Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
odcinek 70 |
|
|
Krzysztof Tomasik
|
|
21.05.2007 |
SOBOTA-NIEDZIELA 12-13.5.2007
Wszystkie gazety piszą o wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Łatwo zgadnąć, co gdzie można wyczytać, lepiej skupić się na czymś innym, choćby w jaki sposób ośmieszani są przeciwnicy. Gwiazda ostatnich dni – poseł PiS Arkadiusz Mularczyk ma częstą cechę – łatwo czerwienią mu się policzki. „Gazeta Wyborcza” publikuje więc jego zdjęcie z podpisem: „Jeszcze wczoraj Arkadiusz Mularczyk rumienił się po wymówkach, jakie w czwartek usłyszał od prof. Stępnia”.
Na pierwszej stronie „Naszego Dziennika” obok informacji, że „Trybunał ochronił konfidentów” jest jeszcze wielki tytuł: „Dałem Ungierowi pół miliona… dolarów”. Sadząc z zapisu tej informacji redakcję mniej zaskoczyła sama wiadomość o łapówce, a raczej waluta. Słusznie, w Unii Europejskiej powinno się używać euro.
Co powinien zrobić Aleksander Kwaśniewski, żeby dziennikarz „Naszego Dziennika” dwa razy podziękował byłemu prezydentowi? Wystarczy udzielić wywiadu, szczegóły na stronie drugiej.
W „Dzienniku” Władysław Bartoszewski tłumaczy, dlaczego odchodzi z Kapituły Orła Białego: „Wcześniej kapituła zbierała się dwa, trzy razy w roku z udziałem ówczesnej głowy państwa, akurat nie mojego bohatera, bo nigdy na SLD nie głosowałem. Ale to nie ma nic do rzeczy. Zachowywano się prawidłowo. A akurat obóz narodowo-katolicki, na który głosuję, zachowuje się nieprawidłowo. To co mam zrobić?” - pyta Bartoszewski. Odpowiadamy: zacząć wyciągać wnioski także przy urnie wyborczej.
„Dziennik” pisze o IV Światowym Kongresie Rodzin, który właśnie odbywa się w Warszawie. „Honorowy patronat nad trzydniową imprezą objął prezydent Lech Kaczyński”. Z tekstu można się dowiedzieć, że według słów abp. Kazimierza Majdańskiego „Polska jest krajem zimy demograficznej”. Niestety, zmarły w kwietniu biskup sam się przyczynił do ochłodzenia klimatu demograficznego, gdyż nic nie wiadomo o jego potomkach. „Dziennik” prezentuje zresztą także inne winowajczynie tego stanu rzeczy, na zdjęciu widać trzy siedzące obok siebie zakonnice.
W „Rzeczpospolitej” Paulina Wilk, która specjalizuje się w portretach diw gejowskich tym razem pisze o Tinie Turner. Autorka jak zwykle bazuje na efektownych tezach, którym potem sama zaprzecza. Zaczyna więc od dramatycznego pytania: „Kogo obchodzi blisko 70-letnia piosenkarka, która od ponad dwudziestu lat nie nagrała przeboju, a od siedmiu jest na emeryturze?”, by za chwilę napisać: „Ostatnim przebojem Turner był utwór ze ścieżki do filmu o Jamesie Bondzie – 'Golden Eye'.” „Goldeneye” pochodzi z 1996 r., skąd więc wcześniejsze wyliczenie ponad dwudziestu lat? Wilk w ogóle nie zawraca sobie głowy sprawdzaniem podawanych informacji, pisze np., że “'A Fool in Love' był pierwszym czarnym przebojem nr 1 na oficjalnych amerykańskich listach”. W rzeczywistości piosenka była pierwszym przebojem Ike'a i Tiny, ale nigdzie nie dotarła do pierwszego miejsca. Chyba, że chodzi o jakąś prywatną listę Pauliny Wilk.
PONIEDZIAŁEK 14.5.2007
Jak czytamy w „Gazecie Wyborczej” premier, który ma dużą umiejętność diagnozowania sytuacji, kazał się zdecydować: „albo drogi, albo ekolodzy”. Radzimy wybrać to drugie, drogi i tak nie powstaną, a po ekologach będzie się można przejechać. Jak dotychczas.
Jan Pospieszalski doszedł w swoim programie do perfekcji jeśli chodzi o prezentowanie całego spektrum głosów obecnych w debacie publicznej, od dawna znaleźć można u niego dwa rodzaje prawicy: dobrą i złą. Tym razem w rozmowie o ułatwieniach dla rodzin wielodzietnych wykazano negatywną rolę wiceminister Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy: kobiety są w Polsce siłą wypychane do pracy, przedszkola sprawiają, że dzieci po 18 godzin nie widzą rodziców, a rząd wprowadza w życie szwedzkie patenty na wychowywanie dzieci. Musiała być też kropka nad „i”, a więc nazwanie „złej” prawicy lewicą, a samej Kluzik-Rostkowskiej – feministką.
WTOREK 15.5.2007
Robert Kraskowski wielokrotnie zapewniał, że jest zmęczony kwestią lustracji, która już go nie interesuje. Pewnie dlatego wciąż wraca do tematu, tym razem oznajmia: „Chyba wszyscy stracili już rozum”. Na szczęście jest „Dziennik” i jego naczelny, którzy wiedzą, że aby skrytykować PiS zacząć należy od krytyki ich oponentów.
W „Dzienniku” coraz ciekawsze debaty, tym razem „Czy chcemy kary pręgierza”. Przeciwko jest Krzysztof Piesiewicz, ale oczywiście nalazł sie też jej zwolennik – Bogusław Wolniewicz. Z niecierpliwością czekamy na kolejne tematy sporów, najwyższy czas zastanowić się nad przywróceniem niewolnictwa, a w kolejce czeka też zakaz pracy zarobkowej dla mężatek.
„Ratujmy z lustracji, co się da” - postuluje w “Rzeczpospolitej” Agnieszka Romaszewska. To do roboty, pani Agnieszko.
ŚRODA 16.5.2007
Razem z „Gazetą Wyborczą” ukazał się szósty numer dodatku o seksie. Mniejszości seksualne wciąż nie istnieją.
Na pierwszej stronie „Gazety Wyborczej” informacja, że Człowiekiem Roku GW został abp Józef Życiński: „To, że Ksiądz Arcybiskup wyraził zgodę, żeby być Człowiekiem Roku 'Gazety Wyborczej', to jest zaszczyt tym większy i tym większe miłosierdzie Księdza Arcybiskupa, że niejednokrotnie zdarzało się, iż wchodziliśmy w szranki polityczne – mówił Laureatowi Adam Michnik”. Przyjęcie nagrody od „Gazety Wyborczej” to naprawdę przejaw miłosierdzia. Chyba nawet przesadny.
„Gazeta Wyborcza” pisze także o słowach papieża, które oburzyły Indian: „Masowa chrystianizacja Indian nie pogwałciła ich praw – stwierdził Benedykt XVI ostatniego dnia pielgrzymki do Brazylii”. Oczywiście, że nie pogwałciła, wiadomo przecież, że nic tak nie wyzwala i nie przybliża do Boga jak śmierć.
Jeszcze o „Warto rozmawiać”, tym razem Klara Klinger z „Dziennika” wspomina swój pobyt w programie. Dziennikarka, która właściwie nawet się nie odzywała, teraz wyjaśnia: „W programie Jana Pospieszalskiego nie byłam w stanie wyrazić w pełni moich poglądów”. Żadna to nowina, może zanim się weźmie w czymś udział warto sobie uświadomić, gdzie się idzie?
W „Dzienniku” dalszy ciąg fascynujących debat, tym razem pytanie, czy w upały straż miejska może chodzić w szortach? Zwolenniczką takiego rozwiązania jest Katarzyna Kolenda-Zaleska („Trzeba ulżyć doli strażników”), choć rozumie jednocześnie, że w tak drażliwej kwestii nie wolno przesadzić: „wolałabym, aby panowie nosili bermudy, a nie spodenki ledwo zakrywające pupę”. Natomiast zdecydowaną przeciwniczką takiego rozwiązania jest Monika Olejnik, która stwierdza na początek: „krótkie spodenki nie budzą respektu”, a potem podaje inne miażdżące argumenty: „Przeciwko temu pomysłowi przemawiają także względy estetyczne. Męskie niewydepilowane nogi, a podejrzewam, że od strażników nie będzie się wymagać, by pozbawiali swoje nogi owłosienia, są nieestetyczne”. I na tym chyba trzeba zakończyć dyskusję, jak wiadomo wszystko, co wydaje się nieestetyczne Monice Olejnik powinno być zakazane, w tej kwestii panuje chyba ogólna zgoda.
CZWARTEK 17.5.2007
W „Dzienniku” wywiad z Romanem Giertychem, który ustawowo chce zakazać „propagandy homoseksualnej w szkołach”. Na pytanie, czy można kogoś przekonać do homoseksualizmu wicepremier odpowiada: „Do wszystkiego można przekonać”, po czym przyznaje, że sam nie chce wchodzić w szczegóły: „Ja nie jestem lekarzem, żeby pani odpowiedzieć. Odsyłam po informację do pani dyrektor Hanny Wujkowskiej”. Im dalej w las, tym sprawa okazuje się trudniejsza do definicji: „To są trudne rzeczy. Trudno to zrozumieć, jak ktoś nie jest prawnikiem”. My poszlibyśmy nawet dalej: to w ogóle trudno zrozumieć, choć pocieszające, że aby ustawa zaczęła działać niezbędna będzie ekspertyza prawników i ocena sytuacji przez samą Hannę Wujkowską.
„Dziennik” pisze o Annie Radosz, która będąc w ciąży dowiedziała się, że ma raka. Zrezygnowała z chemioterapii, by urodzić zdrowie dziecko. W zeszły piątek zmarła. „To był piękny, heroiczny czyn” - mówi o. Maciej Zięba, choć nam pomysł osierocenia rocznego dziecka nie wydaje się specjalnie kuszący.
PIĄTEK 18.5.2007
Głośno o inicjatywie Lecha Wałęsy, Aleksandra Kwaśniewskiego i Andrzeja Olechowskiego. Byli prezydenci sformułowali nawet jakieś punkty, których sami nie przestrzegali, ale których przestrzegać się powinno.
„Najpopularniejsza strona internetowa z polskimi napisami do filmów została wczoraj zablokowana, a administrator zatrzymany przez śląską policję” - pisze „Gazeta Wyborcza” na drugiej stronie. Bardzo słusznie, skoro postanowiono, że jakiś film czy serial ma się w Polsce nie pojawić, to zapewne nie bez powodu, nie ma potrzeby szukać innych dróg zapoznania się z dziełem.
„Rzeczpospolita” zawsze przygotowana, jutro Parada Równości, więc dziś „spór o homoseksualizm”, czyli teksty Anny Laszuk i ks. Dariusza Oko. Oko daje wybór: „Każdy sam musi wybrać, czy razem z Janem Pawłem II, Benedyktem XVI i bł. Matką Teresą z Kalkuty chce być zaliczany do homofobów czy też razem z Adamem Michnikiem, Jerzym Urbanem i Joanną Senyszyn do homofanów”. Krótko mówiąc, czy chce być osobą świecką czy duchowną i wydaje się, że większa cześć ludzkości już zdecydowała. Okazuje się zresztą, że ksiądz Oko także monitoruje media: „W 2005 roku w jej [Gazety Wyborczej] różnych wydaniach ukazywały się średnio 3 progejowskie artykuły dziennie”. Chylimy czoło przed tak dokładnymi wyliczeniami i tylko zachodzimy w głowę, czy swój tekst „Gazecie” („Dziesięć argumentów przeciw”) ks. Oko także wliczył do tej grupy.
Na podobny temat
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...