Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
odcinek 69 |
|
|
Krzysztof Tomasik
|
|
14.05.2007 |
SOBOTA-NIEDZIELA 5-6.5.2007
„Gazeta Wyborcza” pisze o
przypadku 17-letniej Irlandki, której nie chce się zezwolić na usunięcie ciąży
za granicą: „We wtorek prokurator generalny orzekł, że ministerstwo nie ma
prawa powstrzymywać dziewczyny przed wyjazdem, bo oznacza to ograniczenie jej
wolności osobistej. Wydawało się, że D. wygra w sądzie. Jednak już w środę ten
sam prokurator wyznaczył pełnomocnika płodu, który ma bronić jego prawa do
życia przed sądem”. „Gazeta” poświęca całej sprawie sporo miejsca, do tego już
na drugiej stronie. I słusznie, bo to pocieszające, że pełnomocnik ds. płodu nie
jest tylko polskim wymysłem.
W „Wysokich Obcasach” list Mai:
„Zapisałam się do Partii Kobiet. Pokonałam opory, nie lubię słowa 'partia' od
zawsze. Od lat jestem na emigracji wewnętrznej. Zmieniam się z wiekiem,
dojrzewam. Realizuję to, w co wierzę. Mam zwyczaj sprawdzać to, co mi się nie
podoba, dawać szansę innym poglądom. W ten sposób słuchałam przez trzy dni
Radia Maryja, przeczytałam wywiad z Dalajlamą, zapoznałam się z obiekcjami
mieszkańców Rospudy”. No, przeczytanie wywiadu z Dalajlamą to rzeczywiście
sprostanie zupełnie nowym wyzwaniom. Gratulacje!
W „Wysokich Obcasach” portret
Nancy Pelosi, „najważniejszej kobiety w USA”. Można sobie być przewodniczącą
Kongresu, ale to przecież ciągle tylko kobieta, więc tekst kończy się słowami:
„A szósty wnuk Nancy Pelosi urodził się sześć dni po wielkim zwycięstwie
wyborczym swojej babci”.
Także w „Wysokich Obcasach”
Maciej Orłoś opowiada o tym jak był wychowywany: „Gdzieś głęboko mam takie
przekonanie, że mężczyzna to jest bardziej od pracy twórczej, od tego, żeby
wnosić wartość dodaną, a kobieta jest od tego, żeby mu przyklasnąć. Opiekować
się i dodawać otuchy to jest rola kobiety. Zdaje się, że to też wyniosłem z
domu, to we mnie siedzi. I trochę się tego wstydzę”. Niesłusznie, że tylko
trochę.
W „Dzienniku” sporo miejsca
poświęcono ponoć niezmiernie szokującej kampanii reklamowej firmy PLAY.
Nieoczekiwanie specjalistką w tej tematyce okazuje się Ewa Bem, która zaczyna:
„Ukazywanie dzieci w strojach wieczorowych, przy biesiadnym stoliku jest bardzo
kontrowersyjne. Użycie twarzy dziecka i wmontowanie jej w sylwetki dorosłych
postaci może u wielu osób wywołać niesmaczne i pedofilskie skojarzenia”. Za
chwilę jednak Bem przyznaje: „ja takich skojarzeń nie mam”, a potem jest
jeszcze sporo skarg, by zakończyć deklaracją: „Ja jestem jednak osobą, która
patrzy głównie na jakość towaru, a mniejszą uwagę zwraca na sposób jego przedstawiania.
Raczej nie kieruję się reklamami, dokonując wyboru”.
PONIEDZIAŁEK 7.5.2007
W „Dużym Formacie” reportaż na temat Witnicy, która
kiedyś była „Bajkową Stolicą Europy”, a teraz jest znana z licznych samobójstw
nastolatków: „cała Witnica mówi, że Krystian i Marcin na raz, dwa, trzy
podnieśli nogi i powiesili się jednocześnie. Że poszli za Sebastianem (Szarym),
bo Szary powiesił się trzy tygodnie wcześniej. Rodzice dzwonią na komórki,
sprawdzają, gdzie są dzieci. Miasto plotkuje, że takich będzie więcej. Podobno
jakaś dziewczyna powiesiła się na cmentarzu. Nieprawda. Pani pyta na lekcji
siostrzyczkę Mateusza, czy to prawda, że Mateusz powiesił się w nocy. Nie,
dziewczynka się śmieje, przecież jak wychodziła, to chrapał pod pierzyną. Tylko
Hirek nałykał się tabletek, ale go odratowali”. Jest jeszcze kontekst:
„Kierowca ciężarówki, który znalazł Krystiana i Marcina, jechał Drogą Jana
Pawła II. Dobrze się jedzie nową obwodnicą. Właśnie minął Rondo Wadowickie, za
chwilę Rondo Krakowskie. W siedmiotysięcznej Witnicy jest jeszcze Rondo
Rzymskie i Watykańskie, mają symbolizować życiowe przystanki Papieża Polaka”.
To wiele wyjaśnia.
WTOREK 8.5.2007
„Gazeta Wyborcza” kończy 18 lat. Na pierwszej
stronie wstępniak Adama Michnika w którym nie mogło zabraknąć zapewnień i
biskupa: „Zapewniamy naszych Przyjaciół, że także w przyszłości spróbujemy nie
stracić poczucia humoru wierni naukom biskupa z Fromborka”. Jakiego poczucia
humoru? Jak to „stracić”?
„Były marszałek Sejmu Marek Jurek może pozostać we
władzach izby. Trwają rozmowy pomiędzy posłami Prawicy Rzeczypospolitej i Ruchu
Ludowo-Narodowego - jeśli uda im się doprowadzić do porozumienia, wówczas oba
koła będą miały prawo do swojego przedstawiciela w Konwencie Seniorów. Pod
warunkiem, że znajdą jeszcze dwóch posłów” - pisze „Dziennik” w tekście „Marek
Jurek rozpaczliwie szuka dwóch posłów”. Może warto się zgłosić do Besterego? Co
prawda jest oskarżony o molestowanie uczennic, ale na pewno opowiada się za
ochroną „życia poczętego”.
ŚRODA 9.5.2007
Renata Kim, nowa szefowa
działu opinie „Dziennika” musi ciągle podbijać stawkę. Tym razem przedstawiła
czytelnikom i czytelniczkom swoją córkę - Rinę Kim. Obie panie piszą o
wynalazkach współczesności, Rina jest wielbicielką iPoda, Renatę przerasta
nawet obsługiwanie tego urządzenia. A czuwać nad tym wszystkim musi oczywiście
mężczyzna: „Na razie nie umiem jeszcze przegrywać na iPoda płyt, ale tata
obiecał, że mnie nauczy”.
Także w „Dzienniku” Grzegorz
Górny zabiera głos w dyskusji o 30-latkach: „dziś tylko jedno zjawisko
generacyjne ma w sobie potencjał niezbędny do wybicia się na poziom pokolenia.
Chodzi mianowicie o pokolenie JP2”. Górny wie co pisze, w końcu gdy pojawił się
tygodnik „Ozon” zapowiadano, że będzie skierowany do pokolenia JP2. Górny
kierował „Ozonem” przez dłuższy czas, pismo padło, wnioski wyciągnąć dość
łatwo.
CZWARTEK 10.5.2007
„'Planowany zakaz hedonistycznej propagandy
homoseksualnej wynika z troski o pozostawienie szkoły wolnej od wpływów
pseudokultur' - pisze w imieniu Romana Giertycha urzędnik MEN do
Międzynarodówki Edukacyjnej” - donosi „Gazeta Wyborcza”. Piotr Pacewicz
zastanawia się w komentarzu „czym jest hedonistyczna propaganda homoseksualna”
i „czym się różni od niehedonistycznej”, a także pyta: „czy należy wnosić, że
niehedonistyczna jest dopuszczalna?”. Dopuszczalna, a może być nawet
nagradzana. Więcej o tym w piątek.
Czasem warto oglądać telewizję. Można się z niej
choćby dowiedzieć jak w języku Piotra Semki nazywa się teczka, która nie
istnieje: -Teczka dalece zdekompletowana.
PIĄTEK 11.5.2007
Wraca sprawa gorącego uczucia, jakie ma wciąż łączyć
premiera Kaczyńskiego z posłanką Szczypińską. „Super Express” doniósł, że ślub
odbędzie się za dwa miesiące, a najlepszy tego dowód to nowy pierścionek na
palcu domniemanej wybranki. „Dziennik” rozmawia z „przyjaciółką premiera”,
która zdradza: „Ja widzę premiera wszędzie, zamknę oczy, to widzę premiera,
zasypiam widzę premiera…” Na początek radzimy wyrzucić kilka telewizorów, a
przynajmniej ograniczyć ich ilość w sypialni.
„Gazeta Wyborcza” pisze o
odznaczeniu przez Romana Giertycha gdańskiego prałata Henryka Jankowskiego
najwyższym w oświacie Medalem Komisji Edukacji Narodowej. Przy okazji
przypomniany zostaje dawny tekst Jana Turnaua: „Od kilkunastu dni ciągnie się w
mediach bardzo przykra sprawa. Środki przekazu obficie informują o rzekomym
molestowaniu nieletnich przez ks. Henryka Jankowskiego. Trzeba podkreślić, że
nie ma na to żadnych dowodów. Jest natomiast z gdańskim duchownym inny problem
- moralny. Ksiądz gorszy nie tylko swym głupim antysemityzmem. Także swoim
zamiłowaniem do przepychu, najdroższymi samochodami, bankietami dla setek
osób…” No jasne, oskarżenia o molestowanie to nie jest problem moralny, ten
termin „Gazeta” zarezerwowała dla antysemityzmu. A swoją drogą to ciekawe jakich
dowodów chciałby Turnau? Seks taśm?
Podsumowując w
Sejmie rok swojego ministrowania Anna Fotyga wymieniła sojuszników Polski. To
m.in. Stany Zjednoczone i Watykan. Okazuje się jednak, że jest ich więcej, jak
pisze „Gazeta Wyborcza”: „Nigeria też ma szkolne mundurki”.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 15.05.2007 )
|
|
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...