Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
1 grudnia 2011, Klub Krytyki Politycznej w Berlinie gościł Katarzynę Fidos, Vasyla Cherepanyna i Oleksija Radynskiego z Klubu Krytyki Politycznej w Kijowie oraz Artura Żmijewskiego. Tematem spotkania były formy zaangażowania: sztuka/nauka/polityka.
Debata o nowych formach współdziałania sztuki, wiedzy i polityki
zaostrzyła się na przełomie ostatnich lat. W naszym regionie, w
stransformowanej Europie Środkowo-Wschodniej, powstały równocześnie
niezależne inicjatywy, ktore maja na celu przenikniecie sztuki,
akademickiego dyskursu oraz politycznej aktywności. Te obszary zaliczają
się w zatomizowanych i skrajnie niesolidarnych społeczeństwach
postkomunistycznych do odmiennych, ale ze sobą związanych rodzajów
zaangażowania i wspólnego działania. W Polsce, potrzebę politycznie
zaangażowanej sztuki na tle negatywnych pozostałości socrealizmu
okreslił tekst Artura Żmijewskiego pt. Stosowane sztuki społeczne z 2007
roku. Dalej na wschód, w Rosji i na Ukrainie, wiele artystycznych i
politycznych inicjatyw celuje ze swoja działalnością w reorganizację
przestrzeni publicznej, która cierpi z powodu braku demokratycznych
procedur. Podstawą dyskusji były więc działania tych inicjatyw w związku z
utratą znaczenia demokratycznej przestrzeni publicznej zarówno w
Europie Wschodniej, jak i Zachodniej.
Jak powiedział bohater filmu "Wst...
Róbmy permanentną rewolucję to wtedy ...