Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Instytucje kultury sa zamknięte - zabroniono im używania ich języka: sztuki, muzyki, teatru, filmu, itp. Kazano im milczeć, podczas gdy media i Kośćiół nieustannie produkują żałobny spektakl. Nie odwołano ani jednej mszy, a w kościołach zorganizowano wiele żałobnych koncertów. Tymczasem filharmonie i opery zmuszono do milczenia. Język żałoby został zmonopolizowany, a kulturze jeszcze raz wskazano jej podrzędne miejsce w społecznej debacie. Naszymi zdjęciami opowiadamy o tym akcie przemocy wobec kultury. Ludzie kultury potrafią opowiadać o wielu rzeczach - także o żałobie. Próby w teatrach trwają, a z wystaw nie usunięto eksponatów. Pokazujemy to naszymi zdjęciami.
Na fotografiach:
- zamknięta wystawa „Gender Check” w warszawskiej Zachęcie;
- próby w Teatrze Dramatycznym do spektaklu „Pani Bovary” w reżyserii Radosława Rychcika, której premiera miała się odbyć w sobotę - nie odbędzie się.
Dziękujemy zespołom galerii Zachęta oraz Teatru Dramatycznego za możliwość wykonania zdjęć.
Jak powiedział bohater filmu "Wst...
Róbmy permanentną rewolucję to wtedy ...