Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
W piątek, 13 czerwca, ponad 200 osób zgromadziło się przed Sejmem RP, żeby wyrazić swoje oburzenie
zachowaniem organów państwowych w sprawie 14-letniej Agaty z Lublina. „Lekarze, wyjdźcie z podziemia”, „Prolajf is brutal”, Chcemy państwa
prawa”, „Dobry wybór - własny wybór”, „Rozdział szpitala od Kościoła”
to tylko niektóre z haseł, które towarzyszyły piątkowej pikiecie.
Gdzieś czytałem, że gdyby ludzie nie ...
Dobrze, "neoliberalne" dogmat...