> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Gniezno: Politycznie i psychoanalitycznie o filmach |
|
|
Kamila kasprzak, Paweł Bartkowiak
|
|
23.11.2011 |
|
Czy rzeczywiście polscy filmowcy nie odrobili lekcji Jeana-Luca Godarda i muszą przepracować formę swoich produkcji? Dlaczego patos czasem bywa potrzebny, a sprowadzanie kina niezależnego głównie do zabawy jest jego „upupieniem”. I po co nam zespoły filmowe i żmudne prace nad scenariuszami?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań można było poznać podczas panelu dyskusyjnego gnieźnieńskiego klubu Krytyki Politycznej, który już po raz trzeci gości na Offeliadzie. Klub co roku i zaprasza na festiwal publicystów i filmoznawców, patrzących w zupełnie niefilmowy sposób na kino. Dla Jakuba Majmurka, współautora książek Kino polskie 1989-2009. Historia krytyczna i Polskie kino dokumentalne 1989-2009. Historia polityczna, współtwórcy think tanku filmowego Restart i zwolennika „czytania” filmów przez psychoanalizę Jacquesa Lacana - ważne były więc tropy, a nie oczywiste stwierdzenia. Mówiąc i formie Majmurek okazał się stanowczy zauważając, że polskie kino, zarówno to zawodowe jak i offowe, które często bywa kalką „mainstreamu”, boi się eksperymentów i daleko mu do twórczości wspomnianego Godarda. Zdaniem gościa Offeliady bowiem o ważnych tematach powinno się mówić nie tylko treścią, lecz również sposobem przedstawienia.
Podczas spotkania Jakub Majmurek przestrzegał przed zbyt prostymi opozycjami. Mimo zastrzeżeń do często poważnego podejścia do treści lub bohaterów, jak to bywa w dokumentach – nie wykluczył patosu na rzecz zabawy, która z kolei jako dominująca mogłaby ograniczać filmowców w podejmowaniu innych tematów. Znaczy to, że warto postawić na wielość narracji, różnorodność i odwagę w poszukiwaniu. Dalej, dobrze by było dla kina, gdyby istotne stały się zespoły filmowe, których odnowienie postuluje Restart. Grupy pracujące wspólnie nad scenariuszem miałyby szanse – choćby po kilkudziesięciu poprawkach – konfrontacji pomysłów i ulepszeń. Nie dochodziłoby do sytuacji – dziś powszechnych – oddawania do produkcji pierwszej lepszej wersji tekstu.
Oprócz tego na spotkaniu pojawiło się jeszcze mnóstwo innych tematów jak: rola literatury w tworzeniu scenariuszy, potrzeba krytyki kina offowego czy potencjał twórczy studentów szkół filmowych. Majmurek wspomniał o ankiecie Restartu, w której zapytano związanych z zespołem twórców o książki, które chcieliby zekranizować. Pośród wymienianych tytułów zaś dominowały: Lubiewo Michała Witkowskiego czy Rudolf Mariana Pankowskiego – będące dla polskiego kina w pewnym sensie odkrywaniem nowych przestrzeni. W końcu o homoseksualizmie czy miłości homoerotycznej w obozach koncentracyjnych ciągle się mało mówi. Pytany o rolę krytyki w kinie niezależnym Majmurek zauważył, iż jej rolę często odgrywają sami twórcy oraz publiczność, którzy spotykają się ze sobą i konfrontują na festiwalach. Wspomniano także o tym, że potencjał twórczy studentów szkół filmowych bywa niestety determinowany przez główny nurt i wspomniany konserwatyzm formy połączony z brakiem przemyślanych pomysłów, gdzie na plus wybija się jedynie warsztat. Oczywiście kwestii poruszonych w czasie dyskusji było więcej, nie zabrakło także pytań od publiczności.
Gnieźnieński Klub Krytyki Politycznej już po raz trzeci przyznał nagrodę im. Stanisława Brzozowskiego. Tym razem wyróżnienie za „szczególną wrażliwość społeczną”, a raczej odwagę artystyczną, powędrowało do Wojciecha Tomczaka z Grupy Filmowej „Wolf” twórcy filmu Jasełka. Tomczak odważnie i z humorem opowiedział o polskim katolicyzmie i towarzyszącej mu komercji. Wywiad z laureatem już wkrótce na witrynie krytykapolityczna.pl
Zobacz: Fotorelacja: Offeliada 2011 w Gnieźnie
Na podobny temat
|
|
Zaproszenia i Kluby KP
-
Cieszyn, 28 maja: Przewodnik po Żmiijewskim. Spotkanie wokół książki
-
Łódź, 29 maja: Desperate Housewives - prawdziwa historia
-
Łódź, 28 maja: Grecja, Polska, dług publiczny
-
Łódź, 25 maja: "Z daleka widok jest piękny"
-
Kraków, 26 maja: Berman i Walzer na 10 urodzinach KP
-
Trójmiasto, 31 maja: Współczesna teoria praw zwierząt. Regan, Francione i inni
-
Trójmiasto, 29 maja: Tęczowe Kino Zaangażowane. Braterstwo
-
Trójmiasto, 28 maja: (Po)kryzysowa ekonomia. Etyczne zarządzanie budżetem
-
Trójmiasto, 26 maja: WARYŃSKI FEST
-
Trójmiasto, 25 maja: 10 urodziny KP. Afterparty: TRZASKA/ZRALEX
-
Trójmiasto, 25 maja: 10 urodziny KP. Minimum socjalne, maksimum moralne
-
29 maja, Warszawa: Polityka społeczna po 1989 roku
-
Kraków, 24 maja: Koniec publicznych szkół i stołówek?
-
Toruń, 29 maja: Berman na 10. urodzinach KP
-
Cieszyn, 25 maja: Premiera wirtualnej gry
Kluby KP
|
|
Jak powiedział bohater filmu "Wst...
Róbmy permanentną rewolucję to wtedy ...