnych jest to niezgodne z prawem – Rada Miasta może jedynie ustalić maksymalne ceny za przewóz obowiązujące w gminie.
Jedyną ważną informacją, którą udało się znaleźć w korespondencji z władzami, było potwierdzenie,  że Rada Miasta zawarła porozumienie z gminą wiejską Gniezno, na mocy której może regulować ceny za przejazd w znajdujących się na jej terenie miejscowościach, do czego nie miałaby prawa w innym przypadku. Natomiast jedyną konkretną reakcją na pismo Dzionka było pojawienie się informacji o nowej taryfie w większej ilości autobusów niż dotychczas.

Prawnik nie chce dać za wygraną. – Zamierzam poruszyć tę kwestię na najbliższej sesji Rady Miasta. Jeśli nie uda mi się porozumieć z radnymi, skieruję sprawę do sądu administracyjnego.

Już wiadomo, że Rada Miasta odmówiła głosu Tomaszowi Dzionkowi na najbliższej sesji i zapowiedziała, że udzieli go na kolejnej, gdzie dostanie 3 minuty na swoja wypowiedź. We wrześniu mija termin zgłoszenia sprawy do Sądu Administracyjnego.
W swoim piśmie prezydent zapowiada, że jeśli sprawa trafi do sądu, Rada Miasta będzie wnioskowała o zupełne usunięcie sprzedaży biletów z autobusów.

 – To zwykły szantaż. Władze miasta, których naczelnym zadaniem jest dbanie o dobro mieszkańców, w odpowiedzi na wytknięcie błędów obiecują dalsze utrudnianie im życia, a ze mnie zrobią kozła ofiarnego. Z pełną świadomością chcą utrzymać niezgodną z obowiązującymi przepisami opłatę manipulacyjną, która bezpośrednio narusza prawa mieszkańców i drenuje ich kieszenie. Inne miasta potrafiły rozwiązać tę sytuację z odpowiednią troską o mieszkańców – ustalając jednakowe ceny, a jednocześnie pozostawiając dotychczasowe miejsca sprzedaży biletów.

Przy wystarczającej ilości dobrej woli można ten dylemat rozwiązać również tak, by nikt nie czuł się poszkodowany. Na przykład zainwestować w biletomaty, dzięki którym MPK nie musiałoby płacić dodatkowo kierowcom, a mieszkańcy mieliby wygodny dostęp do biletów. Na takie projekty można znaleźć środki unijne, na przykład z Regionalnego Programu Operacyjnego. Takie urządzenia funkcjonują już między innymi w Zielonej Górze czy Gorzowie Wielkopolskim.

Na podobny temat

Aktualizacja    ( 23.08.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.30543 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273