Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Kamila Kasprzak, Foto: Iza Budzyńska i Dawid Stube
01.11.2009
Zakończony w weekend 23-25 października III Ogólnopolski
Festiwal Filmów Niezależnych i Amatorskich Offeliada, na który został
zaproszony również klub Krytyki Politycznej w Gnieźnie, ma w sobie coś
z radości offowej produkcji. Festiwal powstały jako oddolna inicjatywa
pasjonatów kina i jak dotąd nie został pozbawiony spontaniczności, co
zresztą zauważył sam Piotr Marecki w wywiadzie dla gazetki festiwalowej
i podczas niedzielnego spotkania. Offeliada to ponadto kolejny dowód na
słuszność finansowania kultury z publicznych środków (Urząd Miasta
Gniezna). Impreza nie generuje komercyjnych zysków, które dałby np.
pokaz mniej ciekawych filmów z kina głównego nurtu, przynosi natomiast
profity symboliczne. Offeliada pozwala wielu widzom odnaleźć filmowe
perły, które giną w zalewie kulturalnej tandety. Poszukujący widzowie,
podobnie jak mający coś do powiedzenia o świecie twórcy, są na
festiwalu licznie reprezentowani i wystarczy dać im przestrzeń do
wypowiedzi, a ci z niej skorzystają.
Bardziej szczegółowo nad kondycją kina niezależnego w Polsce
zastanawialiśmy się w niedzielę podczas dyskusji z Piotrem Mareckim.
Autor książki Kino niezależne w Polsce 1989-2009. Historia mówiona
zasiadł w jury festiwalu obok Zbigniewa Żmudzkiego – prezesa SEMAFOR-u
i reżysera kina niezależnego Piotra Matwiejczyka. Pytany o definicję
kina offowego, Piotr Marecki przyznał, że najważniejszymi kryteriami są
dla niego entuzjazm i działanie zespołowe w tzw. czwartym
sektorze – gdzie nie ma osobowości prawnej i sformatowania na rynek.
Rozmowa potoczyła się w kierunku klasyfikacji zjawiska, jakim jest kino
niezależne, od strony finansowej. Zastanawialiśmy się, co ze względu na
źródło i wysokość posiadanych funduszy, można nazwać w Polsce kinem
niezależnym lub independent, a jakie niskobudżetowe produkcje sytuują
się w kręgu undergroundu. Piotr Marecki wezwał młodych filmowców,
obecnych m.in. na sali, do formalizacji choćby w postaci stowarzyszeń,
aby w ten sposób mogli zdobywać z różnych konkursów budżet na swoje
pomysły.
Piotr Marecki zapytany o wrażenia z Offeliady i poproszony o ocenę 48 filmów krótkometrażowych, które zobaczył, stwierdził: Było
parę filmów nieoczywistych dla mnie. Gdy patrzę na polskie kino
niezależne, to widzę, że powstaje dużo filmów średnich, niczym się nie
wyróżniających, więc gdy pojawiają się filmy, które starają się to
łamać, wprowadzają nieoczywiste tematy, perspektywę i język, to mi się
wydaje ciekawe. I tu takie filmy były.
Podczas dyskusji nie zabrakło oczywiście pytań o bohaterów wydanej kilka miesięcy wcześniej książki Piotra Mareckiego Kino niezależne w Polsce 1989-2009. Historia mówiona,
a także o to czy coraz bardziej postępująca technika i profesjonalizm,
nie zabił już tej radosnej zabawy, jaką był off na początku lat 90. za
czasów VHS-ów i „kserówek” amerykańskich sensacji. Piotr Marecki zdał
się pod tym względem optymistą, choć przyznał, że dziś młodzi, choć
mają dużo lepszy sprzęt, nie zawsze potrafią opowiedzieć historię, a i
o dobrą komedię trudno. Mimo tego udało mu się wyłowić kilka perełek.
— — —
Lista ważniejszych nagród dla filmów:
Jury główne:
Fabuła: 8 % z niczego, reż. Przemysław Filipowicz
Dokument: Potwierdzenie, reż. Arczi
Animacja: Historia pewnej promocji, reż. Tomasz Pawlak
Jury studenckie:
Grand Prix: Pomiędzy, reż. Artur Stenzel, Anna Kasperska
Wyróżnienia: Białe zaczynają, reż. Grzegorz Barański, Kompozytor, reż. Piotr Struczyk, Mieszkańcy, reż. Arkadiusz Zub
Jury młodego widza:
Grand Prix: Ja. Tylko, reż. Arczi
Wyróżnienia: Białe zaczynają, reż. Grzegorz Barański, Consilium, reż. Jakub Brzękowski, Historia pewnej promocji, reż. Tomasz Pawlak
Nagroda publiczności:
Pomiędzy, reż. Artur Stenzel, Anna Kasperska
Nagroda Klubu Krytyki Politycznej w Gnieźnie:
Show jednego człowieka, reż. Tomasz Wasilewski
Nagroda specjalna dyrektora festiwalu: Teatr NiePozorny, reż. Daniel Tendaj
Jak powiedział bohater filmu "Wst...
Róbmy permanentną rewolucję to wtedy ...