Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Dlaczego robimy
demonstrację dla matek i jeszcze zapraszamy na nia dzieci?
Widzimy wiele
problemów współczesnej matki w Polsce: począwszy od lokalnych (kwestia
nieprzystosowania przestrzeni publicznej do wózków dziecięcych i potrzeb
przyszłych i obecnych rodziców) do ogólnych (polityka rodzinna- a raczej jej
brak, łamanie praw pracowniczych, „granie” problemami matek i włączanie ich do
przepychanek partyjnych, kwestia deprecjonowania pracy domowej). Istnieje też
wiele kwestii natury psychologicznej czy społecznej: stereotypy dotyczące Matki
Polki, jej wizerunek jako tej, która musi poświęcać się dziecku i zatracać swoją
tożsamość na jego rzecz, być zawsze „idealną matką”.
Dzieci mogą
uczestniczyć w naszej Wózkowej Masie Krytycznej, ponieważ jest to bezpieczny
przemarsz ulicami Warszawy. Specjalne atrakcje prowadzone przez Centrum Małego Człowieka dla najmlodszych pozwolą im
ciekawie i twórczo spędzic czas- to bedzie taki specyficzny spacer: wreszcie nie
w samotności piaskownicy. Wreszcie matki będą razem spędzały swoje
święto.
Dlaczego Wózkowa
Masa Krytyczna?
Podobnie jak
rowerzyści: domagamy się wyeliminowania barier architektonicznych, które
uniemożliwiają poruszanie się wózkiem dziecięcym lub inwalidzkim. Poza tym
zablokowanie miasta wózkiem jest bardzo kuszące :)
Jak powiedział bohater filmu "Wst...
Róbmy permanentną rewolucję to wtedy ...