> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
odcinek 49 Drukuj
Krzysztof Tomasik   
10.12.2006

SOBOTA 2.12..2006

Jest efekt ponownego domagania się stanowiska wicemarszałka Sejmu dla Anny Sobeckiej. Jak informuje „Gazeta Wyborcza”: „Nie ma już Ruchu Ludowo-Narodowego. Wczoraj odeszło czworo posłów”.

„Kościół się nie narzuca” głosi tytuł kazania Benedykta XVI przedrukowanego w „Gazecie Wyborczej”. Najwyraźniej wbrew sugestiom mediów papież podczas wizyty w Turcji nie odnosił się do polskiej rzeczywistości.

„Gazeta Stołeczna” przedstawia ekipę Hanny Gronkiewicz-Waltz. Przy okazji dowiadujemy się, z jak bardzo nową jakością będziemy mieć do czynienia już wkrótce w stolicy: „Kapitałem Joanny Fabisiak jest ponad 20-letnia znajomość z Hanną Gronkiewicz-Waltz. - Mamy chemię - tak Joanna Fabisiak określa relacje z Hanną Gronkiewicz-Waltz. […] W sejmowym klubie PO wyróżnia się nieprzejednanymi poglądami na temat aborcji, opowiedziała się ostatnio za LPR-owskim projektem zmiany konstytucji wprowadzającym całkowity zakaz przerywania ciąży. Jako wiceprezydent Warszawy ma zajmować się sprawami społecznymi i edukacją”.

Już dawno wiedzieliśmy, że „Ozon” okazał się kuźnią mobilnych dziennikarzy. A teraz okazało się, że także dziennikarek. Joanna Lichocka porzuciła właśnie swoją kolejną macierzystą redakcję, tym razem „Dziennika”, by odnaleźć się w zespole „Rzeczpospolitej”, która ciągle redukuje koszty zwalniając całe grupy osób, ale to przecież nie przeszkadza, żeby jednocześnie przyjmować nowe.

Lichocka zresztą najwyraźniej poznała już tajniki „Rzeczpospolitej” skoro w dodatku „Plus Minus” prezentuje wywiad z Ludwikiem Dornem. Sama rozmowa także to potwierdza, co widać choćby w pytaniu o słynną wpadkę słowną dotyczącą wykształciuchów: „'Wykształciuch' został zinterpretowany jako określenie na inteligenta w ogóle. Podrzucił pan swoim przeciwnikom amunicję”. Ale zaraz sama dostrzega drugie dno: „Choć z drugiej strony reakcja dowodzi, jak mało ludzi zna Sołżenicyna”. A ciekawe cytatem z jakiego pisarza jest określenie „bura suka”? Lichocka na pewno będzie jeszcze miała okazję to zdradzić.

W tym samym „Plusie Minusie” Krzysztof Masłoń z zachwytem pisze o Waldemarze Łysiaku, który oczywiście jest pisarzem antysalonowym (tego dowiadujemy się już z tytułu), a jego niezwykłość ma polegać m.in. na tym, że sam redaguje swoje książki. A to nie reguła na polskim rynku?

A w tekście „Sojusz sierpa ze szminką” już bez zachwytu Miłosz Marczuk pisze o włoskich transseksualistach, którzy ponoć osiągnęli w tym kraju „taką rangę, jaką do tej pory rezerwowali dla siebie jedynie homoseksualiści”. Dowodem na to ma być Wladimir Luxuria, „pierwszy trans, który został parlamentarzystą w Europie”. O Luxurii zrobiło się głośno, gdy rzeczniczka opozycyjnej partii wyrzuciła ją z toalety dla kobiet, co zapoczątkowało swoistą debatę na temat codziennych problemów transseksualistów. Marczuk wyciąga wnioski z całej sytuacji: „Czy awanturę o dodatkową toaletę w parlamencie dla Luxurii można traktować poważnie? Wiele wskazuje na to, że tak. Choć z pozoru brzmi to niedorzecznie. Bo śmiertelna powaga, z jaką na forum włoskiego parlamentu dyskutowano o ubikacji dla transseksualisty, każe zastanowić się nad dawką absurdu, do jakiego przyzwyczajany jest powoli człowiek tak zwanego Zachodu”. Wniosek jest więc taki, że Polacy ludźmi tak zwanego Zachodu ciągle nie są, i to by się nawet zgadzało.

NIEDZIELA 3.12.2006

Pierwsza niedziela bez „Warto rozmawiać”. Program Jana Pospieszalskiego najwidoczniej nie przyjął się jako zakończenie weekendu. Nie znaczy to jednak, że się całkiem nie nadaje, po prostu wróci na swoje stare miejsce. To dobra tendencja. Nie tracimy nadziei, że doczekamy też jego powrotu do Telewizji Puls.

PONIEDZIAŁEK 4.12.2006

Jak pisze „Gazeta Wyborcza”, LPR chce odwołania Wojciecha Olejniczaka ze stanowiska wicemarszałka Sejmu: „Chodzi o słowa Olejniczaka, który w piątek powiedział, że Wierzejski na drzwiach biura wywiesił kartkę ‘Żydom i dziennikarzom «Gazety Wyborczej» wstęp wzbroniony'. W rzeczywistości na drzwiach wisiała kartka ‘Pederastom i dziennikarzom «Gazety Wyborczej» wstęp wzbroniony'”. Że w języku Wierzejskiego Żyd i pedał znaczy w gruncie rzeczy to samo, wydaje nam się oczywiste, ale okazuje się, że i dla Olejniczaka to wszystko jedno.

W „Dużym Formacie” kolejna sylwetka znamienitej osoby. Szybko pojawia się postać ojca: „czytał dzieciom ‘Pana Tadeusza' - Zbierał naszą sześcioosobową gromadkę, tłumaczył co bardziej skomplikowane fragmenty, na przykład co to był carat”. Czyżbyśmy poznawali wspomnienia Marii Konopnickiej? Niestety, to Aleksander Szczygło, szef Kancelarii Prezydenta.

Przy okazji tego portretu dowiadujemy się w jaki sposób zostaje się wojewodą w Olsztynie. Jest nim Adam Supeł, znajomy Szczygły ze studiów i pracy w NIK: „Pomysł pojawił się na meczu koszykówki. - W szatni rozmowa zeszła nam na politykę - opowiada Szczygło”.

No i oczywiście Szczygło to kolejny polityk PiS-u, który odmówił sobie radości i spełnienia jakie daje podobno założenie własnej rodziny:
„- Nie myślał pan o założeniu rodziny?
- Rodzina? Szczerze? Jakoś nie było czasu.
- A jakieś miłości?
- W szkole średniej, nie chcę o tym mówić. Ona ma rodzinę, dzieci…”
Okazuje się jednak, że nie tylko po związku ze szkoły średniej Szczygło nie może dojść do siebie: „Tajemnicą poliszynela było, że między Szczygłą a jego szefem ministrem Radkiem Sikorskim iskrzy”.

We „Wprost” mini-recenzje trzech książek, nic nowego, ale i nazwiska recenzentów wydają się znajome: Wencel, Terlikowski i Wierzejska.

WTOREK 5.12.2006

Media pełne informacji na temat molestowania seksualnego w Samoobronie ujawnionego w poniedziałek przez „Gazetę Wyborczą”. Po sprawie eurodeputowanego Golika i posła Bestrego to kolejna taka sprawa. Najwyraźniej właśnie pod tym kątem kształtowało się listy wyborcze w Samoobronie.

„Gazeta Wyborcza” cytuje komentarze na temat molestowania seksualnego przez Łyżwińskego i Leppera. Największą znajomością prawa wykazał się Marek Kuchciński z PiS-u: „Anetą K. w pierwszej kolejności powinien zająć się prokurator. Dlaczego ona wcześniej nie zgłosiła doniesienia o przestępstwie? To oznacza, że zataiła przestępstwo”.

W gruncie rzeczy bardzo podobne przesłanie, tylko innym językiem przekazał Andrzej Lepper w programie Moniki Olejnik: „Ta pani ma ponad 30 lat. Robi się aferę, jakbyśmy spędzili noc z małolatą, 12-, 13-letnią dziewczynką”.

A najczęściej cytowana i tak okazała się wypowiedź Wandy Łyżwińskiej: „To znaczy, że są chłopami dobrymi, że jeszcze mogą”. Tym samym udowodniła, że jest warta swego męża i razem tworzą zgraną parę z podobnym poziomem wrażliwości.

ŚRODA 6.12.2006

„Polskie Forum Rodziny chce zdymisjonować Kluzik-Rostkowską” - pisze „Gazeta Wyborcza”. Sama wiceminister przyjmuje to spokojnie: „Z moimi poglądami nie wszyscy się zgadzają, zwłaszcza środowiska konserwatywne. Szanuję to. Mój stosunek do ustawy antyaborcyjnej: jest rozsądnym kompromisem. Jestem matką trójki dzieci i od początku ich poczęcia miałam poczucie, że rośnie we mnie życie. Ale nie uważam, że mam prawo narzucać to przekonanie wszystkim. Przecież nie ma przymusu usuwania ciąży w żadnej sytuacji”. Faktycznie nie ma, bo obowiązuje przymus rodzenia w każdej sytuacji.

„Mam problem z Anetą K.” - oznajmiła Joanna Lichocka na łamach „Rzeczpospolitej”. A to czemu? „Bohaterka programu była świetnie ubrana, miała nienaganny makijaż i nienaganną mimikę, gestykulowała z gracją, a jej polszczyzna była godna najlepszych artystów teatru”. Lichocka ma problem, bo Aneta Krawczyk nie pasuje do jej stereotypu kobiety molestowanej seksualnie. Bywa.

CZWARTEK 7.12.2006

„Gazeta Wyborcza” pisze o biskupie Stanisławie Wielgusie, następcy Józefa Glempa na stanowisku arcybiskupa warszawskiego. Przypomniane zostało kazanie Wiegulsa z 2004 r., w którym pytał dramatycznie: „Kto głosuje na takich polityków, których cały program polityczno-społeczny wyraża się w żądaniu aborcji na zawołanie, w promowaniu homoseksualizmu oraz w ciągle tej samej, poczynając od Lenina i Stalina, a na współczesnych lewakach kończąc, bolszewickiej nienawiści do Kościoła?”. Odpowiadamy: na takich polityków nikt nie głosuje, bo ich jak na razie nie ma.

A z „Gazety Stołecznej” poznajemy, czym zajmuje się minister finansów: „Czego dziesięciolatki mogą się dowiedzieć o zwierzętach od Zyty Gilowskiej? Wczoraj pytały ją o nie przez półtorej godziny”. Okazuje się, że choć na większość pytań nie znała odpowiedzi, nie traciła rezonu:
„- Czy można zrobić kampanię odradzającą kupowania pasków i torebek ze skóry? - zwróciła się do Zyty Gilowskiej 12-letnia dziewczynka.
- Zróbcie, zróbcie - zachęcała pani premier.
- Ale my nie mamy pieniędzy - zauważyła dziewczynka. Wtedy usłyszała, że musi z kolegami wymyślić sposób, żeby je zdobyć.
- Czy z Polski też się wywozi jakieś zagrożone gatunki? - padło kolejne pytanie.
- Chyba skowronki. I może też orły - myślała na głos Zyta Gilowska. Upewniwszy się u ekspertów, że „jakieś ptaki się wywozi”, dodała: - No, widzicie, u nas też jest co ukraść!”.

PIĄTEK 8.11.2006

Gdyby ktoś był zainteresowany serialem, którego roboczy tytuł brzmi: „Kiedy wcześniejsze wybory”, to emitowany jest właśnie następny odcinek.
Komentarze
Dodaj nowy
thomas  - budownictwo społeczne   |11.12.2006 18:01:17
W ramach przypisku o bpie Wielgusie, ośmielę sobie uzupełnić wyśmienity odcinek
Dyskursu w pigułce informacją, że w Polsce stworzono nowatorskie na skalę
światową rozwiązanie - w poczet budynków obejmowanych niższym VAT-em, bo
spełniających definicję budownictwa społecznego policzono rezydencje biskupów i
plebanie. Amen.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 10.12.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.76082 Seconds