Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Ruch protestu o nazwie ‘Occupy Dame Street’ prowadzi akcję protestacyjną w centrum Dublina. Centrum protestu mieści się na ulicy Dame Street, na której znajduje się Irlandzki Bank Centralny. Przed jego siedzibą powstało małe “miasteczko namiotów”, w których mieszkają najbardziej zagorzali członkowie Ruchu.
Protestujacy domagają się:
1. Zakończenia ‘chciwości i wyzysku pracowników przez pracodawców prywatnych. Szczególnym obiektem ataku są wielkie korporacje międzynarodowe, które za cel nadrzędny stawiają sobie maksymalizację zysków. Według demonstrantów z ‘Occupy Dame Street’ niedopuszczalna jest sytuacja, w której wzbogacanie udziałowców danej korporacji, odbywa się kosztem pracowników, od których wymaga się coraz to większej produktywności za marne wynagrodzenie. Protestujący uważaja, że korporacja to wspólnota pracowników, od których zależy ile zysku zostanie wypracowane. Powinni oni zatem decydować o alokacji zysku, przyszłych inwestycjach oraz pobierać należne im z tego tytulu dywidendy.
2. ‘Ocuppy Dame Street’ chce, aby Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Europejski Bank Centralny nie decydował o polityce gospodarczej Irlandii. Kraj ten w 2010 roku otrzymal międzynarodowe wsparcie finansowe w wysokosci 85 miliardów euro. Warunkiem uzyskania pieniędzy, było przyjęcie przez rząd irlandzki programu oszczędnościowego, który w swoim zalożeniu uzdrowić ma finanse publiczne. Program znajduje się pod stałym nadzorem IMF, co powoduje wielkie niezadowolenie wśród obywateli Irlandii.
3. Protestujący chcą, aby zloża ropy i gazu, znajdujące się na wodach terytorialnych Irlandii, oddane zostały w ‘ręce obywateli’ a nie w ręce międzynarodowych koncernów naftowych, które działaja na przyznanych im przez rząd koncesjach.
Jak powiedział bohater filmu "Wst...
Róbmy permanentną rewolucję to wtedy ...