Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Duża dawka kobiecości i spełnionych marzeń. Tak można w skrócie podsumować wernisaż wystawy Progesteron +25 w Dużej Galerii Miejskiego Ośrodka Kultury i odbywający się po nim spektakl Teatru Ponad Czasem Jeden taki dzień zrealizowany przy współpracy gnieźnieńskiego Klubu Krytyki Politycznej.
Odważne i subtelne. Zaskakujące geometryczną formą i ciepłymi barwami. Skupione na pewnym fragmencie kobiecego ciała jak i samej kobiecie. I w końcu będące tym niestereotypowym spojrzeniem na kobietę, dalekim od społecznych schematów, seksualnych szufladek oraz komercji. Dziesięć fotografii damskich łon Eweliny Fordońskiej zrobionych starym Zenitem czy kubistyczne rysunki i mangowe grafiki Katarzyny Zofii Kowalskiej uwodzą swoją formą i przekazują ważne treści.
Byłam świadoma, że wybieram śmiały kadr. Z pozytywnym odbiorem spotkałam się rozmawiając z publicznością podczas wernisażu, choć na początku to może wydać się szokujące, że odbiorcę „atakują” takie obrazy – przyznaje Ewelina Fordońska. – Właściwie to główny wątek mojej „opowieści” snują rysunki, a grafiki są bardziej swobodne i tematykę kobiecą podejmują jakby przy okazji, skupiając się na wizerunkach kobiet w horrorach japońskich. Natomiast jeśli chodzi o kubistyczne podejście do kobiecego ciała w rysunkach, to bardzo zależało mi na przełamaniu stereotypu zimnej i twardej bryły, przypisywanej często męskiej naturze – wyjaśnia z kolei Kasia, a na co dzień Zosia Kowalska.
To nie koniec artystycznych wizji płci, bo jest jeszcze genialny w swej prostocie film Agnieszki Marcinkowskiej. Projekt Próba I to metafora kobiecej psychiki, która często stłamszona i poddana społecznym naciskom, mota się i szuka wyjścia z tej rzeczywistości. – Głównym motywem, bohaterem filmu jest ryba, której uwięzienie wyraża stan współczesnej kobiety – tłumaczy Agnieszka Marcinkowska.
Po wernisażu odbył się spektakl Jeden taki dzień, w którym zagrali wspólnie aktorzy-amatorzy z Gnieźnieńskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku oraz uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego. Przedsięwzięcie łączące ze sobą starszych i młodszych, świetnie sprawdziło się także w korespondencji sztuk, gdzie wizualne obrazy spotkały się z teatrem. I choć niekoniecznie muszą się zgadzać, to weszły ze sobą w dialog przynoszący pozytywne interakcje. Połączyły je zaangażowanie i autentyzm. Przedstawienie opowiadające o ludzkich marzeniach, podobnie jak kobiece refleksje, mają przecież uniwersalny wymiar.
Warto dodać, że cała akcja nie doszłaby do skutku, gdyby jeszcze nie wsparcie pani Danuty Wiśniewskiej z GUTW, Urzędu Miasta i MOK-u.
PRZECZYTAJ RELACJE W MEDIACH: Wystawa zainicjowana przez Krytykę Polityczną i MOK pod tytułem „Pro Gestron + 25” ukazuje trzy artystyczne ujęcia kobiecości. informacjelokalne.pl
Jest to inicjatywa Gnieźnieńskiego Klubu Krytyki Politycznej w ścisłej współpracy z kaliskim Klubem Krytyki. Cały pomysł wziął się z tego, że zauważyliśmy prace dziewcząt w Kaliszu, premiera była w Galerii Żywej i postanowiliśmy ten pomysł przenieść na nasz grunt.
Kamila Kasprzak dla gniezno.com.pl
- W opisie wystawy możemy przeczytać, że „Progesteron + 25” to „opowieść o indywidualnym doświadczaniu przeżywania kobiecości”. Rozumiem, że odwołujesz się do własnych przeżyć i refleksji?
- Dokładnie, to subiektywna wypowiedź, ale zapraszająca do dialogu, bo interesuje mnie też odpowiedź odbiorcy. Jestem szczera w swoich pracach i stać mnie na więcej odwagi i kreatywności w plastycznym wyrazie. Na murach czy billboardach na ulicy wizerunek kobiety przedstawiany jest jako obiekt seksualny, przedmiot przyjemnej konsumpcji, więc dla odmiany chciałam, by widz zatrzymał oko na artefakcie, który zaczepia, zaskakuje, wprowadza w refleksję nad problemem postrzegania kobiecości, seksualności, ciała. Cykl moich fotografii z projektu „Progesteron +25” ma feministyczny wydźwięk.
Ewelina Fordońska w rozmowie z Kamila Kasprzak na przemiany.gniezno.pl
Jak powiedział bohater filmu "Wst...
Róbmy permanentną rewolucję to wtedy ...