> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
odcinek 40 Drukuj
Krzysztof Tomasik   
06.10.2006
NIEDZIELA 1.10.2006

Jan Pospieszalski ma nowy pomysł na swój program: postanowił sprawić, by widzowie poczuli się jak w Telewizji Trwam. Usłyszeliśmy więc, że „taśmy prawdy” były w rzeczywistości świetnie wyreżyserowaną telenowelą, mającą na celu pogrążenie PiS, potem na pierwszym planie posadzono Elizę Michalik, która – jak głosił podpis – zasiliła szeregi „Gościa Niedzielnego”, wreszcie prowadzący zapewnił, że głosował na PiS i poczynił osobiste wyznanie – po programie „Teraz my” zadzwonił do niego brat oburzony na polityków obozu rządzącego (wniosek: nawet rozumni ludzie dają nabierać się na propagandę), a na koniec był jeszcze gość specjalny – Antoni Macierewicz, który potwierdził, że likwidując WSI odkrył porażające rzeczy i uśmiechając się dołączył do publiczności, a program w miłej atmosferze toczył się dalej.

PONIEDZIAŁEK 2.10.2006

Historyczna chwila! Po wielu latach Piotr Semka przestał być publicystą niezależnym. Nie wyrokujemy, czy porzucenie niezależności opłaciło się panu Piotrowi, pytanie raczej, jak wyjdzie na tym „Rzeczpospolita”.

Na rynku prasowym zresztą spore zmiany. Reorganizacja trwa nie tylko w „Rzeczpospolitej” pod rządami Pawła Lisickiego. Z „Newsweeka” odszedł Tomasz Wróblewski, który został wiceprezesem Polskapresse, a na nowego redaktora naczelnego mianowano Michała Kobosko. Natomiast na „Dziennik” obraził się Zdzisław Krasnodębski, którego tekst delikatnie obśmiał w swoim felietonie Jerzy Pilch. Nie wiemy jak „Dziennik” przeżyje tę stratę, generalnie jednak nie należy się łudzić, że wszystkie te roszady zaowocują rzeczywistymi zmianami. To jedynie potwierdzenie, że jest ruch w interesie.

„Gazeta Wyborcza” obszernie opisuje niedzielny wiec poparcia dla Prawa i Sprawiedliwości, zorganizowany w Stoczni Gdańskiej. Były kwiaty, skierowane do mediów transparenty w rodzaju „Won, bydlaki, nie znosimy was”, „Sto lat” dla premiera, śpiewanie „Roty” i „Boże, coś Polskę” oraz skandowanie „Bolek! Bolek!”, gdy padło nazwisko Wałęsy. A na zakończenie Gertruda Szumska zapewniła o poparciu dla rządu i stwierdziła, że zmiany „chcą zatrzymać liberalni wichrzyciele”. Posłance chyba się pomyliły trudne wyrazy, chodziło zapewne o wierzycieli, przez których część Samoobrony boi się zasilić szeregi obozu rządzącego.

Jedną z priorytetowych spraw dla polityków było oczywiście przedstawienie wiecu w mediach. Jeszcze w czasie uroczystości premier poskarżył się: „Właśnie chciano nas okłamać, jedna z naszych ulubionych telewizji (chodziło o TVN) podała, że są nas tu tylko dwa tysiące”. Według Prawa i Sprawiedliwości uczestników i uczestniczek było pięć razy więcej. Dzięki temu doświadczeniu Jarosław Kaczyński powinien w przyszłości lepiej zrozumieć rozgoryczenie organizatorów i organizatorek Manif i Parad Równości, także ich liczba jest systematycznie pomniejszana w mediach.

Marcin Kowalski i Piotr Głuchowski zaprezentowali w „Dużym Formacie” portrety kilkorga osób, które ostatnio zapisały się do PiS-u. Co się można dowiedzieć z tekstu „Poczuliśmy siłę partii”? Niewiele, przede wszystkim że są to w większości nieciekawi mężczyźni recytujący za Jarosławem Kaczyńskim formułki o układzie i naprawie państwa. Krótko mówiąc, nowi działacze w niczym nie różnią się od tych z kilkuletnim stażem.

We „Wprost” Igor Zalewski i Robert Mazurek postanowili zająć się bohaterką utrwalonych przez kamerę negocjacji z PiS-em: „BIEDNA RENIA BEGER! I cóż ona sobie najlepszego uczyniła! Jako polityk jest skończona. Nikt nie będzie z nią gadał, chyba że będzie naga i zrewidowana. A kto by chciał obmacywać Beger, a potem jeszcze oglądać ją na golasa? Na pewno nikt normalny”. Chyba jednak z posłanką nie będzie tak źle, niech przykładem będą dla niej Zalewski & Mazurek, którzy prowadząc swoją prostacką rubrykę już dawno powinni być skończeni jako dziennikarze, a jednak ciągle pływają.

A nowym felietonistą „Wprost” został Wojciech Wencel, jeden z wielu publicystów nieistniejącego „Ozonu”. Większość jego kolegów i koleżanek znalazło zatrudnienie w TVP, a Wencel wylądował w organie Marka Króla. Serdecznie współczujemy!

Coraz więcej wiadomo na temat teczki prałata Henryka Jankowskiego, który ujawnił już nazwiska donoszących na niego osób. Wymieniani księża zaprzeczają, że byli tajnymi współpracownikami SB, choć nie wypierają się rozmów na temat Jankowskiego: „ks. Antoni Misiaszek - który jako TW Profesor znalazł się na liście - przyznał, że mówił funkcjonariuszom SB o Jankowskim, m.in., że to 'człowiek niezrównoważony psychicznie'” – pisze „Rzeczpospolita”. Arcybiskup Gocłowski znalazł już sposób na poradzenie sobie z całym zamieszaniem: po prostu powołana zostanie komisja.

Jednoosobowa rada etyki mediów, czyli Janina Jankowska, wypowiedziała się w sprawie, nazywaną już przez niektóre media aferą taśmową, i zawyrokowała: „W tej akcji dziennikarze TVN stracili niezależność, wchodząc w porozumienie z jedną stroną konfliktu, mniej lub bardziej świadomie weszli do gry politycznej. Przykro mi, ale w tym momencie w kadrach Samoobrony. Od pewnego już czasu spora część dziennikarzy bierze na siebie obowiązki opozycji”. Razem z panią Janiną stanowczo odradzamy zastępowanie opozycji, dużo przyjemniej odciążyć rząd, mniej tyrania, a i splendor większy.

WTOREK 03.10.2006

„BBC atakuje papieża za tuszowanie pedofilii w Kościele. Żeby zrozumieć, jaką to wywołuje konfuzję u niejednego polskiego inteligenta, trzeba przypomnieć o renomie, którą cieszy się brytyjska stacja” – pisze Jan Wróbel na drugiej stronie „Dziennika”. Konfuzji u polskiego inteligenta nie powinna za to wywołać pierwsza strona „Dziennika”, gdzie zobaczyć można papieża ocierającego łzę, a wyżej napis „BBC atakuje papieża”. W końcu  powszechnie wiadomo, że według polskiej prasy pod żadnym pozorem Watykanu nie wolno o nic oskarżyć, bo będzie to „manipulacja” i „kompromitacja”, kompromitacja oczywiście dla ujawniającego to medium, papieża nic nie mogłoby skompromitować.

Jaki jest premier, każdy widzi, nie ma wątpliwości, że powinien się zmienić. Tylko jak to zrobić? „Super Express” – jak na tabloid przystało – ma świetny sposób na niemal natychmiastową przemianę Jarosława Kaczyńskiego! Co musiałby zrobić? To proste: „powinien ładniej pisać, stawiać wyraźnie literki, zaokrąglać brzuszki i zawijać końcówki. Powinno poskutkować! Okazuje się bowiem, że zmieniając charakter pisma, można zmienić charakter!”

Okazuje się, że rozmowy Beger z działaczami PiS-u to pikuś przy tym, jak żartują między sobą politycy Samoobrony. „- Jak ją walnę w kakałko, to jej bańki z nosa pójdą - pochwalił się Ryszardowi Czarneckiemu, europarlamentarzyście Samoobrony, jego partyjny kolega Janusz Wójcik (53 l.). Czarnecki wysłuchał, uśmiał się, po czym złośliwie zacytował Wójcika w swoim internetowym blogu. - To była prywatna rozmowa - oburza się na kolegę Wójcik” – donosi „Super Express”. Dobrze, że Wójcik nie ma własnego bloga, dzięki temu nie dowiemy się, co na ten świetny żart odpowiedział Czarnecki.

„Gazeta Polska” działa błyskawicznie, nie minął tydzień od programu ujawniającego szczegóły rozmów Renaty Beger z Lipińskim i Mojzesowiczem, a już wiadomo, kto za tym wszystkim stał – tygodnik donosi, że Milan Subotić, sekretarz programowy TVN, współpracował z WSI, a wcześniej z wojskowymi służbami PRL. O dziwo tekst na ten temat opublikowano na stronie internetowej dzień przed pojawieniem się pisma w sprzedaży. WSI jednak nie śpi i zapewne dlatego w wydaniu papierowym zamieszczono zdjęcie innego Suboticia, profesora z Instytutu Filozofii i Nauk Społecznych w Belgradzie.

ŚRODA 04.10.2006

„'Ring' obniża piątkową oglądalność TVP1” – donosi portal Press. „Pierwsze trzy wydania 'Ringu' w TVP 1 przyciągnęły średnio 988 tys. widzów. Jest to o 27 proc. mniej niż wynosiła widownia tego pasma w ubiegłym roku. Talk-show społeczno-kulturalny Rafała Ziemkiewicza 'Ring' jest nadawany w piątki o 22. Po pierwszych trzech emisjach we wrześniu Jedynka miała w tym paśmie 10,15 proc. udziału w rynku. Została zdystansowana przez TVN (2,7 mln widzów i 27,87 proc. udziału w rynku), TVP 2 (2,1 mln, 21,68 proc.) oraz Polsat (1,4 mln, 14,83 proc.)”. Rozumiemy, że teraz Rafał Ziemkiewicz – jak na wyznawcę wolnego rynku przystało – przyzna, że popytu na jego program brak i zrobi miejsce dla kogoś innego, w końcu jest jeszcze tylu prawicowych dziennikarzy, którzy nie mieli dotąd okazji pojawić się na antenie telewizji publicznej.

CZWARTEK 05.10.2006 

Na drugiej stronie „Dziennik” pisze o wtorkowym programie „Teraz my”, który ponoć wyglądał tak: „Śmiechy, krzyki, oskarżenia o kłamstwa”, a wszystko dlatego, że prowadzących poniosło po zarzutach Jacka Kurskiego, że Milan Subotć miał wpływ na kształt programu z poprzedniego tygodnia. Teraz Kurski czuje się zaszczuty, dziennikarze przepraszają, a PiS postanowił bojkotować Morozowskiego i Sekielskiego. Nam trudno się tym wszystkim przejąć, jak ktoś zaprasza do studia Jacka Kurskiego, to chyba wie, czego można się spodziewać.

PIĄTEK 06.10.2006

Miały być dwa marsze, a będzie „Jeden wiec, dwa marsze, pięć protestów i wirtualna manifestacja. Wszystko w sobotę w stolicy” – pisze „Gazeta Wyborcza”. Trudno powiedzieć, ile osób będzie w nich uczestniczyć, pewne jest jedynie, kto stanowi zaplecze PiS-u: „-Zgłaszają się AK-owcy, emeryci, leśnicy, środowiska Radia Maryja. To będą dziesiątki autokarów” – mówi Marek Suski, lider mazowieckiego Prawa i Sprawiedliwości.

A „Super Express” wyjaśnia, dlaczego tutaj nie mogą zaistnieć naprawdę masowe demonstracje: „Śródmieście Warszawy cierpi jednak na brak szaletów. Najbliżej za darmo można skorzystać z toalety w McDonaldzie u zbiegu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej”.

Komentarze
Dodaj nowy
nameste  - pętla czasu?   |07.10.2006 06:51:08
Cieszymy się z powrotu rubryki do regularności (bo tak chyba trzeba czytać
"odcinek 40"). Oby okrzepła ta regularność bez wątpliwości, które w
niniejszym odcinku jednak budzi wędrówka autora po datach: od "WTOREK
03.10.2006" nagle przeskakuje do "ŚRODA 12.07.2006". Apelujemy o
jednoznacznie progresywny, a nie regresywny charakter przeglądu krytycznego!

krytyka  - Dziękujemy za czujność :)   |07.10.2006 11:37:44
Już poprawione. Swoją drogą, miło by było być jeszcze w środku wakacji :)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.10.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.80334 Seconds