SOBOTA 12.11.2005 „Rzeczpospolita” donosi, że według nowej watykańskiej instrukcji homoseksualiści nie mają prawa być księżmi. A o pedofilach ani dudu. NIEDZIELA 13.11.2005 Minister spraw wewnętrznych wydał swojemu doradcy – pułkownikowi Romanowi Polko zakaz wypowiadania się dla mediów. To już druga po Teresie Lubińskiej osoba w rządzie, która ma milczeć. Czy nie prościej byłoby po prostu dobrać ludzi, którzy wiedzą, co mają mówić? PONIEDZIAŁEK 14.11.2005 Zadebiutował dziennik Agory – „Nowy dzień”. W pierwszym numerze nie znaleźliśmy niczego interesującego, jedynie zapowiedź, że na ostatniej stronie będą się znajdować komentarze „wybitnych polskich dziennikarzy i osobowości świata mediów”. A nazwiska, że ho, ho – m.in. Elżbieta Isakiewicz i Ilona Łepkowska. „Super Express” tak zawsze czuły na krzywdę zwyczajnych ludzi, ale tylko płci męskiej, tym razem pisze o Czesławie Pogońskim, który otrzymał wyrok 2 lata w zawieszeniu na 3 za znęcanie się nad córką. „Puszczała mu się córka, to ją przywiązał łańcuchem do schodów. Dobrze chłop zrobił, policja się do tego mieszać nie powinna – mówią ludzie w Górkach koło Przasnysza” – dowiadujemy się na początku. A na deser anegdotka: „Niewinny jestem – oświadcza Czesław. – W sądzie mówili, że uwiązałem ją na krótkim łańcuchu. To nieprawda! Łańcuch był po sprzedanym koniu, miał 4 metry. Mogła chodzić, nie musiała siedzieć!”. W „Newsweeku” informacja na temat tysięcy chętnych, którzy próbują się zapisać do PiS. Okazuje się, że nie jest to takie łatwe: „każdy kandydat urodzony przed 1973 rokiem musi złożyć wniosek do IPN o wydanie statusu osoby pokrzywdzonej, wszyscy muszą wypełnić szczegółową ankietę m.in. na temat przeszłości partyjnej i posiadanego majątku”. Dziwi nas podobny liberalizm, w końcu przez taką politykę rekrutacyjną w szeregi rządzącej partii mogą się wkraść całe masy młodocianych esbeków. „Samoobrona chce do rządu” – donosi „Rzeczpospolita”. Na propozycję koalicji z Samoobroną PiS ustami Ludwika Dorna odpowiada: „Nie będzie w Sejmie klubu trędowatych”. Dorn zresztą nie tylko do Leppera ma słabość. „NIE” postanowiło przebić „Super Express”, który swego czasu donosił o młodej kochance ministra i pisze o romansie Dorna z gwiazdą porno: „On nazywa się Dorn i w gabinecie premiera Marcinkiewicza jest ministrem spraw wewnętrznych i administracji. Ona to Paulina Kaczanow, szerzej znana pod pseudonimem artystycznym – Marianna Rokita [nie mylić z Nelli – przyp. K.T.]. Wiosną zeszłego roku mieli ze sobą krótki, choć płomienny romans. Poznali się w Internecie. On urządził schadzkę w cichym mieszkanku, gdzie przez kilka godzin kochali się do upadłego. Ona nie była zadowolona z seksu, może więc dlatego rok później prokuratura poleciła zająć jej komputery i do dziś ich nie oddała. Rokita – która jest seksualną rekordzistką świata (759 stosunków jednego wieczoru) – chce wiedzieć, czy straciła komputery z powodu Dorna, a jeśli tak, to dlaczego - czyżby źle się spisała?” Kuriozum tygodnia to tym razem kolejne wydanie programu Jana Pospieszalskiego bałamutnie zatytułowanego „Warto rozmawiać”. Przez ponad godzinę dumano nad tym dlaczego w projekcie pomnika, który ma upamiętnić Jana Pawła II nie ma krzyża. Prawdopodobnie to jakaś odmiana krzyżofobii, z którą w Polsce można spotkać się na co dzień w aptece, szkole, a nawet sejmie. WTOREK 15.11.2005 To już prawdziwa plaga, również Joanna Kluzik-Rostkowska otrzymała zakaz wypowiadania się dla mediów. Wstrzymano także jej nominację na wiceministra ds. rodziny i kobiet ze względu na protest „Naszego Dziennika”, któremu nie spodobało się, że Kluzik-Rostkowska jest zwolenniczką wspierania przez państwo zapłodnienia in vitro. Pewnie chodzi o to, że zarodkom, które przepadają w procesie zapłodnienia, nie ma jak urządzić pogrzebu. W ogóle dookoła same zakazy. Prezydent Poznania zakazał Marszu Równości, który w sobotę miał przejść ulicami miasta. Przewidywalna nuda, to już przerabialiśmy w III RP, czyżby IV nie miała nic innego do zaproponowania? ŚRODA 16.11.2005 W tym samym czasie co Marsz Równości grupa alternatywna Naszość z Piotrem Lisiewiczem, dziennikarzem „Gazety Polskiej” na czele, chciała zorganizować w Poznaniu Marsz Onanistów. Tak to już jest z prawicowymi organizacjami, że nawet jak mają słuszne postulaty to z seksizmu nie są w stanie się wyleczyć: onanizującym się panom nie przyszło do główki, żeby w projekcie imprezy uwzględnić też kobiety. Droga Naszości, kobiety też mają seksualność, onanistki istnieją! CZWARTEK 17.11.2005 Są osoby, bez których takie rubryki jak nasza nie mogłyby istnieć. Jedną z nich jest bez wątpienia Zofia Milska-Wrzosińska, od lat niezrównana obserwatorka złożonych relacji międzyludzkich. Tym razem w „Rzeczpospolitej” wypowiada się na temat przypadków maltretowania niemowlaków przez rodziców. Zapytana o przyczyny przemocy ze strony konkubentów odpowiada: „Nie można tu pominąć roli matki. Konkubent będzie bił dziecko tylko wtedy, jeśli ma ciche przyzwolenie matki, która nie broni dziecka, jest biernym obserwatorem przemocy.” Milskiej-Wrzosińskiej, która podpisuje się „psycholog” oczywiście nie przychodzi do głowy sytuacja, w której matka też jest ofiarą, a przeprowadzająca wywiad Katarzyna Sadłowska wszystko to gładko łyka. Smacznego! Dwa dni temu „Rzeczpospolita” opublikowała fragment książki, wywiadu rzeki z eksjeziutą Stanisławem Obirkiem chyba tylko po to, żeby dziś można było zamieścić głosy oburzenia dwóch czytelników i polemikę abp. Józefa Życińskiego, który pisze o Janie Pawle II: „nie narzucał swych racji bez wcześniejszego cierpliwego wysłuchania racji drugiej strony”. Faktycznie pocieszające! „Ozon” wzbogacił się o nową współpracowniczkę, żonę zastępcy redaktora naczelnego – Małgorzatę Terlikowską, która przeprowadza wywiad z ojcem Augustynem Pelanowskim, paulinem. Prawicowi publicyści jak zawsze prorodzinni. W tym samym „Ozonie” Paweł Paliwoda deklaruje mówienie prawdy i zdradza, kto mu się podoba: „Mówimy zawsze prawdę? Tak, tak – nie, nie? Jeśli tak, to proszę bardzo. Wypowiadajmy się szczerze. Podoba mi się Kazimiera Szczuka, hegemon polskiego feminizmu. To ładna kobieta. Trzeba by ją tylko wyzwolić z T-shirtów i koszmarnych dżinsów – organizacyjnego munduru feministek. Kilka zabiegów galanteryjno-kosmetycznych, pantofelki na wysokim obcasie, sugestywny dekolcik – i świat wzbogaciłby się o ponętną dziewczynę.” Ciekawe, kiedy niektórzy zrozumieją, że funkcją istnienia kobiet nie jest przypodobywanie się podtatusiałym adoratorom, którzy nie są w stanie zachować żałosnych fantazji seksualnych dla własnego spowiednika i muszą ogłaszać je w prasie. A przewidująca jak zawsze Eliza Michalik wzięła się już za tłumaczenie przyszłych niepowodzeń nowego rządu: „Rząd Belki zadbał, by zapowiadająca reformę finansów publicznych prawica nie miała łatwego zadania. Po SLD zostało kilka bomb z opóźnionym zapłonem.” Zbigniew Ziobro w „Przekroju” wyznaje Piotrowi Najsztubowi swój stosunek do plotek na jego temat pojawiających się w mediach: „Gdyby wszystko, co pisze prasa, było prawdą, byłbym bardzo szczęśliwym człowiekiem.” O co może chodzić? Czyżby o głośną wypowiedź Piotra Tymochowicza dla miesięcznika „Nowy Przemysł”: „kuriozalne są dla mnie wypowiedzi do prasy posła Ziobro. Niedawno powiedział on ‘Faktowi’, że źródłem zachowań pedofilskich jest homoseksualizm i należy z równą mocą tępić homoseksualizm, jak i pedofilię. I kto to mówi?! No przecież nie ma chyba w Polsce człowieka, który by nie wiedział, jakie preferencje ma pan Ziobro.” Jednak naprawdę ciekawe informacje znaleźliśmy w „Przekroju” sprzed dwóch tygodni: „Buś – ukochany kot Jarosława Kaczyńskiego – miał niewykształcone jądra i problemy z nadwagą.” Organizatorzy Marszu Równości odwołali się od decyzji prezydenta Poznania do wojewody wielkopolskiego. Wojewoda – Andrzej Nowakowski z SLD zakaz podtrzymał. Zaskoczeni? PIĄTEK 18.11.2005 „Fakt” donosi na pierwszej stronie „Rząd przeciw kobietom”. Teza prawdziwa, ale wyciągnieta z niewłaściwych danych, chodzi o projekt zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Jak podaje „Gazeta Wyborcza” nowy minister zdrowia zapowiedział, że nie będzie refundacji środków antykoncepcyjnych, gdyż „uprawianie seksu nie jest chorobą”. Czyżby ktoś chciał się z tego leczyć?
Na podobny temat
|
Dobrze, "neoliberalne" dogmat...
Prawnie sytuacja jest znaczne bardzie...