> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Ostrowska: Biała wstążka |
|
|
Joanna Ostrowska
|
|
28.07.2009 |
Najnowszy film Michaela Hanekego był prawdopodobnie największym zaskoczeniem dla jego oddanych fanów. Mistrz wysublimowanej przemocy, detektyw ludzkiego obłędu i nienawiści, a przede wszystkim reżyser lubujący się w strachu przez duże „s” zrobił film zupełnie pozbawiony tych cech. Biała wstążka to wielowątkowe, a przy tym spójne i najbardziej dojrzałe dzieło Hanekego. Prawdopodobnie stanowi ona nowy etap w jego artystycznej ewolucji.
Przełom roku 1913 i 1914; mała wioska na terenie Niemiec, w której rządzi baron, a klasowy system funkcjonuje bez zarzutu. Każdy ma swoje miejsce w hierarchii i każdy jest do czegoś predestynowany. Sielankę przerywa jednak seria niespodziewanych, dziwacznych, powtarzających się kilkakrotnie wypadków, które wprowadzają chaos w tę – na pierwszy rzut oka pozbawioną rysy – strukturę społeczną. Widz zaczyna się zastanawiać, jakie będzie rozwiązanie trapiącej mieszkańców tajemnicy i kto okaże się winny. Osobliwe zdarzenia, na których opiera się fabuła Białej wstążki, komentuje „narrator” – miejscowy nauczyciel.
Wina jest w tym filmie kategorią kluczową. Haneke pokazuje, jak „dobry” Niemiec staje się „złym” nazistą. To temat niezwykle trudny i kontrowersyjny. Haneke rozwija go brutalnie, bo wykorzystując do tego celu postacie dzieci. Na twarzach małoletnich bohaterów odbija się przyzwolenie na przemoc, która jest jedynym sposobem funkcjonowania w zhierarchizowanym, patriarchalnym społeczeństwie. Brak w nim możliwości zmiany, stąd reakcją na krzywdę jest milczenie. Jeden z mężczyzn musi natychmiast zapomnieć o śmierci swojej żony, córka miejscowego lekarza zmusza się do uśmiechu w momencie, kiedy cierpienie sprawia jej własny ojciec. Aż wreszcie nienawiść, dotąd skrywana, wychodzi na światło dzienne.
Film nakręcony jest w czerni i bieli, ujęcia są dość statyczne, wręcz kontemplacyjne. To, paradoksalnie, w pewien sposób uspokaja widza. Tym, co budzi grozę, jest nasza pamięć o tragicznej przeszłości i Trzeciej Rzeszy. Świat Białej wstążki to bowiem przedsmak koszmarnych lat 30. i 40. W tym kontekście dorastający bohaterowie zaczynają się jawić jako potwory w ludzkim ciele, choć zarazem są tak „normalni”. Nagle uświadamiamy sobie, że Eichmann może się czaić w każdym z nas.
Tytułowa biała wstążka symbolizuje czystość. Ma przypominać, że to właśnie ta cnota jest podstawą egzystencji. Podział na dobro i zło, swoich i obcych, winnych i niewinnych jest w świecie przedstawionym przez Hanekego jasny. Żadne odstępstwo od normy nie będzie tu akceptowane…
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 28.07.2009 )
|
|
|
|
Dobrze, "neoliberalne" dogmat...
Prawnie sytuacja jest znaczne bardzie...