> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
odcinek 4 Drukuj
K. T.   
11.11.2005
SOBOTA 5.11.2005

Rząd Kazimierza Marcinkiewicza nie do końca potrafi wyartykułować czego chce, nie ma za to wątpliwości, czego absolutnie nie chce. Przede wszystkim Magdaleny Środy, 59 milionów zł, biura Pełnomocnika ds. Równego Statusu, a nawet ds. Rodziny. Nie chce także dla Polski wizerunku cywilizowanego kraju, gdzie istnieje urząd zajmujący się kwestiami dyskryminacji ze względu na płeć, wiek czy orientację seksualną.

Wyniki wyborów znane są od dawna, ale wciąż docierają do nas interesujące, bardziej szczegółowe informacje: „PIS wygrał zdecydowanie wybory w zakładach psychiatrycznych. Tusk był najlepszy w więzieniach”.

NIEDZIELA 6.11.2005

Jak co roku ogłoszono laureatów nagrody im. Kisiela organizowanej przez tygodnik „Wprost”. Wbrew pozorom wśród nagrodzonych spory rozrzut, choć wszyscy to konserwatywni mężczyźni jeden jest wyraźnie młodszy, drugi nosi wąsy, a nazwiska każdego zaczynają się na inną literkę, kolejno są to: K, L i W.

PONIEDZIAŁEK 7.11.2005

W „Dużym Formacie” wywiad z prof. Andrzejem Jaczewskim, który jest seksulogiem, a sądząc z tego co mówi powinien być raczej przedstawiany jako seksuolog męski, bo istnienia kobiet nie zauważa. Opowiada np. o swoim pomyśle z połowy lat 80. na ostrzeżenie przed HIV/AIDS: „Zaproponowałem więc Ministerstwu Zdrowia szeroką akcję informacyjną - po dzienniku telewizyjnym pięciominutowe audycje informujące. I żeby wydrukować malutkie ulotki, które na granicy wkładaliby facetowi do paszportu”. Ponieważ wiemy, że także kobiety bywały wówczas za granicą, nie pozostaje nic innego jak mieć nadzieję, że teraz profesor zdaje już sobie sprawę, że AIDS nie jest chorobą wyłącznie mężczyzn.

„Na Rakowieckiej ściany gryzą” - skarży się w „Newsweeku” Zbigniew Wasserman. Zaistniały problem bardzo łatwo rozwiązać, po prostu trzeba dotrzeć do człowieka odpowiedzialnego za postawienie tych ścian, a potem wytoczyć proces jemu i jego teściowej.

Biskup Stanisław Stefanek w „Rzeczpospolitej” wypowiada się na temat projektu Ligi Polskich Rodzin zaostrzenia obowiązującej w Polsce ustawy antyaborcyjnej: „Obecna ustawa jest ułomna, ponieważ nie broni każdego życia. Jeszcze bardziej ułomne jest jej wykonywanie, gdyż tworząc tzw. furtki prawne, zwiększa łatwość dokonania aborcji”. Prawie wszystko się zgadza, chociaż ktoś powinien uświadomić biskupa, że nie ma żadnych furtek prawnych, a łatwość dokonania aborcji, czyli podziemie jest efektem działania samej ustawy, której określenie jako ułomnej jest wyrazem delikatności hierarchy.

WTOREK 8.11.2005

Nie poznajemy Macieja Rybińskiego. Do tej pory kpiarz, który wyśmiewał wszystko, szczegółnie to czego nie rozumiał, teraz niemal co dzień grzmi na łamach „Rzeczpospolitej” i wystosowuje kolejne apele, głównie do PO i PIS-u: „Nie myślcie do cholery o sobie. Nie myślcie o posadach. Nie myślcie, że wszyscy myślą tak jak wy, a przede wszystkim nie myślcie, że tak jak wy powinni myśleć, bo godne to i sprawiedliwe”. Rejtan polskiego felietonu! Jak znalazł na zbliżające się wielkimi krokami Święto Niepodległości.

Jest pierwsza ofiara pomysłu Dominiki Wielowieyskiej, która w „Wysokich Obcasach” zaproponowała jakiś czas temu zorganizowanie akcji zachęcającej kobiety, które zaszły w niechcianą ciążę, żeby po porodzie przekazywały dzieci małżeństwom nie mogącym doczekać się własnego potomstwa. Barbara N. postanowiła podobny plan wcielić w życie, a przy okazji zarobić trochę grosza. Efekt to aresztowanie i okładka „Faktu”, który donosi: „To potworne!”.

Zamiast Biura Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Statusu będzie Joanna Kluzik-Rostkowska jako wiceminister ds. rodziny w Ministerstwie Pracy. Spuszczamy zasłonę miłosierdzia na wypowiedzi nowej członkini rządu w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”, bo - jak przyznaje - czyta „Zadrę”, a poza tym chyba rozumie więcej niż mogłoby się wydawać. Świadczy o tym choćby wypowiedź: „mój synek, mimo że po siostrach odziedziczył całą masę lalek, bawi się młotkiem i sierkierą. I to podważyło we mnie wiarę, że obie płci są równe”. Nowa wiceminister zdaje więc sobie sprawę, że zabawki mogą kodować gorszość. To już coś!

Nelli Rokita gościła w programie „Teraz my”. Porównała niedoszłą koalicję PO-PIS do małżeństwa, które ciągle ma jeszcze szanse zostać zawarte. Zaznaczyła także, że dobre małżeństwo to dwóch partnerów i panowie z obu partii powinni to zrozumieć. Pani Nelli wyprzedziła więc o kilka długości dyskurs polskiej prawicy, bo tam ciągle nie mogą pojąć, że dwóch partnerów w ogóle można nazywać małżeństwem.

ŚRODA 9.11.2005

W „Polityce” wywiad Jacka Żakowskiego z Kazimierzem Marcinkiewiczem. Premier wyjśnia jakim cudem jego żona jest zawsze blisko niego: „Bo są różne odległości. Fizycznie jest 500 km stąd, ale duchowo jest najbliżej, jak być może. I z wzajemnością”. Świetnie to rozumiemy, my tak mamy z osobami za którymi nie przepadamy, wystarczy nam świadomość, że gdzieś istnieją i nie musimy się z nimi regularnie spotykać.

Magdalena Środa postanowiła po fakcie udowodnić, że należała się jej dymisja. W wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” przekonuje, że absolutnie, ale to absolutnie nie zajmowała się aborcją, a jeśli było takie wrażenie to z winy dziennikarzy. Poza tym działacze Kampanii Przeciw Homofobii jej nie znoszą, zakolegowała się z Martą Fogler z PO, a pani Kluzik-Rostkowska jest świetną kobietą na stanowisko pełnomocniczki. Nic dziwnego, że na towarzyszącym wywiadowi zdjęciu Środa łapie się za głowę. Słusznie!

Akcja „Gazety Polskiej” zachęcająca czytelników do kupowania dwóch numerów tygodnika wymknęła się spod kontroli. „Kupić pięć egzemplarzy polskiej to w Legionowie wyczyn. Mają po jednej na kiosk, ale się udało. Niech żyje Polska, niech żyje Gazeta, niech żyje Łysiak” donosi Krzysztof z Legionowa, a Piotr Wodzisław melduje: „Dzisiaj kupiłem 10 gazet, które rozdam znajomym”. Wątpimy, czy „Gazecie Polskiej” akcja wiele pomoże, ale kioskarze i Empiki zapewne zacierają ręce.

Wspomniany Łysiak cmoka w felietonie nad genialnością strategiczną Marcinkiewicza, a przy okazji jak na prawdziwego faceta przystało wali prawdę między oczy: „bagno Zdrowia dla Tuskofila Religi to chwyt genialny, majstersztyk, a nawet majstersztych. Ze względów taktycznych znaleźli się również w rządzie salonofile. Pan Michał Ujazdowski, który będąc już niegdyś ‘prawicowym’ ministrem kultury bezwstydnie podlizywał się Salonowi michnikowskiemu - ma zapewnić dobre układy władzy z twórcami, bo większość rodzimych twórców to sfora, przepraszam: sfera salonowa. Nadto pan Ujazdowski, były udek, to kumpel pana Rokity z ‘konserwatywnych’ kręgów SKL, co też nie jest bez znaczenia taktycznego”. Obok „Tuskofila” i „salonofilów” w tekście występują też „Michnikofil”, „Gieremekofil” oraz „kaczofobia”.

Młodzież Wszechpolska potrafi zaskakiwać. Zorganizowali konferencję na której wicemarszałek województwa wielkopolskiego Przemysław Piasta (LPR) powiedział, że „nie chce się wdawać w dyskusję medyczną na temat homoseksualizmu, bo nie ma do tego zaplecza intelektualnego”. Skąd nagle taka samoświadomość? A wcześniej prezes MW w okręgu wielkopolskim - Marcin Rostowski zapowiedział, że jego organizacja nie będzie protestować przeciwko zapowiadanemu na 19 listopada w Poznaniu Marszowi Równości. „Homoseksualiści dążą do tego, żeby na barkach MW wypromować swoje postulaty” - oświadczył. Najwidoczniej chłopcy z Młodzieży Wszechpolskiej czują na plecach oddech gejów. Nie skomentujemy, bo przychodzą nam do głowy same pornograficzne kwestie.

Kuriozum tygodnia to zdanie z tekstu Elizy Michalik w „Ozonie”: „Partią Leppera nie gardzą też ekolodzy, feministki i fanatyczni zwolennicy politycznej poprawności”.
   
CZWARTEK 10.11.2005

W Sejmie głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Kazimierza Marcinkiewicza. Przy okazji bardzo pouczająca dyskusja, był np. wykład na temat zalet karmienia piersią. Działacze niedoszłej koalicji pokazali zresztą przy okazji, że są siebie warci: Bronisław Komorowski z PO pochwalił się z mównicy, że ma pięcioro dzieci, na co uszczęśliwiony Tadeusz Cymański z PIS-u krzyczał z ławy poselskiej, że też ma pięcioro. Nie ma większej frajdy jak popisać się jurnością, nie?

Nowy rząd zapowiedział wprowadzenie becikowego. „Super Express”, który niedawno ogłosił akcję prokreacyjną, zapewne teraz się odkuje i odbije sobie straty spowodowane wkroczeniem na rynek „Faktu”.

PIĄTEK 11.11.2005

Na billboardach i w telewizji intensywnie reklamowany jest nowy dziennik Agory - „Nowy dzień”, który startuje 14 listopada. Ma to być konkurencja dla tabloidów, nie możemy się więc doczekać lektury i już dziś ostrzymy sobie pazurki. I zęby też. 
Komentarze
Dodaj nowy
zielony   |14.11.2005 22:46:32
jak wynika z czwartkowych komentarzy, wracamy do czasów aws, kiedy wartość
polityka oceniało się na podstawie dzietności.
Ciekawe, czy jeśli becikowe nie
przyniesie pożądanego efektu przyjdzie czas na bykowe?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 04.12.2005 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.81128 Seconds