|
SOBOTA 10.12.2005 Polskie wartości w zjednoczonej Europie. Eurodeputowany z Samoobrony oskarżony o gwałt. Jak podaje „Rzeczpospolita”, Aleksander Kwaśniewski potwierdził w Watykanie, że będzie zeznawać w procesie beatyfikacyjnym Jana Pawła II. Jaka świętość, taki świadek.
Krzysztof Guzowski donosi z Lipska dla „Rzeczypospolitej” o mistrzostwach świata 2006: „Pierwszy mecz, z Ekwadorem, reprezentacja Polski rozegra 9 czerwca w Gelsenkirchen. Drugi, z Niemcami - 14 czerwca w Dortmundzie. Rozgrywki grupowe zakończymy spotkaniem z Kostaryką 20 czerwca w Hanoverze”. I to by było na tyle.
Na stronach „Plusa Minusa” portret Roberta Tekielego, który stanowczo przesadza z demonizowaniem domowych obowiązków: „Najciężej jest przyjść do domu po 21 godzinach pracy i zająć się płaczącym dzieckiem, pomóc żonie, która opiekuje się trójką potomstwa. To jest trudniejsze, niż dać sobie wykłuć oczy.”
Jesteś sam? Sorry, „Gazeta Wyborcza” nie przewiduje dla ciebie dań na święta, dodatek kulinarny zatytułowano: „Boże Narodzenie w gronie rodziny”.
NIEDZIELA 11.12.2005 Na portalu gazeta.pl w dziale raportów o PO i PiS-ie Paweł Wroński przypomina wypowiedź Jana Rokity zapytanego o Marsz Rowności w Poznaniu: „Wy chcecie, abym się zajmował gejami, ja wolałbym już lesbijki.” Ciekawe czy z wzajemnością? Raczej nie, w rankingu „80 kobiet” na portalu Kobiety-Kobietom pierwsze miejsce zajmuje Jennifer Beals, druga jest Kazimiera Szczuka, trzecia Angelina Jolie, czwarta Kora, piąta Kinga Dunin, a potem jeszcze 75 pięć kobiet. Reasumując: nie dla psa kiełbasa.
PONIEDZIAŁEK 12.12.2005 „Fakt” na okładce prezentuje w skrócie sprawę europosła Bogdana Golika (42 l.): „Hańba, poseł dziwkarz”. Najwidoczniej dla tabloidu mniejszym problemem jest oskarżenie o gwałt, skoro zwraca uwagę przede wszystkim na aspekt korzystania z usług prostytutki.
O tej samej sprawie, a także reakcji Andrzeja Leppera pisze w „Rzeczpospolitej” Maciej Rybiński: „Szef i promotor chutliwego posła wicemarszałek Sejmu pan Andrzej Lepper na konferencji prasowej skomentował ten pijacki wybryk reprezentanta Polski na europejskie salony z wdziękiem pastucha i inseminatora. Chichocząc zapytał, czy można w ogóle zgwałcić prostytutkę? Wydawał się nie mieć wątpliwości, że nie można, że zwykła ‘Q’ pozbawiona jest wszystkich praw boskich i ludzkich, a bezczelnością ze strony ścierki jest oskarżanie persony stojącej tak nieporównanie wyżej w hierarchii jak poseł, i w dodatku z Samoobrony. Potem się zreflektował, ale chyba za późno. Wyśmiewałem się w tym miejscu wielokrotnie z feministek i ich walk z urojeniami, bo nie miałem pojęcia, że taka mentalność, jaką nam zaprezentowali obaj panowie, możliwa jest poza kręgiem poniewierających się po rynsztokach wykolejeńców”. Wzrusza nas ta samokrytyka, choć na usta ciśnie się pytanie, czy osoba z podobną świadomością na temat własnego kraju nie powinna się jeszcze douczyć, zanim zacznie codziennie prezentować innym swoje wynurzenia.
Izabela Jaruga-Nowacka przestała być przewodniczącą Unii Lewicy, zastąpił ją na tym stanowisku Piotr Musiał. „Rzeczpospolita” donosi o tym poprzez etykietujący tytuł: „Antyklerykał zastąpił feministkę”.
W „Gazecie Wyborczej” analiza Wojciecha Załuski „Dlaczego Jarosław Kaczyński zaprzyjaźnił się z ojcem Rydzykiem?”. Okazuje się, że obaj „wychowali się w świecie, w którym obowiązują proste reguły: Bóg istnieje, ludzie żenią się na poważnie i nie porzucają dzieci, młodsi mają respekt wobec starszych, nie wiadomo, co to narkotyki…”. To ciekawe, że podobne wartości połączyły dwóch mężczyzn, którzy nie ożenili się, nawet na niepoważnie. Nie rozumiemy też, w jaki sposób chcą zapewnić Bogu istnienie, przez dekrety?
W wywiadzie dla „Dużego Formatu” Zbigniew Ziobro zdradza swoje pierwsze dochodzenie, które zaprowadziło go do ministerstwa sprawiedliwości: „Zaczęło się od tego, że zatrzymał się u mnie w Krakowie na kilka dni dawny kolega z liceum. Z kilku dni zrobiło się kilka miesięcy. Nie bardzo mi odpowiadał jego styl bycia, zwłaszcza towarzystwo, w jakim się obracał, no i to, że był na moim wikcie. Zacząłem go grzecznie wypraszać. Bez skutku. Musiałem więc to zrobić bardziej stanowczo.” Skąd taka nagła reakcja po kilku miesiącach? Czyżby przestało się układać?
WTOREK 13.12.2005 Mijają 24 lata od wprowadzenia stanu wojennego. „Nasz Dziennik” uczcił rocznicę, dodając do wydania gazety płytę z „zakazanymi” piosenkami Andrzeja Rosiewicza. To budujące, że niemal ćwierć wieku po wydarzeniach poznajemy coraz to nowych weteranów walki z komuną, także wśród PRL-owskich gwiazd. Tytuły utworów: „Jak gwiazda w noc czarną - Solidarność”, „Propaganda sukcesu”, „Pierestrojka”, „Książeczka wojskowa”.
Ale i tak umiejętności znalezienia się w każdej sytuacji Rosiewicz mógłby się uczyć od Jolanty Kwaśniewskiej, która goszcząc w programie telewizyjnym „Teraz my”, przepytała prowadzących, czy mieli bezpośredni kontakt z Janem Pawłem II, przyznając przy okazji, że spotkanie z Benedyktem XVI to nie to samo, a zakończyła komplementowaniem prezydenta-elekta, którego tytułowała: „profesor Kaczyński”.
ŚRODA 14.12.2005 W „Fakcie” interesująca wypowiedź Roberta Smoktunowicza, który ma własną, rynkową definicję gwałtu: „Od zarania dziejów niektórzy mężczyźni byli klientami agencji towarzyskich. Za takie usługi trzeba jednak płacić. Jeżeli okaże się, że poseł Golik nie zapłacił, dopuścił się gwałtu”. W ogóle Smoktunowicz nie ma wątpliwości, jak ocenić zachowanie eurodeputowanego: „pan Golik zachował się nieelegancko, a teraz wykręca się w dziecinnie śmieszny sposób. To po prostu kwestia poczucia smaku i klasy”. Wolimy nie dochodzić, skąd u senatora Platformy Obywatelskiej takie zrozumienie i wyrozumiałość dla Bogdana Golika.
Nie mamy już pomysłów, co musi zrobić Platforma Obywatelska, żeby zniechęcić do siebie Władysława Frasyniuka. Przewodniczący Partii Demokratycznej rzuca w „Gazecie Wyborczej” pomysł tworzenia koalicji demokratycznej tworzonej przez PO, SDPL i PD. A kuriozum tygodnia to „drzewko demokratyczne”, które ma być „odpowiednią dla wszystkich [tych] ugrupowań forumułą”.
CZWARTEK 15.12.2005 „Czytałem niedawno komentarz Tomasza z Akwinu do Ewangelii świętego Jana i tam natknąłem się na bardzo interesujące i adekwatne w tej sytuacji zdanie. Ludzie pytają z dwóch powodów: albo chcą się dowiedzieć, albo chcą przeszkodzić. Pańskie pytanie należy ewidentnie do tej drugiej kategorii, pan niczego się nie chce dowiedzieć, pan chce wyłącznie przeszkodzić.” - to ostatnio ulubiona śpiewka Jana Rokity, gdy nie wie, co odpowiedzieć. Identyczne słowa skierował już do Jacka Sobali z Telewizji Puls, teraz w ten sposób został potraktowany Piotr Najsztub w „Przekroju”.
Justyna Pochanke z TVN, mimo nominacji, nie wygrała w rankingu „Homofob roku”. Na pocieszenie otrzymała tytuł „Dziennikarza Roku” przyznawany przez miesięcznik „Press”.
„Kochanowski i Kurtyka nie spełniają elementarnych kryteriów, które powinny być respektowane przy wyborze prezesa IPN oraz rzecznika praw obywatelskich” - pisze Aleksander Smolar w „Rzeczpospolitej”. Najwidoczniej jednak inne kryteria spełniają, PiS i Platforma Obywatelska ogłosiły bowiem, że poprą wybór Kurtyki w czasie głosowania w Senacie.
„Nie grzeszymy bardziej i częściej niż nasi przodkowie. Problem w tym, że wielu z nas nie do końca wie, co jest grzechem, co nie. Nowoczesność wodzi nas na pokuszenie i pozwala grzeszyć na nowe sposoby.” - piszą w „Ozonie” państwo Terlikowscy. Niestety wbrew obietnicy żadnych nowych sposobów grzeszenia nie zdradzają.
PIĄTEK 16.12.2005 „Super Express” podsumowuje sprawę oskarżenia posła Golika, która od tygodnia zaprząta uwagę mediów: „Eurodziwakarz się miota i oczywiście oskarża prasę”.
Na podobny temat
|
Dobrze, "neoliberalne" dogmat...
Prawnie sytuacja jest znaczne bardzie...